» Recenzje » Ektenia

Ektenia

Ektenia
Ektenia to zbiór opowieści, w którym od spójności fabularnej ważniejsze jest piękno języka, kreacja alternatywnego świata przesłoniona jest nieoczywistą metafizyką, a bohaterów łączy cierpienie.

Ektenia Emila Strzeszewskiego, jego debiut książkowy (to nie powieść, to cztery historie powiązane rdzeniem fabularnym), opowiada o kabalistyce i próbie stworzenia legendarnego golema w świecie, w którym zakon krzyżacki zdominował Cesarstwo Niemieckie i prowadzi wojnę z pogańskimi Wschodniobałtami. A choć nazywana jest steampunkiem, to poza domniemanym umiejscowieniem czasowym oraz kilkoma koncepcjami wynalazków ma z nim niewiele wspólnego – aczkolwiek trudno to oceniać na podstawie niezwykle skąpych informacji na temat wykreowanego świata (to głównie najważniejsze dla fabuły fakty oraz kwestie kabalistyczne). Autor skupia się na wątkach metafizycznych powiązanych z gliną oraz na głównych postaciach, z których każda jest tragiczna w inny sposób.

Pierwszym z głównych bohaterów jest kabalista poszukujący ostatecznej wiedzy, gotowy do poświęcenia niemal wszystkiego, aby ją osiągnąć, dodatkowo wplątany w plan Wyroczni i ścigany przez duchy przeszłości. Drugie z opowiadań ukazuje młodego, praktycznie całkowicie unieruchomionego żołnierza przechodzącego pionierską kurację, który przebywa w szpitalu psychiatrycznym i może być tylko biernym świadkiem zachodzących wokół niego wydarzeń – opisy wariatów i ich szaleństw, bezradności i poczucia bycia sprowadzonym praktycznie do rzeczy, a nie istnienia ludzkiego, należą do najbardziej przejmujących fragmentów książki. W trzecim utworze widzimy małego chłopca – członka załogi pociągu kolei karnej – doświadczającego dziwnych wizji, wręcz rozdwojenia jaźni, i próbującego odkryć prawdę o własnym pochodzeniu. Główną postacią ostatniego tekstu jest były żołnierz, którego dręczą wyrzuty sumienia dotyczące pewnego czynu wojennego i który pośrednio zmaga się z tym wszystkim, co dotknęło trójkę poprzednich bohaterów, bo to jego wątek stanowi, choć nie do końca satysfakcjonujące, rozwiązanie całości.

Ważny dla Strzeszewskiego jest język, którego używa – bardzo artystyczny, plastyczny, w kilku momentach zahaczający niemal o poezję. Dzięki temu czytanie Ektenii jest niezwykle przyjemnym oraz immersyjnym doświadczeniem, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że są miejsca, w których artyzm czy uroda frazy bądź akapitu przesłania ich wartość użytkową. Kolejnym interesującym zabiegiem odautorskim jest wplecenie (w formie ogłoszeń w gazecie) nawiązań do osób istniejących naprawdę oraz poprowadzenie – w zasadzie równolegle do fabuły całej książki – historii w formie powieści odcinkowej publikowanej w prasie; choć niezbyt skomplikowana, to ciekawie przeplata się ona i uzupełnia z głównym wątkiem. Jednak książka może okazać się niezwykle irytująca dla osób, które poza wrażeniami estetycznymi i rozważaniami metafizycznymi cenią sobie wysoko zamkniętą kompozycję fabularną oraz linearną, spójną strukturę opowieści. Pod tym względem Strzeszewski odszedł od schematów najczęściej spotykanych w fantastyce, co może powodować dyskomfort u czytelników nieprzepadających za tego typu rozwiązaniami, a skuszonych napisem steampunk na okładce.

Trudno jednak nie zauważyć, że Ektenia, zwłaszcza jak na debiut, to dzieło niezwykłe przemyślane i dopracowane, realizujące od początku do samego końca dość nietypową wizję autorską. Rozwiązanie wydawnicze przyjęte przez Powergraph co do tej książki (tylko e-book) to chyba także niejako test poczytności pisarza i próba sprawdzenia, czy ten rodzaj twórczości można sprzedać na polskim rynku – więc gorąco zachęcam do kupna fanów niesztampowej, świetnej językowo fantastyki, bo o takie debiuty warto dbać.

7.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Ektenia
Autor: Emil Strzeszewski
Wydawca: Powergraph
Data wydania: 22 listopada 2013
Format: epub, mobi
ISBN-13: 978-83-64384-05-9
Cena: 19,90 zł



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.