» Recenzje » Felix, Net i Nika oraz Koniec Świata Jaki Znamy

Felix, Net i Nika oraz Koniec Świata Jaki Znamy


wersja do druku

Nie tak straszny koniec świata

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska

Felix, Net i Nika oraz Koniec Świata Jaki Znamy
Rafał Kosik to autor bez wątpienia wszechstronny: umie odnaleźć się nie tylko przy tworzeniu dystopijnego science fiction (jak w przypadku nagrodzonych Zajdlami Kameleonem oraz Różańcem), ale też z powodzeniem pisze cieszące się powodzeniem książki młodzieżowe z cyklu Felix, Net i Nika. Nakładem Powergraphu ukazał się właśnie jego piętnasty tom, zatytułowany Koniec Świata Jaki Znamy, w którym pisarz wziął na tapetę motyw apokalipsy. W wydaniu Kosika wypada ona na pewno przyziemniej niż w przypadku innych jej wizji w popkulturze – ale bynajmniej nie jest z tego powodu mniej niepokojąca.

Felix, Net i Nika, zamieszkujący Warszawę nastolatkowie z wieloma przygodami na koncie, po wakacjach wracają do szkoły. Z powodu reformy szkolnictwa ich gimnazjum przeobraża się nagle w liceum, z czym wiąże się także mianowanie nowego dyrektora (z równie nowymi pomysłami na funkcjonowanie placówki), przemieszanie klas oraz szereg innych zmian, które nikomu nie przypadają do gustu. Odnalezienie się w takich realiach nie jest jednak jedynym zmartwieniem na ich głowach, jako że paczka przyjaciół zdobywa też informacje sugerujące, że Ziemia może wkrótce doświadczyć efektu Carringtona – burzy słonecznej, której skutkiem byłaby awaria sieci elektrycznych na globalną skalę. Co gorsza, ktoś zdaje się czynić starania, aby w sobie znanym tylko celu doprowadzić do takiej katastrofy umyślnie, o czym podejrzanie wiele wiedzą ojcowie Felixa i Neta...

Co ciekawe, przez pierwszą połowę powieści znacznie większą rolę od potencjalnej technologicznej apokalipsy odgrywają problemy związane z reformą szkolnictwa – a patrząc na to, jak zostały przedstawione jej skutki, nie trzeba przesadnie się wysilać, by odgadnąć, co sądzi o niej autor. Kiedy decyzje o szkole zaczyna podejmować dyrektor, przykładający większą wagę do czerpania zysków finansowych niż do podnoszenia poziomu edukacji uczniów, powieść zmienia się niemalże w tragikomedię w wydaniu dla młodzieży, co dodatkowo zostaje spotęgowane przez ilość miejsca, jaką Kosik poświęcił temu wątkowi na kartach książki.

Chociaż niemal od początku czytelnik raczony jest oszczędnie dawkowanymi sugestiami odnośnie do związanych z efektem Carringtona wydarzeń, do jakich ma dojść później, na tytułowy koniec świata musimy naprawdę długo czekać – na szczęście jednak od tego momentu akcja powieści nieco się ożywa, a pisarz ma okazję zaprezentować swoje domysły na temat tego, jak odcięcie od wszechobecnej w naszym życiu technologii mogłoby wpłynąć na współczesne społeczeństwo. Problem w tym, iż oba te motywy (szkolna restrukturyzacja oraz skutki burzy słonecznej) mają ze sobą naprawdę mało wspólnego pod względem ciągłości fabularnej, przez co sprawiają raczej wrażenie dwóch krótkich powieści zbitych w jedną całość, niezależnie od tego, czy do siebie pasują. Widać to zwłaszcza w drugiej połowie Końca świata jaki znamy, kiedy to wątek szkolny kompletnie zanika (z raczej oczywistych względów) tylko po to, by w epilogu został zamknięty w ledwo kilka stron; a że wcześniej na jego rozwinięcie poświęcono mnóstwo czasu, nie wypada to zbyt dobrze.

Całkiem nieźle prezentują się natomiast postacie, choć paradoksalnie najsłabsi są tu protagoniści, wśród których tylko Net posiada barwną osobowość, podczas gdy Felix i Nika nie wyróżniają się w recenzowanym to tomie niczym szczególnym. Bohaterowie drugoplanowi z kolei są dość często komediowo przerysowani, ale przynajmniej dzięki temu zapadają w pamięci i wprowadzają nieco ożywienia na karty powieści.

Okładkowy blurb zamieszczony z tyłu Końca świata jaki znamy sugeruje czytelnikom, iż znajomość poprzednich tomów nie jest konieczna przy lekturze piętnastej części serii. Owszem, z samego kontekstu można wyłapać, o co mniej więcej chodzi, ale nie da się ukryć, że przy ilości nawiązań do reszty cyklu jest to stwierdzenie nieco przesadzone, zwłaszcza, że powracają tu też wątki zapoczątkowane wiele książek wcześniej.

Szkoda tylko, że z powodu wspomnianego wyżej podzielenia książki na dwie, średnio związane z sobą połowy, akcja nie toczy się w zbyt wartkim tempie, co stanowi problem w przypadku dzieła skierowanego w stronę nastoletnich czytelników. Z tego też powodu piętnasty tom Felixa, Neta i Niki ostatecznie wypada gorzej, niż gdyby autor skoncentrował się na jednym tylko wątku, nawet gdyby książka miała być z tego powodu krótsza. Fani cyklu wciąż powinni być usatysfakcjonowani jego najnowszą odsłoną, ale czytelnicy niezaznajomieni z nim do tej pory raczej nie mają tu czego szukać.

6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Felix, Net i Nika oraz Koniec Świata Jaki Znamy
Cykl: Felix, Net i Nika
Tom: 15
Autor: Rafał Kosik
Wydawca: Powergraph
Data wydania: 28 listopada 2018
Liczba stron: 584
Oprawa: twarda
Format: 135×205mm
ISBN-13: 978-83-64384-84-4
Cena: 39 zł



Czytaj również

Kameleon
O podobieństwach planet
- recenzja
Marsjański poślizg w czasie
Zawieszeni pomiędzy przyszłością a przeszłością
- recenzja
Nowi ludzie
Zagubieni w przyszłości
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.