Czerwony świt
W dystopijnym świecie przyszłości ludzkość zasiedla planety Układu Słonecznego, funkcjonując w rygorystycznie zhierarchizowanym społeczeństwie podzielonym na oznaczone kolorami kasty. Czerwoni, najniższa z nich, harują w przekonaniu, że ich trud służy terraformacji Marsa dla przyszłych pokoleń. Młody górnik Darrow odkrywa jednak, że ich poświęcenie dla "lepszej przyszłości” jest jedynie perfidnym kłamstwem. Chłopak trafia do ruchu oporu, który ma na celu obalenie despotycznego systemu. Aby to osiągnąć, Darrow przechodzi bolesną transformację i przenika do wyższych warstw społecznych – Złotych, po czym trafia do Instytutu. Jest to ośrodek, w którym kolejne pokolenia panów świata w brutalny sposób szkolą się w zdobywaniu i sprawowaniu władzy. W całkiem nowym dla siebie świecie, Darrow musi ukrywać swoją prawdziwą tożsamość i przetrwać, jednocześnie ucząc się, jak zdobywać sojuszników i eliminować wrogów, aby w przyszłości osiągnąć pozycję umożliwiającą mu walkę o sprawiedliwość dla swojego ludu.
Początek powieści, a dokładniej pierwsze 100 stron, różni się zauważalnie od reszty książki. Jest mniej dynamiczny i momentami dość ciężki w odbiorze, jednak stanowi świetny punkt wyjścia dla reszty opowieści: pokazuje codzienne życie Czerwonych, którzy, mimo niewolniczej pracy potrafią żyć pełnią życia i być naprawdę szczęśliwi. Jest to również świetny fundament dla portretu psychologicznego protagonisty, prezentujący czytelnikowi, kim był wcześniej, jakie wartości wyznawał, co utracił i o co walczy.
Akcja koncentruje się następnie na kompletnej przemianie fizycznej bohatera, następnie na jego doświadczeniach w Instytucie, gdzie rywalizacja między Złotymi przybiera naprawdę brutalne formy, stając się wręcz polem bitwy, na którym nie ma miejsca na sentymenty. Po dość niespiesznych początkach Czerwonego świtu, czytelnik z zapartym tchem obserwuje bezwzględne podchody młodych Złotych (czasami nasuwające skojarzenia z potyczkami graczy na arenie Igrzysk śmierci), a także poczynania protagonisty – to jak codziennie zmaga się z wyczerpaniem fizycznym i psychicznym, momentami zwątpienia, jak się rozwija i doskonali. Z jednej strony jest to historia o zemście (bowiem protagonista przystąpił do rebelii głownie z pobudek osobistych, a nie kierowany szczytnymi ideałami), a z drugiej – o nieustannej walce o zachowanie człowieczeństwa w świecie pełnym manipulacji i zdrady oraz w sytuacji, gdy najwyższy nacisk położony jest na zdobycie lauru zwycięstwa bez względu na cenę, jaką będzie trzeba za to zapłacić.
Jednym z największych atutów pozycji są interesujące, dynamiczne i wielowymiarowe kreacje bohaterów, w których zaciera się podział na postacie stricte pozytywne i negatywne. Już sam protagonista jest osobowościowo złożony i pełen sprzeczności: z jednej strony cechują go młodzieńcza naiwność i lojalność wobec swoich ludzi, z drugiej – skłonność do niekontrolowanego gniewu i zdolność podejmowania bezwzględnych, niekiedy wręcz okrutnych działań, które mają zapewnić sukces jego misji. Jego wewnętrzna walka, zarówno z samym sobą, jak i z brutalnym światem, dzięki narracji pierwszoosobowej ukazana jest niezwykle obrazowo i realistycznie, co tylko potęguje zaangażowanie emocjonalne odbiorcy, który już od pierwszych stron kibicuje młodzieńcowi.
Wszyscy inni uczniowie w Instytucie powinni z założenia być wrogami Darrowa, jednak autor dość szybko udowadnia, jak błędne potrafią być takie oczywiste klasyfikacje. Przykładowo jednym z najbliższych i najbardziej lojalnych towarzyszy głównego bohatera zostaje niepełnosprawny Sevro. Ten obdarzony ponadprzeciętnymi zdolnościami adaptacyjnymi chłopak jest żywym dowodem na to, jak okrutni wobec swoich dzieci potrafią być Złoci, a także jak bezlitośnie eliminują wszystko, co uznają za pozbawione majestatu, kalekie czy gorsze.
Aby jeszcze bardziej utrudnić pozornie proste zaszufladkowanie bohaterów, interakcje protagonisty z innymi młodymi Złotymi pokazują, że także im nieobce są wewnętrzne dylematy. Niejednokrotnie stają się ofiarami systemu (i co najgorsze – wielokrotnie mają świadomość swojej roli "mięsa armatniego”) i nie zawsze są wierni ideałom i wartościom wyznawanym przez swoich przywódców. Autor stawia zarówno przez Darrowem, jak i czytelnikiem pytanie, czy nawet w tak zepsutym świecie jest miejsce na szczytne ideały i czy możliwe jest znalezienie sojuszników rebelii wśród przedstawicieli opresyjnej kasty, czerpiącej korzyści z wyzysku innych ludzi.
