» Recenzje » Jonathan Strange i pan Norrell

Jonathan Strange i pan Norrell


wersja do druku

Światotwórstwo z domieszką fabuły

Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Jonathan Strange i pan Norrell
Jonathan Strange i pan Norrell to powieść pod wieloma względami niezwykła. Przemyślana, osadzona w barwnym i bogatym uniwersum, pełna interesujących postaci i ważnych wydarzeń, a do tego pięknie wydana. Jest z nią tylko jeden problem – czytanie jej przypomina żucie gwoździ.

Fabuła powieści osadzona jest w w Anglii podczas dwóch pierwszych dekad dziewiętnastego wieku. Koncentruje się wokół wysiłków dwóch tytułowych magów, mających na celu przywrócenie ojczyźnie magii, utraconej, jak się wydawało, na dobre przed kilkoma wiekami. Książka jest jednak wyraźnie stylizowana na fabularyzowaną powieść historyczną, która ma na celu nie tylko opisać kluczowe wydarzenia omawianego okresu, ale też przedstawić ich możliwie szeroki kontekst – toteż owa główna oś fabuły ginie w natłoku dziesiątek pomniejszych wątków i wąteczków. Chcąc nie chcąc, przyjdzie nam się więc zapoznać również z obszernymi opisami życia angielskiej socjety, biografiami sławnych czarodziejów z przeszłości, licznymi opisami architektury i wystroju wnętrz, alternatywnym przebiegiem wojen napoleońskich – a także innymi, bardziej lub mniej luźno związanymi z fabułą informacjami.

Czasami są one interesujące, równie często jednak trudno mi było oprzeć się wrażeniu, że autorka marnuje mój czas – kilkudziesięciostronicowy opis podłego charakteru ojca jednego z bohaterów, który to ojciec nie odgrywa w fabule żadnej roli, to tylko jeden z przykładów ciągnących się niemożebnie wtrętów, bez których książka zupełnie dobrze mogłaby się obyć. Co gorsza, gdyby obrać powieść ze wszystkich dygresji i prowadzących donikąd wątków pobocznych, to zostaje z niej bardzo niewiele. Główna fabuła jest niezmiernie prosta i niezbyt interesująca – co więcej, bez trudu dałoby się ją zmieścić w nieco dłuższym opowiadaniu, więc fakt, że autorka rozciągnęła ją na 900 stron powinien jasno dać do zrozumienia, jak bardzo rozwodniona jest opisana tu historia.

Również bohaterowie nie powalają – choć nie są też jedynie wydmuszkami. Tytułowa dwójka magów ma silne, starannie zarysowane osobowości, wyraźnie kontrastujące ze sobą pod każdym możliwym względem, co stanowi przyczynek do wielu kluczowych konfliktów powieści. Ich wzajemne relacje, które nie są tak proste i oczywiste, jak mogłoby się wydawać, a także przyzwoicie napisane dialogi, należą do tych jaśniejszych punktów powieści. Również postacie drugoplanowe są w wielu przypadkach wyraziste i zapadające w pamięć – choć momentami autorka nieco przesadza, przez co niektóre z nich wydają się być nieco przerysowane.

Wadą bohaterów jest jednak ich statyczność. Akcja powieści rozciągnięta jest na przeszło dekadę, a jednak aktorzy historii niemal zupełnie nie ewoluują w tym czasie, mimo ogromnych zmian, jakie zachodzą w ich życiach. Najwyraźniejszym tego przykładem tego jest sytuacja w której (uwaga, niewielki spoiler) Strange wbrew swoim zasadom wykorzystuje w trakcie bitwy magię, by zabić wrogiego żołnierza. W pierwszym momencie wywołuje to u niego poważny kryzys osobowości, jednak już scenę później wszystko wraca do normy. Nie znaczy to oczywiście, że postacie w ogóle się nie zmieniają – jednak w większości wypadków są to nagłe (i nie zawsze wiarygodne) wolty wywołane jakimś czynnikiem zewnętrznym, nie zaś typowy rozwój postaci.

Jednak w oczywisty sposób ani fabuła ani bohaterowie nie byli dla autorki najważniejsi przy pisaniu tej powieści. Tu główną rolę odgrywa uniwersum, rozbudowane, złożone, pełne wzajemnych interakcji i misternych detali. Autorka bez wątpienia poświęciła wiele wysiłku i włożyła sporo namysłu w to, by uczynić przedstawiony przez siebie świat jak najbardziej wiarygodnym, bogatym i interesującym. I, trzeba jej to przyznać, jeżeli ktoś lubuje się w poznawaniu nowych realiów, czeka go tu nie lada gratka. Wszystkie te prowadzące donikąd wątki poboczne i dygresje z rozwadniaczy nagle przeobrażą się w esencję powieści, pozwalając cieszyć się nieprzebranym bogactwem opisywanego świata.

Z drugiej strony, światotwórstwo, choć bez dwóch zdań obszerne, jest też raczej poziome – bardzo mało jego elementów wpływa w jakikolwiek sposób na opowiadaną historię lub choćby na inne elementy świata. Za przykład niech posłużą zasady magii, które ewidentnie istnieją i odgrywają ważną rolę w życiu bohaterów – a jednak w żadnym momencie nie jest nam dane ich poznać. Skutek jest taki, że gdy bohaterowie mierzą się z jakimś magicznym przedsięwzięciem, w żaden sposób nie jesteśmy w stanie ocenić jego skali lub trudności, o ile autorka wprost jej nie opisze, co odbiera wiele przyjemności z lektury. Trzeba też niestety wspomnieć, że choć realia bez dwóch zdań zostały starannie opisane, to jest to w zasadzie nasz świat z drobnymi modyfikacjami, co mocno ogranicza oryginalność całego konceptu.

Jonathan Strange i Pan Norrell to powieść, w którą autorka w oczywisty sposób włożyła wiele serca, namysłu i pracy. Z tego powodu wystawienie jej niskiej oceny nie jest dla mnie niczym przyjemnym – jednak nie widzę innego wyjścia. Clarke tak bardzo skupiła się na tworzeniu swojego świata, że zaniedbała zarówno fabułę, jak i bohaterów – a sam świat, choćby nawet barwny i bogaty, to zbyt mało, by uciągnąć powieść tak ogromnego rozmiaru. Pozycję tę mogę polecić wielkim fanom światotwórstwa we wszelkich jego kształtach, ale w sumie nikomu innemu.

5.0
Ocena recenzenta
6.75
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Jonathan Strange i Pan Norrell
Autor: Susanna Clarke
Tłumaczenie: Justyna Gardzińska
Wydawca: Mag
Data wydania: 30 listopada 2023
Liczba stron: 912
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-67793-49-0
Cena: 89,00 zł



Czytaj również

Komentarze


Ifryt
   
Ocena:
+1

Powieść na pewno jest specyficzna. Nie każdemu musi się podobać. Ja jestem urzeczony. Ma jedne z ciekawszych ujęć magii i faerie.

21-10-2024 13:33
Asthariel
   
Ocena:
+2

Ja też osobiście miło wspominam lekturę i chętnie sobie ją powtórzę w przyszłości. Chciałbym by autorka wróciła kiedyś do tego uniwersum w dłuższej formie, a nie tylko w opowiadaniach.

21-10-2024 15:56

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.