» Recenzje » Harry Potter and the Cursed Child

Harry Potter and the Cursed Child

Harry Potter and the Cursed Child
Wydana pod koniec lipca książka Harry Potter and the Cursed Child jest najnowszym dziełem związanym z bestsellerowym cyklem książek Harry Potter. Tym razem jednak J.K Rowling jest jedynie jedną z autorek, a samo dzieło to dramat, a nie epika. To dosyć duże zmiany – jak wpływają na odbiór utworu?

Akcja zaczyna się w momencie, w którym zakończył się epilog książki Harry Potter i Insygnia Śmierci – Harry i jego przyjaciele żegnają swoje dzieci, które wsiadają do pociągu Hogwart Express. Dramat dzieje się dwutorowo – z jednej strony obserwujemy poczynania dzieci, z drugiej widzimy starych przyjaciół – Harry'ego, Rona i Hermionę, wspomaganych w swoich staraniach przez Draco i Ginny.

Niewątpliwie głównymi bohaterami dramatu są Albus i Scorpius, synowie Pottera i Malfoya. Gdy odkrywają, iż Ministerstwo Magii posiada Zmieniacz Czasu, postanawiają wykraść go i wykorzystać, by wskrzesić Cedrika Diggory'ego, w czym pomaga im Delphi, jego kuzynka. W tym samym czasie obserwujemy Harry'ego i jego starą paczkę znajomych. Harry'ego zaczyna znów boleć blizna, a w dodatku jego syn znika, w związku z czym wszyscy zaczynają  odczuwać niepokój. Co się może za tym kryć?

Relacje Scorpius – Albus ukazane są w sposób rozczulający. Chłopcy zaprzyjaźniają się w Hogwart Expresie i od tamtego momentu wspierają w trudnych chwilach bez względu na relacje łączące dawniej ich rodziców. Tej przyjaźni potrzebuje zwłaszcza Albus, który nie radzi sobie w szkole – izoluje się od innych uczniów, nie zna się zbytnio na magii i nie jest wysportowany. Scorpius wiele dla niego znaczy i razem z nim przeżywa przygody równie fascynujące jak te, które przeżył Harry.

Niestety, relacje Harry-Albus już takie słodkie nie są. Harry ma problemy komunikacyjne i nie potrafi rozmawiać o tym, co naprawdę dla niego ważne. Nie chodzi o to, że Harry nie kocha swojego syna, ale chłopiec najwyraźniej tego nie czuje. Co więcej, Harry w imię ochrony Albusa przed złem zakazuje mu kontaktować się z jego najlepszym i jedynym przyjacielem, co tylko jeszcze bardziej komplikuje ich relacje.

Cała fabuła Harry Potter and the Cursed Child koncentruje się wokół podróży w czasie. Autorzy dobrze ukazali tutaj, iż szlachetne zamiary nie zawsze rodzą równie szlachetne konsekwencje, bowiem Albus i Scorpius cofają się w czasie raz za razem, ale przyszłość do której wracają jest coraz gorsza. Oczywiście, nie byłaby to książka z serii Harry Potter gdyby poza interesującą fabułą, tu reprezentowaną przez niespodziewane konsekwencje zmian w innych liniach czasowych, nie było także nagłego zwrotu akcji. Muszę uspokoić zaniepokojonych – taki zwrot istnieje, jest zaskakujący i popycha akcję do przodu. Nie zdradzę więcej, ale naprawdę warto poczytać the Cursed Child choćby dla tego jednego momentu.

Niestety, nie rozumiem czemu Przeklęte Dziecko jest dramatem a nie powieścią. Zgodnie z wypowiedziami J.K Rowling, po przeczytaniu stanie się to dla odbiorcy oczywiste, ale cóż, dla mnie nie jest. Oczywiście, dramat ma swoje zalety - jak choćby skupienie się na relacjach między postaciami i dialogach, jest też bardzo "skompresowany" (przez co rozumiem, że Cursed Child można przeczytać w jeden dzień), ale ma to także swoje wady. W tradycyjnej serii skupialiśmy się na odczuciach i stanach Harry'ego, tu rzecz jasna czegoś takiego nie doświadczymy. Myślę też, że wolałbym powieściowe opisy magii od didaskaliów (które z samej swojej natury są skrótowe). Choć to jak zastanawianie się czy kawa jest lepsza od herbaty - znajdą się zwolennicy tak jednego zdania jak i drugiego.

Mam wrażenie, że stara paczka (Harry, Ron i Hermiona) stoi nieco na uboczu fabuły. Owszem, wokół nich też się dzieją różne rzeczy - jak choćby wzrost aktywności czarnej magii, olbrzymów i wilkołaków - ale są oni bardziej biernymi obserwatorami niż aktywnymi uczestnikami zdarzeń jak ma to miejsce z Scorpiusem i Albusem. O ile ci ostatni to głównie akcja i czyny, o tyle trójka dawnych bohaterów ma bardziej społeczne wyzwania przed nimi - zarządzanie Ministerstwem Magii, wpływanie na profesor McGonadall czy rozmowy Harry'ego z swoim synem. Cieszy mnie jednak fakt, iż Hermiona i Ron otrzymali parę scen tylko dla siebie - najwyraźniejszą z nich jest niewątpliwie "ostatni pocałunek" (bardzo ładna i poruszająca scena, ale żeby nie zdradzić fabuły nic więcej nie powiem). 

Słowem podsumowania, Harry Potter and the Cursed Child to dobra książka. Zapewnia nam powrót do czasów dzieciństwa, jednocześnie dając nam nową przygodę. Autorom udało się uniknąć nielogiczności i zamieszania bardzo często związanych z podróżami w czasie. Choć nie do końca rozumiem, dlaczego ta historia nie jest powieścią, muszę przyznać, że jest ciekawie napisana i posiada parę fabularnych twistów. Cieszy mnie także to, że razem ze starymi postaciami z uniwersum Harry'ego Pottera przedstawiono nam parę nowych, równie wyrazistych i dających się lubić.  

7.5
Ocena recenzenta
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część pierwsza i druga
Cykl: Harry Potter
Tom: 8
Tłumaczenie: Piotr Budkiewicz, Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawca: Media Rodzinna
Data wydania: 22 października 2016
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
ISBN-13: 978-83-8008-228-1
Cena: 39 zł



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.