» Recenzje » Fiolet - Magdalena Kozak

Fiolet - Magdalena Kozak


wersja do druku

HCN zabija! Fiolet nudzi!

Autor: Redakcja: Marigold

Fiolet - Magdalena Kozak
Magdalena Kozak, jak głosi notka na okładce książki, jest jedną z najlepszych pisarek młodego pokolenia. Sławę zyskała cyklem książek o Nocarzach – wampirach w służbach specjalnych. Szybka akcja, wciągająca fabuła i chwytliwy motyw krwiopijców sprawiły, że seria stała się bestsellerem. Recenzenci zarzucali co prawda, że kolejne tomy są coraz nudniejsze i gorzej napisane, ale liczba fanów nie malała. Nowa książka, tak jak poprzednie, miała łączyć wątki fantastyczne z sensacyjnymi, a równocześnie dotyczyć zupełnie innej tematyki. Kosmiczne rośliny, żołnierze, mafia, spadochroniarze i cyjanek – powinno być ciekawie. Czy jednak się udało?

Przed lekturą rzuciłem okiem na stronę internetową Fioletu, gdzie można obejrzeć między innymi zwiastun filmowy. Witryna prezentuje się efektownie, a miłośnicy twórczości pisarki mogą znaleźć tam sporo zajmujących informacji. A sama książka? Fabuła nie jest może nowatorska, ale prezentuje się interesująco. We współczesnej Warszawie wyrasta olbrzymia, fioletowa roślina, która nie dość, że niszczy piękną architekturę okolic Pałacu Kultury, to jeszcze wytwarza trujące cyjanowodory. Centrum stolicy staje się strefą zamkniętą, gdzie człowiek bez hermetycznego kombinezonu skazany jest na pewną śmierć. Jednak to nie jedyne zmartwienie. Do Ziemi zbliżają się w przetrwalnikach kolejne kosmiczne zarodniki niebezpiecznego pnącza. Ziemianie (w ten chlubnej roli Polacy) nie mają ochoty na uprawę toksycznego ogródka i wypowiadają wojnę zmutowanym roślinom. Powstają jednostki Drwali, którzy niszczą dojrzałego Fiołka za pomocą chemikaliów, i Stróżów, którzy strzegą strefy przed szabrownikami. Fabuła koncentruje się jednak na elitarnym oddziale Os – spadochroniarzy, przechwytujących w powietrzu przetrwalniki z zarodnikami roślin i niszczących je podczas lotu.

Brzmi atrakcyjnie? Pomysł jest dobry, jednak dynamika książki pozostawia wiele do życzenia. Akcja toczy się flegmatycznie, dopiero w połowie powieści nabiera jako takiego tempa. Z trudem dobrnąłem do 350 strony, gdzie zaczyna robić się ciekawie; ktoś mniej cierpliwy zapewne znudzi się wcześniej. Prezentowane opisy skoków z samolotu mogą zainteresować miłośników spadochroniarstwa, jednak koszarowe życie bohaterów jest zwyczajnie nudne. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że czytam o perypetiach gimnazjalistów na obozie sportowym. Rozmowy między członkami oddziału rażą sztucznością i brzmią niczym dialogi z Samego Życia. Razi też pewna naiwność w formule funkcjonowania oddziału. Przytoczę jeden przykład. Członkowie grupy mają być zawsze gotowi do oddania skoku, tymczasem każdą wolną chwilę poświęcają na chlanie i obmacywanki. Prawie przez całą fabułę przewija się schemat: skok – chlanie, skok – chlanie, chlanie – macanko – skok. Zwyczaje panujące w elitarnym oddziale wyglądają co najmniej nieelitarnie.

Wykreowane w powieści postaci są jednowymiarowe i bezbarwne. Główna bohaterka to niepewna siebie marzycielka, po uszy zakochana w niedostępnym twardzielu. Kolejny standard rodem z polskich seriali. Ciągle czymś się martwi i ma wieczne kompleksy. Można by to pewnie tłumaczyć tym, iż jest nowa w oddziale, ale jak długo? Przypomina bardziej Anię z Zielonego Wzgórza niż Ripley z Obcego. Bardzo ciężko się z nią identyfikować. Poza tym zupełnie nie rozumiem, dlaczego właściwie nie pojawia się w kluczowym momencie fabuły. Pozostałe postaci są równie bezbarwne, więc trudno cokolwiek o nich napisać. Chyba tylko tyle, że są albo dobre, albo złe, a to już nawet nudniej niż w polskich serialach…

Całość nieco ratuje dynamiczna i pełna napięcia końcówka. Szybkie zwroty akcji, strzelaniny, wybuchy i dużo trupów. I tak jak we wcześniejszych rozdziałach ma się ochotę książkę odłożyć i nigdy więcej po nią nie sięgać, to końcówka powoduje, że nie chce się przerywać. Szkoda, że autorka bardziej nie skupiła się na tego typu wątkach.

Podsumowując, Fiolet to ciekawy pomysł zmarnowany przez ślamazarnie rozwijającą się akcję i naiwne dialogi. Za mało elementów sensacyjnych, w których specjalizuje się Magdalena Kozak. Musimy na nie bardzo długo czekać, ale kiedy się w końcu pojawiają, są naprawdę interesujące. Gdybym miał określić odbiorcę książki, pewnie wskazałbym nastoletniego sympatyka spadochroniarstwa. Być może spodobałaby się też miłośnikowi militariów, który gotowy jest czekać na sensacyjne wątki przez ponad połowę tekstu. W skali szkolnej Fiolet oceniam na trójkę, a fani skoków spadochronowych może dopisaliby jeszcze plusa.

Galeria


5.0
Ocena recenzenta
6.06
Ocena użytkowników
Średnia z 16 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Fiolet
Autor: Magdalena Kozak
Autor okładki: Piotr Cieśliński/Dark Crayon
Wydawca: Bellona, Agencja Wydawnicza Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 21 kwietnia 2010
Liczba stron: 528
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
ISBN-13: 978-83-89595-62-1/978-83-11-11791-4
Cena: 35,00 zł



Czytaj również

Fiolet - Magdalena Kozak
Cyjanowodór, adrenalina i gra ze śmiercią
- recenzja
Fiolet
Drugi fragment - Rozdział 1
Fiolet
Prolog
Młody
Wielki powrót serii o Nocarzu
- recenzja
Nikt
Zaskakujący finał
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.