» Czerwony świt

Czerwony świt

Dodał: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Czerwony świt
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Czerwony świt  - Poltergeist patronem
Tytuł: Czerwony świt
Cykl: Red Rising
Tom: 1
Autor: Pierce Brown
Wydawca: Mag
Data wydania: 24 kwietnia 2024
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-67793-92-6
Cena: 59.00 zł

Darrow jest Czerwonym, przedstawicielem najniższej kasty w zhierarchizowanym według kolorów społeczeństwie przyszłości. Czerwoni harują od świtu do zmierzchu, święcie przekonani, że ich wysiłki mają na celu przystosowanie powierzchni Marsa do zamieszkania przez przyszłe pokolenia. Darrow pracuje chętnie, bo wierzy, że jego krew i pot przyczyniają się do powstania lepszego świata, w którym żyć będą jego dzieci.

Czerwoni padli jednak ofiarą zdrady: Darrow odkrywa, że Mars jest od dawna zamieszkany, na powierzchni istnieją ogromne miasta i rozległe obszary dzikiej przyrody, a on i jego pobratymcy są dziś tylko niewolnikami dekadenckiej klasy rządzącej.

Natchniony tęsknotą za wolnością, pomny utraconej miłości i zdeterminowany Darrow poświęca wszystko, żeby przeniknąć do legendarnego Instytutu, ośrodka szkoleniowego dla władających planetą Złotych, w którym kolejne pokolenie panów świata rozpoczyna zmagania o władzę. Zmuszony walczyć o życie i przyszłość cywilizacji, za przeciwników ma najlepszych i najbrutalniejszych przedstawicieli elity. Nie cofnie się przed niczym, żeby doprowadzić do zniszczenia swoich wrogów. Nawet jeśli w tym celu będzie musiał stać się jednym z nich.

Tagi: Czerwony świt | Pierce Brown | Red Rising


Czytaj również

Gwiazda zaranna
Wszystko na jedną kartę
- recenzja
Złoty syn
Samotność zabija powoli
- recenzja
Złota Krew
Kto walczy z potworem, sam musi się stać potworem
- recenzja
Złoty syn
Futurystyczny – okrutny – „Rzym”
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.