» Recenzje » Łzy Diabła

Łzy Diabła

Łzy Diabła
O Afganistanie i toczącej się w nim od lat wojnie powstało już wiele książek, zarówno dokumentalnych, jak i beletrystycznych. Temat ten jest od wielu lat aktualny i zawsze przyciąga uwagę czytelników. Tym razem wątek targanego konfliktami kraju podjęła Magdalena Kozak, przenosząc swoją wiedzę oraz wspomnienia o nim na karty nowej powieści, równocześnie nie robiąc tego wprost i umieszczając akcję w obcym nam świecie.

Fabuła zabiera nas na odległą planetę zamieszkaną przez rasę niemal identyczną jak ludzie, jednak nie tak zaawansowaną technologicznie. Po nawiązaniu pierwszego kontaktu ziemscy naukowcy rozpoczęli badanie lokalnego ekosystemu i szybko odkryli czars – roślinę z której zaczęto produkować tytułowe łzy diabła. Substancja miała być panaceum na wszelkie problemy zdrowotne i sprawiać, że ludzie osiągali szczęście. Od tego momentu eksport rośliny stał się priorytetem, a w zamian za nią miejscowi władcy otrzymywali sprzęt z Ziemi. W trakcie lektury nie dowiadujemy się dużo więcej o sytuacji na naszej planecie, a wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy rodzimych mieszkańców.

Izzat, następca Tronu Smoka, otrzymuje misję stworzenia nowego szlaku dla dostarczania Obcym czarsu, co pozwoliłoby jego krajowi podnieść się z kolan i wyjść obronną ręką z nieuchronnie zbliżającej się wojny z potężniejszym sąsiadem. Problemem jest to, że ma on przebiegać przez górzyste tereny należące do Wysokich, walecznych plemion których jeszcze nigdy nie udało się podbić. Książę wraz ze swoimi najbliższymi kuzynami wyrusza na wojnę, która nawet z całym arsenałem dostarczonym z Ziemi wydaje się niemożliwa do wygrania.

W jednej z górskich wiosek żyje Znajda – pastuszek, którego ledwie żywego i pozbawionego pamięci odnaleźli wieśniacy i przyjęli pod swój dach. Niestety, dość mocny charakter chłopaka spowodował, że gospodarz zaczął obawiać się zbyt dużego zainteresowania ze strony władz. Postanowił wysłać go na służbę do Hrabiego Cienia, miejscowego władcy i nieoficjalnie jednego z przywódców ruchu oporu przeciw wojskom okupanta. Stąd koleje losu prowadzą go w szeregi Skorpionów, elitarnego oddziału buntowników, prowadzących podjazdową walkę z wojskami królestwa.

Historia obu bohaterów pokazuje wojnę z dwóch całkowicie różnych stron. Wykorzystuje również dwa skrajne schematy tworzenia postaci. Izzat jest człowiekiem namaszczonym do bycia wielkim przywódcą, brakuje mu jednak doświadczenia, a jego charakter nie jest jeszcze do końca ukształtowany. Jest to dla niego o tyle problematyczne, gdyż dostrzegają to również wszyscy dookoła, szczególnie oficerowie teoretycznie będący pod jego komendą. Z każdą kolejną stroną widzimy, jak pod okiem doświadczonych dowódców zaczyna dojrzewać i zdobywać kolejne szlify w sztuce wojennej, wyrastać na prawdziwego wodza. Wszystko odbywa się zgodnie z przewidywaniami, nie ma tutaj miejsca na dziwne wybryki, w końcu nie przystoi to przyszłemu królowi. Mimo to różnica w postrzeganiu świata młodego smoka z początku i końca kampanii jest wyraźna i satysfakcjonująca zarówno dla jego otoczenia, jak i czytelnika.

Z drugiej strony Znajda jest idealnym przykładem biografii od zera do bohatera. Prosty chłopak, którego jedyną przewiną jest twardy charakter, a także ciekawość z którą sam często musi się zmagać, zostaje wrzucony w wir wydarzeń, choć nie do końca chce w nich uczestniczyć. Ewolucja z prostego pastuszka w legendarnego Mściciela z Pól, bohatera mimo woli, jest ciekawa i pełna zakrętów, ale pozwala na odkrycie wewnętrznych talentów. Interesująco przedstawiały się subtelne zmiany w sposobie myślenia, od prostego tu i teraz oraz wykonywania rozkazów, do wojownika od którego decyzji może zależeć życie innych ludzi.

