» Recenzje » Domostwo błogosławionych

Domostwo błogosławionych


wersja do druku

Z księdza król

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola

Domostwo błogosławionych
Autorów fantasy często uważa się za obdarzonych szczególnie bogatą wyobraźnią. I choć prawdę tę często podważają sami pisarze rozmiłowani w epigoństwie, to proza Catherynne M. Valente dowodzi jej w doskonałym stylu.

Hiob z Lucerny, żyjący w XVII wieku mnich, wyrusza w Himalaje, aby odkryć krainę mlekiem i miodem płynącą. O tym, że ta istnieje, wie z liczącego mniej więcej pięćset lat listu. To w nim Jan Prezbiter, ksiądz, który został królem, pisze, iż jego domena stanowi prawdziwą stolicę chrześcijaństwa w Azji. Determinacja Hioba przynosi efekty – w końcu znajduje dowody na prawdziwość legend o bogactwie Jana.

Już we wstępie zaznaczyłem, że Valente daje w Domostwie błogosławionych prawdziwy popis wyobraźni. Warto jednak dodać, iż nie jest to wyobraźnia w pejoratywnym sensie nieskrępowana (a taka jak najbardziej istnieje, czego dowiodła choćby jedna z przebrzmiałych nadziei polskiej fantastyki, Sebastian Uznański). Powieść amerykańskiej pisarki oparta została o dwunastowieczną legendę o Janie Prezbiterze, co w pewien sposób zakotwiczyło ją w rzeczywistości. Mając ten solidny fundament, autorka Opowieści sieroty zaczęła twórczo przetwarzać typowe dla zachodniej kultury skojarzenia ze średniowiecznymi Indiami: ekonomiczne bogactwo przekształciła w Domostwie błogosławionych w mnogość zamieszkujących Azję ras istot rozumnych, a budzącą ciekawość egzotykę przekuła w dziwne, zaskakujące przymioty tych stworzeń. Świat powieści zamieszkują więc bezpłciowe anioły, gryfy, dwa gatunki inteligentnych lwów, humanoidy bez głów, z wielkimi uszami, z jedną stopą, ze szczęką służącą za kocioł... Valente wyraźnie inspiruje się mitami i podaniami pochodzącymi zarówno ze starożytności, jak i ze średniowiecza, ale nigdy nie mnoży bytów ponad potrzeby. Każdą ze swoich postaci osadza w fabularnym kontekście, nadaje jej fizyczności rzeczywiste znaczenie, dzięki czemu uzyskuje koherencję, która w powieści tak zróżnicowanej zasługuje na docenienie. 

W Domostwie błogosławionych historia przedstawiona jest z czterech różnych perspektyw: Hioba, młodego Jana, jego żony oraz tajemniczej opiekunki do dzieci. Za sprawą przeplatania ich opowieści czytelnik nabiera sporej wiedzy zarówno o bohaterach, jak i całym bogatym świecie, łącznie z jego mitem założycielskim. Valente bardzo umiejętnie miesza ze sobą najbardziej podstawowe motywy: zakazaną miłość, postać z amnezją odkrywającą nowe otoczenie, boskość i nieśmiertelność, reinterpretowanie historii i prawd wiary. Przy tym nie pokazuje nawet odrobiny intelektualnego zadęcia – fabuła jest raczej prosta, a pokazywane przez nią prawdy klarowne. Warto zwrócić uwagę szczególnie na te ostatnie, bo Domostwo błogosławionych bardzo sprawnie przypomina o znaczeniu zaufania i, szczególnie, tolerancji, szanowania i doceniania inności.

Powieść ma oczywiście swoje wady. Bodaj najpoważniejszą jest stosunkowo wysoki próg wejścia. Niełatwo połapać się w tym wszystkim, co dzieje się w rozpisanej na co najmniej cztery głosy historii, a zadanie dodatkowo utrudnia stylizowany – na początku najmocniej – język. Pozycja ta jest lekturą wymagającą; akcji w niej jak na lekarstwo, a powracanie do niektórych wydarzeń, aby przedstawić je z innej perspektywy, wcale tempa nie podwyższa. Dopiero ścisły finał – stanowiący zarazem oczywiste otwarcie następnej części – obiecuje, że będzie się działo. I to raczej w klimacie mrocznego, brutalnego i pełnego erotyzmu Palimpsestu niż pięknych, ale nieco sentymentalnych Opowieści sieroty.

Domostwo błogosławionych to powieść niezwykle bogata, fascynująca, a przy tym, co rzadkie, mądra. Od mojego ostatniego kontaktu z prozą Catherynne M. Valente minęło grubo ponad pięć lat, ale z radością stwierdzam, że wciąż na mnie działa – dlatego też z niecierpliwością czekam na kontynuację losów Jana Prezbitera.

8.5
Ocena recenzenta
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Domostwo błogosławionych
Autor: Catherynne M. Valente
Wydawca: MAG
Data wydania: 19 października 2018
Liczba stron: 336
Oprawa: twarda
Seria wydawnicza: Uczta Wyobraźni
ISBN-13: 978-83-7480-876-7
Cena: 35 zł



Czytaj również

Komentarze


Ulli
    Alleluja i do tyłu.
Ocena:
+1

Dobrze rozumiem? Opowieść o katolickim księdzu, który wyrusza w Himalaje i tam odnajduje krainę szczęśliwości i cudów stworzoną przez innego katolickiego księdza? Jakoś dziwne, że w Europie mając pełnię władzy przez tysiąc lat stworzyli piekło na ziemi. Sądziłem, że po przeczytaniu wprowadzenia na okładce "Zawiszy Czarnego" Jakuba Ćwieka większej literackiej kupy już w życiu nie znajdę, ale jak widać świat idzie z postępem i literatura rozwija się także w tym kierunku.

24-02-2019 11:42
Vukodlak
   
Ocena:
+2

Pełnię władzy w Europie, przez tysiąc lat, piekło na ziemi. Lol, dawno się tak nie ubawiłem. Ten komentarz był chyba nawet lepszy od całej książki.

24-02-2019 18:32
Ulli
   
Ocena:
0

Wszystko jest lepsze od takiej książki.

24-02-2019 18:35
Zicocu
   
Ocena:
0

@Ulli

Warto pamiętać, że "Domostwo błogosławionych" - czy raczej jego punkt wyjścia - nie jest pomysłem Valente, lecz interpretacją legendy. Osobiście nie krytykowałbym autorki za wzięcie jej na warsztat, szczególnie wziąwszy pod uwagę, że jest ona bardzo plastyczna literacko. Dodam też, że żadnych peanów dotyczących chrześcijaństwa w książce nie ma, Jan mesjaszem nie jest, a całość okazuje się zwyczajnie tragiczna.

Link do podstawowych informacji o Księdzu Janie.

24-02-2019 21:04
gower
   
Ocena:
+5

@Ulli
Na Polterze nie akceptujemy ani wyzywania innych użytkowników, ani treści zawierających mowę nienawiści, w tym na tle religijnym. Odpocznij sobie od Poltera przez tydzień.

27-02-2019 21:27
Kamulec
    Komunikat administracji
Ocena:
0

Komentarze z inwektywami i zaczepkami oraz te do nich się odnoszące usunięte.

W przypadku wchodzenia na tematy światopoglądowe proszę o zachowanie wrażliwości tak, by nie obrażać i nie prowokować niemerytorycznej dyskusji.

28-02-2019 15:03

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.