» Recenzje » Każde serce to wrota / Patyki i kości

Każde serce to wrota / Patyki i kości

Każde serce to wrota / Patyki i kości
Jeśli literatura młodzieżowa ma wyglądać jak omawiana tu książka Seanan McGuire, to warto wrócić do jej czytania, nawet gdy bliżej nam już do pięćdziesiątki niż osiemnastki.

Seanan McGuire nie raz dała się już poznać, także polskiemu czytelnikowi, jako autorka krążąca na obrzeżach baśniowości i horroru. Jej niedawno wydana Gra środkowa prezentowała naprawdę niezwykłych bohaterów i zaskakujący pomysł na wątek główny. Bardzo popularna jest też jej seria o October Daye, niewydana w Polsce, sięgająca do tradycji opowieści o fae jako istotach niosących chaos i niebezpieczeństwo. Nie inaczej jest z Zagubionymi dziećmi – mimo że klasyfikuje się tę serię jako young adult, przeznaczoną dla młodzieży, na próżno szukać w niej stereotypowych motywów: wybrańców ratujących świat, dystopii, trójkątów miłosnych. To zupełnie inna liga literatury i widać to nawet w języku, jakiego używa autorka (tu warto wspomnieć, że tłumaczyła Anna Reszka i wywiązała się z zadania bardzo dobrze).

Mag jako bodaj jedyne wydawnictwo w Polsce regularnie sięga po tzw. mikropowieści – popularną w USA formę literacką, czyli bardzo krótkie powieści, zwykle liczące sobie ok. 100-150 stron. Nasz wydawca robi to jednak sprytnie – wybiera popularne, nagradzane tytuły i łączy je w wersje “2 w 1”. Tak ukazały się Dzienniki Mordbota, tak teraz wydawana jest także nowa seria Zbłąkane dzieci. W pierwszym tomie dostajemy historię wprowadzającą w ten niezwykły świat – Każde serce to wrota – oraz kolejną, zatytułowaną Patyki i kości, skupiającą się na dwóch bohaterkach wprowadzonych wcześniej.

Lektura tej pierwszej jest, oczywiście, obowiązkowa. Dostajemy tutaj niejako przewodnik po zasadach rządzących istnieniem tytułowych Drzwi – przejść do innych światów, które mogą odnaleźć tylko dzieci spełniające pewne warunki, które dany wymiar narzuca. I uwierzcie, że daleko im do Narnii – prędzej możemy porównać je do Krainy Czarów. Nawet jeśli dzieci są szczęśliwe w swoim nowym domu, często tracą życie, a niemal zawsze zostają zmienione nie do poznania. Jeśli wrócą do rodziny, to ta zwykle szuka dla nich pomocy psychologicznej i leczenia. I tu rozpoczyna się nasza opowieść: wraz z Nancy przybywamy do specjalnej szkoły pani Eleanor West, przyjmującej dzieci – głównie dziewczynki – z nietypowymi problemami. Od pierwszej strony wiemy, że wszystko jest tylko fasadą, by uspokoić rodziców nieszczęsnych dzieci – placówka zbiera tych, którzy powrócili zza Drzwi, a sama dyrektorka spędziła lata w magicznej krainie i teraz chce pomagać podobnym sobie. Nancy poznaje garść rezydentów – Kade’a, Jack i Jill, Sumi, Christophera – i zaczyna się zadamawiać, gdy Sumi zostaje zamordowana. Kto to zrobił, dlaczego? Do tego dzieciaki będą musiały dojść same.

Każde serce to wrota to opowieść baśniowa, ale w sposób kojarzony z twórczością Neila Gaimana: nic nie jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka, niebezpieczeństwa czają się w nietypowych miejscach, a szczęście można osiągnąć nawet zaskakujących realiach. Nancy najszczęśliwsza była w Podziemiu, krainie pana zmarłych, w której większość czasu musiała spędzać w bezruchu, nie jedząc, nie pijąc i nawet nie oddychając. Inne dzieci trafiły do innych krain, które – jak podkreśla się wielokrotnie – były dla nich idealne, nawet jeśli nam wydają się co najmniej okrutne. Pomysł na taki świat przedstawiony jest fascynujący i gdy zaczynamy rozumieć zasady rządzące Drzwiami, lektura staje się zwyczajnie wciągająca. Widać też, że w centrum opowieści stoją poszukiwanie tożsamości i poczucia przynależności: dzieciaki, które wróciły zza Drzwi, są odrzucane w taki czy inny sposób przez swoje rodziny, a często nie były przez nie rozumiane już wcześniej; dopiero szkoła pozwala im na wyrażanie siebie. To wątek, który będzie się przewijał też przez kolejne mikropowieści z cyklu.

Ważna jest też galeria postaci, które prezentuje McGuire. Podążamy za Nancy, ale każdy wymieniony z imienia mieszkaniec domu ma rolę do odegrania i jest istotny – i potem będziemy do tych postaci wracać, by poznać ich historie. Każdą za kolejnymi Drzwiami.

Tu dochodzimy do Patyków i kości, drugiej mikropowieści w tomie. Śledzimy w niej losy wspomnianych bliźniaczek, Jack i Jill, generalnie od momentu ich poczęcia (a nawet chwilę wcześniej), aż do powrotu zza Drzwi, z krainy mrocznych Wrzosowisk, wampirów i krwi. Autorka prezentuje biografię dziewczynek i pokazuje nam, jak zostały ukształtowane przez otaczających je dorosłych i dlaczego akurat ta kraina je wezwała, czemu dokonały konkretnych wyborów za jej bramami. Mimo, że w pierwszej opowieści dostaliśmy pewien zarys tych wydarzeń, to i tak ta bardziej szczegółowa wersja zapewnia naprawdę wciągającą lekturę.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Każde serce to wrota/Patyki i kości to książka bardziej przystępna niż Gra środkowa, ale tak samo nietypowa i zaskakująca. Baśniowe klimaty są w niej silne, każde z bohaterów otoczone jest nimbem "dziwności", a całość składa się na patchwork pełen niezrozumianych dzieciaków i magii, która jest dla nich domem. Zdecydowanie jest to jedna z ciekawszych dostępnych obecnie pozycji na rynku i zachęcam gorąco do sięgnięcia po nią – nie pożałujecie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Każde serce to wrota. Patyki i kości
Cykl: Zbłąkane dzieci
Tom: 1-2
Autor: Seanan McGuire
Tłumaczenie: Anna Reszka
Wydawca: Mag
Data wydania: 29 września 2023
Liczba stron: 272
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788367793421
Cena: 45 zł



Czytaj również

Gra środkowa
Siły natury w ciało przyobleczone
- recenzja
Dziewiąty dom
Powinno wyjść inaczej
- recenzja
Skrzydlate opowieści
Pusta poezja
- recenzja
W Kalabrii
Magiczny drobiazg
- recenzja
Żywoty świętych
Śliczne, ale tylko dla fanów
- recenzja
Obcy w obcym kraju
Trochę swój a trochę obcy
- recenzja

Komentarze


Tiszka
   
Ocena:
+2

Bierzcie i czytajcie, bo to dobre jest! :D 

23-05-2024 10:21
Asthariel
   
Ocena:
0
Recenzja zachęciła mnie do lektury książki, złapię, gdy tylko będzie okazja.
24-05-2024 10:30

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.