Owe przemiany nie miałyby oczywiście miejsca, gdyby nie otaczający ich ludzie. Kozak po raz kolejny pokazała, że całkiem nieźle radzi sobie w kreowaniu zarówno bohaterów pierwszego, jak i drugiego planu. Większość z nich ma dość ciekawą osobowość i wnosi sporo ożywienia na karty powieści. Z reguły są wielowymiarowe, posiadają własne, dobrze umotywowane cele – często potrafią też zaskoczyć swoim zachowaniem. Ich wpływ na losy Izzata oraz Znajdy jest wiarygodny i w pełni uzasadniony. Obserwowanie tworzenia się przyjaźni i więzi między różnymi bohaterami sprawia wiele radości oraz wywołuje żywe uczucia. Jest to szczególnie widoczne, co nie może dziwić, przy powstawaniu braterstwa broni w poszczególnych oddziałach.

Osadzenie w realiach kultury z dominującą rolą mężczyzn silnych kobiecych charakterów wypadło całkiem nieźle. Oczywiście, nie ma ich zbyt wiele, ale jeśli już się pojawiają, mają spory wpływ na wydarzenia zarówno poprzez swoje działanie, jak i perypetie miłosne z niektórymi bohaterami Łez Diabła. Do tych ostatnich jednak trzeba mieć lekki dystans, gdyż momentami przypominają brazylijską telenowelę.

Sama fabuła prezentuje się bardzo dobrze i nie pozwala odbiorcy zbytnio się nudzić. Pomijając lekko senny początek, będący wprowadzeniem w świat, z każdą kolejną stroną powieść nabiera coraz większego tempa, by pod sam koniec pędzić niczym wystrzelony z karabinu pocisk. Kozak zafundowała też czytelnikom kilka większych i mniejszych zwrotów akcji, które są trudne do przewidzenia. Całość jest również dobrze zbalansowana pod względem rozgrywek na scenie politycznej, wydarzeń na froncie oraz życia prywatnego poszczególnych bohaterów, zarówno tych z pierwszego, jak i drugiego szeregu.

Kolejnym plusem powieści jest brak opowiadania się narratora po którejś ze stron konfliktu. Wszyscy mają swoje racje i powody do walki, każdy  jest zmuszany do podejmowania trudnych decyzji i poruszania się w szarej strefie moralności. Wszyscy bohaterowie mają też krew na rękach. Trudno doszukiwać się oceny poszczególnych czynów, są tylko konsekwencje – ich aprobata czy potępienie leży całkowicie w gestii czytelnika.

Jedyną rzeczą, która budziła moje zastrzeżenia, były niektóre zabiegi fabularne. Część z nich jest bardzo prosta,by nie powiedzieć toporna, nastawiona przede wszystkim na wywołanie konkretnych uczuć. Należy nadmienić, że autorka w większości osiąga swój cel, przez co raz lub dwa zdarzało mi się razem z bohaterami zgrzytnąć zębami ze złości czy frustracji. Niemniej brakowało mi przynajmniej kilku bardziej subtelnych i zawoalowanych intryg prowadzących do tego samego punktu.

Bez względu na środki, jakich użyła Magdalena Kozak, udało jej się stworzyć naprawdę dobrą klasyczną powieść wojenną opowiadającą o współczesnych problemach z zupełnie nowego punktu widzenia. Łzy Diabła w dużej mierzą są też opowieścią o braterstwie, honorze oraz wierze w ideały, a całość została podlana lekkim sosem rozgrywek politycznych. Dzięki temu jest to tytuł, po który spokojnie mogą sięgnąć zarówno miłośnicy fantastyki, jak i ludzie interesujący się militariami. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i na pewno będzie się dobrze bawić. Oby jak najwięcej takich pozycji.

8.5
Ocena recenzenta
7.88
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Łzy diabła
Autor: Magdalena Kozak
Wydawca: Insignis
Data wydania: 18 marca 2015
Liczba stron: 752
Oprawa: miękka
Format: 140 x 209 mm
ISBN-13: 978-83-63944-78-0
Cena: 39,99 zł



Czytaj również

Łzy Diabła
You're in the army now
- recenzja
Młody
Wielki powrót serii o Nocarzu
- recenzja
Nikt
Zaskakujący finał
- recenzja
Renegat
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
- recenzja
Nocarz
Wampir z ABW
- recenzja
Paskuda & Co
Nietypowy tercet przy wieży
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.