Cztery żywioły magii
Zbiórek otwiera tekst Mileny Wójtowicz Zawieje, zamiecie, osadzony w świecie brzeskich nienormatywnych (demonów i inne nadprzyrodzonych stworzeń), dobrze znanym czytelnikom dylogii Post Scriptum, a także opowiadań Memento Mori, Sześć koszulek z łabędziami i Cicha woda. Tym razem ekipa PS Business Consulting, złożona ze strzygi Sabiny Piechoty (specjalistki ds. BHP z zawodu i zamiłowania) oraz Piotra Strzeleckiego (psychologa i coacha), będzie musiała zmierzyć się z pewną zestresowaną wietrzycą, zdolną zmieść (dosłownie) Brzeg z powierzchni ziemi.
Miłośnicy twórczości Wójtowicz znajdą tu wszystko za co ją pokochali: interesującą, dość pokręconą historię, swobodnie operującą znanymi wszystkim schematami, sympatycznych, ale kompletnie zwariowanych bohaterów wymykających się jakimkolwiek klasyfikacjom (trudno nie polubić Sabinki, uzależnionej od słodyczy strzygi, zdolnej doprowadzić do załamania nerwowego największego twardziela), a także ironiczne, czasami kompletnie absurdalne żarty.
Podobnie zakręconym poczuciem humoru charakteryzuje się druga pozycja w zbiorze, Jak długo żyje motyl?, Marty Kisiel. Po raz kolejny (po opowiadaniu Jak długo trawi lew? ze zbioru Cztery pory magii) spotkamy się w nim z trzema przyjaciółkami, Tomirą, Kirą i Filomeną, którym przyjdzie stawić czoło mrocznym, pradawnym (bardziej niż one) siłom obudzonym na skutek rewitalizacji lokalnego rynku, przeprowadzonej w myśl zasady "betonoza górą". Okazało się, że chociaż letni skwar oraz brak niosącej cień zieleni kompletnie nie przypadł do gustu chimerze, syrenie i nocnicy (a także większości mieszkańców ich miasta) to jednak sprzyja on obecności pewnych miłujących pustynne klimaty istot. Czytelnicy mogą spodziewać się po lekturze unikalnej dla Marty Kisiel szajby w pełnej krasie – fabularnego dryfu, gdzie chociaż punkt wyjścia wydaje się kompletnie nie powiązany z tym co po nim następuje, to jednak wszystkie elementy na koniec idealnie się ze sobą zazębiają i co naprawdę zaskakujące - mają sens, wywołujących spontaniczne wybuchy śmiechu dialogów, a także niezapomnianych, nieszablonowych bohaterów (z pewnym rozgogolonym żigolakiem na czele).
Za żywioł ognia w tomie odpowiada natomiast Magdalena Kubasiewicz ze swoim Wspomnieniem ognia – samodzielnym opowiadaniem umiejscowionym co prawda w Polanii, (krainie znanej z cykli o Sarze Sokalskiej oraz o studentach magicznego uniwersytetu), ale nie wymagającym znajomości żadnego innego tekstu autorki. Kiedy w Krakowie dochodzi do serii podpaleń Helena, ogniowa czarownica pracująca w straży pożarnej, z niepokojem zauważa podobieństwa do podobnych wypadków sprzed wielu lat. Tyle, że podpalacz stracił wtedy życie, któż więc może być odpowiedzialny za obecne pożary? I dlaczego ogień na miejscu każdego wypadku wydaje jej się całkiem obcy, jakby obdarzony własną wolą i niechętny by ugiąć się pod naporem mocy kobiety?
Magdalena Kubasiewicz jest mistrzynią w budowaniu napięcia i nie zawodzi także tym razem. Czytelnikowi dawkowane są kolejne informacje dotyczące wydarzeń z przeszłości w sposób umiejętny, podtrzymujący zainteresowanie i poczucie niepewności, zaś kolejne odkrycia Hel związane z naturą obecnych podpaleń tylko potęgują zaangażowanie czytelnika, który z zapartym tchem kibicuje ognistej Hel w jej prywatnej wendecie.
Cztery żywioły magii zamyka znakomita Wnuczka morza Anty Jadowskiej. Kiedy Mara decyduje się opuścić rodzinne strony i przenieść się do Trójmiasta, nad brzegiem morza wreszcie czuje wewnętrzny spokój. Kiedy odnajduje ją tam nieznana ciotka, oferująca jej podróż na wyspę skąd pochodził jej ojciec, dziewczyna przeczuwa, że to jej jedyna szansa na odkrycie swoich korzeni, poznanie prawdy o rodzinie oraz odkrycie przyczyn dojmującego uczucia tęsknoty i pustki, towarzyszących jej odkąd pamięta. Wstrząsa nią jednak odkrycie, iż ojciec, o którym była przekonana, iż umarł, gdy miała trzy lata, został niedawno zamordowany i tylko ona może pomóc odnaleźć jego szczątki, gdyż inaczej ten nigdy nie zazna życia wiecznego.
To niezwykłe opowiadanie to po trosze urban fantasy o dziewczynie odkrywającej swoje magiczne dziedzictwo, po trosze zagadka kryminalna, ale także pełna melancholii i smutku opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca i o pragnieniu przynależności, o miłości rodzicielskiej i stracie tak wielkiej, że rozrywa serce i odbiera chęć do życia. Chociaż opowiadanie na wskroś przesycone jest magią, to nie jest w żaden sposób powiązane z żadnym cyklem autorki, dlatego też jego lektura stanowi idealną próbkę możliwości Jadowskiej i może stanowić wspaniały wstęp do poznania jej twórczości.
Cztery żywioły magii to antologia pełna niebanalnych, trzymających bardzo dobry poziom opowiadań. Są one niezwykle różnorodne zarówno pod względem tematycznym, jak i stylistycznym – mimo tego samego punktu wyjścia, jakim są żywioły. Każda z autorek trochę inaczej podeszła do tematu przewodniego, dlatego też (mimo zaledwie czterech pozycji w zbiorze) czytelnicy znajdą tu teksty pełne humoru, przesycone dynamiczną akcją, opowiadania pełnie nieodkrytych tajemnic, czy też przesycone nutą refleksji. Mimo powiązań z innymi powieściami i opowiadaniami trzech z czterech autorek, to można je czytać bez znajomości twórczości Mileny Wójtowicz, Marty Kisiel czy Magdy Kubasiewicz. Dla fanów autorek jest to z bez wątpienia pozycja obowiązkowa, jednakże z pewnością każdy czytelnik znajdzie tu coś dla siebie, a podczas lektury nikomu nie grozi nuda.
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Autor: Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Milena Wójtowicz, Magdalena Kubasiewicz
Wydawca: SQN
Data wydania: 15 maja 2024
Liczba stron: 352
Oprawa: twarda
Format: 140 x 205 mm
ISBN-13: 9788383305974
Cena: 54,99 zł