Warto w tym miejscu zauważyć, że Brown stworzył naprawdę świetny portret zbiorowy Złotych jako elity – rasy o nadludzkich zdolnościach i niemal boskim statusie. Są uosobieniem ideału fizycznego, intelektualnego i społecznego, lecz nie są dziełem natury – zostali genetycznie udoskonaleni, aby przewyższać innych pod względem siły, wytrzymałości, inteligencji i urody. Ich kultura opiera się na bezwzględnej rywalizacji i hierarchii, a wartości takie jak brutalna siła i przebiegłość mają najwyższą wagę. Są wychowywani w przekonaniu, iż przetrwanie i sukces są zarezerwowane dla najsilniejszych, zaś ich dominacja jest naturalnym porządkiem rzeczy. Ucieleśniają siłę i wyrafinowanie, ale także arogancję, pychę i upadek moralny. Ich "doskonałość” jest bowiem zarówno ich zaletą, jak i największą słabością, gdyż ulegają wewnętrznym konfliktom, ambicjom i paranoi, które zagrażają ich hegemonii. Pierce Brown umiejętnie zaprezentował dwoistość natury Złotych, podkreślając ich budzące fascynację piękno i zdolności, ale także uwypuklając ich wewnętrzne zepsucie, arogancję i niekiedy budzące przerażenie okrucieństwo.
Nie najgorzej prezentuje się też świat przedstawiony, pełen różnorakich zdobyczy technologicznych. Począwszy od szeregu modyfikacji ciała, poprzez nowoczesne środki transportu, na zabójczej i niezwykle pomysłowej broni skończywszy – każdy element tego świata jest przemyślany, świetnie opisany i przemawia do wyobraźni czytelnika. Brown, czyniąc z kwestii systemu kastowego i nierówności społecznych kluczowy punkt całej narracji, nie szczędzi trudu, aby czytelnik w pełni zrozumiał, na czym on polega, a także z czym się wiąże dla poszczególnych jednostek, perfidnie wykorzystywanych i traktowanych przedmiotowo prze elity u władzy. Mimo że hierarchia ta jest nie tylko funkcjonalna, ale i ideologiczna (bowiem każda osoba jest od urodzenia przypisana do swojego koloru i wychowywana w przekonaniu, że jej miejsce w społeczeństwie jest "naturalne” i niezmienne), to jednak wiele postaci spotkanych na drodze Darrowa, ma świadomość niesprawiedliwości w ich świecie, tylko nie ma odwagi, ani tym bardziej możliwości, aby cokolwiek zmienić.
Realia przedstawione w Czerwonym świcie są bogate, złożone i przemyślane w najdrobniejszych szczegółach. To uniwersum, podobnie jak wspomniany wcześniej portret elit społecznych, fascynuje swoją wielkością, ale równocześnie przeraża okrucieństwem. Taka kreacja sprawia, że czytelnik czuje zarówno podziw, jak i odrazę oraz gniew wobec jego niesprawiedliwości – co czyni powieść nie tylko porywającą, ale również (co nieuniknione w tych warunkach) mocnym komentarzem społecznym.
Na zakończenie warto odnieść się do wspomnianego we wstępie zagadnienia podobieństwa do Igrzysk śmierci Suzanne Collins. Pomijając oczywiste skojarzenia w temacie nierówności społecznych, zepsutej do szpiku kości i żyjącej w zbytku grupy uprzywilejowanych obywateli, jak również tematu rewolucji, w samej kreacji pól manewrowych Instytutu można zauważyć wyraźne nawiązania do Areny w Igrzyskach… Jednak w każdej z wymienionych powyżej kwestii widać olbrzymią różnicę w skali. Czerwony świt ma o wiele bardziej rozbudowany i epicki świat (w końcu mowa tu o Galaktycznym Imperium), skomplikowaną i złożoną fabułę, jest też brutalniejszy, a potyczki bohaterów są niekiedy bardzo krwawe (i opisane dość drobiazgowo). Śmierć u Browna daleka jest od patosu (poza nielicznymi wyjątkami), potrafi być brzydka i wielokrotnie odziera postaci z godności. Powieść Collins przy tej pozycji sprawia wrażenie delikatniejszej, bardziej emocjonalnej i kameralnej, wyraźnie jest też przeznaczona dla trochę młodszego czytelnika, dlatego też nie każdy fan Igrzysk… będzie usatysfakcjonowany lekturą Czerwonego świtu (i na odwrót).
Pierce Brown łączy elementy futurystycznego science fiction z motywami znanymi z literatury dystopijnej oraz powieści Young Adult, choć jednak korzysta z pewnych znanych wielu odbiorcom motywów, robi to w sposób świeży i bez powielania większości utartych schematów. Recenzowana książka to naprawdę porywający początek serii, z interesującą, skomplikowaną fabułą, fascynującymi, wzbudzającymi żywe emocje bohaterami, przemyślanym i spójnym światem przedstawionym a także dynamicznymi, brutalnymi scenami akcji. Miejmy nadzieję, że kolejne tomy utrzymają ten poziom.
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Cykl: Czerwony świt
Tom: 1
Autor: Pierce Brown
Wydawca: Mag
Data wydania: 24 kwietnia 2024
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-67793-92-6
Cena: 59.00 zł







