» Wieści » Definicje Science Fiction

Definicje Science Fiction

20-09-2010 19:19 | Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Definicje Science Fiction
Zapraszamy do lektury wpisu na blogu Mike'a Brothertona, który próbuje zdefiniować science fiction.
Źródło: Sf Signal
Tagi: science fiction


Czytaj również

Data ważności
Dolina Osobliwości
- recenzja
Kraniec Nadziei
Bitwy, bitwy i jeszcze więcej bitew
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Scobin
   
Ocena:
+1
I’m about to start teaching an Honors science and lit class and I have a whole bunch of various definitions of what science fiction is, but many of those are from academics or dead people

(z listu do autora blogu).

Znowu podnosi głowę bestia przekonania, że akademicy to tacy dziwni ludzie, którzy nic nie czytają. I oczywiście ktoś, kto pisze literaturę, umie też najlepiej zdefiniować. A Kazimierz Górski był lepszym piłkarzem niż Włodzimierz Lubański. ;-)

Sama definicja przyzwoita, choć chyba za wąska. Pod wpisem dobre komentarze Davida Ellisa.
20-09-2010 21:21
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Jezeli chcesz dac analogie to na odwrot: Lubanski wedlug tej teorii bylby lepszym trenerem od Gorskiego. Wszal praktyk, a nie akademik.
21-09-2010 10:16
Scobin
   
Ocena:
0
Słusznie. :-)
21-09-2010 10:39
Antavos
   
Ocena:
+1
W amerykańskich książkach (blogach) poświęconych krytyce literackiej (i wpisach autorskich) kwestia tożsamości science fiction, jak widzę, nieustannie wraca:-) Pewnie zresztą jeszcze będzie wracała. Dla mnie najciekawszą, najtrafniejszą definicję zaprezentował Norman Spinrad, który powiedział (cytatuję z pamięci), że "Science fiction jest wtedy, gdy książkę sprzedajemy jako science fiction":)
21-09-2010 12:22
Scobin
    @Antavos
Ocena:
0
Takie definicje to efektowne bon moty, ale nie sądzę, żeby któryś z ich autorów kiedyś je sprawdzał, próbując wprowadzić na rynek (oczywiście pod własnym nazwiskiem) harlekiny reklamowane jako SF – i sprawdzając następnie reakcje czytelników. ;)

Teksty muszą mieć jednak pewne właściwości "wewnętrzne", żeby zostały rozpoznane jako SF. Oczywiście, te właściwości są bez wątpienia uwarunkowane kulturowo (jeśli koncept SF będzie istniał za sto lat, to może przybrać zupełnie inną postać, niż nam się dzisiaj wydaje), ale jednak są cechami samych tekstów [ściślej może: cechami czytelniczego odbioru samych tekstów], a nie sposobu ich reklamowania. :)
21-09-2010 12:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.