» Recenzje » Czerwona wilczyca - Liza Marklund

Czerwona wilczyca - Liza Marklund


wersja do druku

Mroczne tajemnice miasta Luleå

Autor: Redakcja: Patryk Cichy

Czerwona wilczyca - Liza Marklund
Kryminał to gatunek cieszący się nieustającą popularnością. Ostatnio szczególnie dobrze mają się pisane w tej konwencji powieści skandynawskie. Również w Polsce wydaje się ich coraz więcej. Można mieć obawy, czy tego typu masowość nie wpływa negatywnie na jakość. Na szczęście, póki co, zdecydowana większość to dobrze napisana i ciekawa literatura. Podobnie jest w przypadku Czerwonej Wilczycy Lizy Marklund.

_____________________


Kryminały często ukazują się całymi seriami poświęconymi jednemu bohaterowi, jak na przykład Herkules Poirot u Agathy Christie czy – bardziej współcześnie – Erlendur Sveinsson w powieściach Arnaldura Indriðasona. Omawiana książka to już piąta opowieść, której główną bohaterką jest Annika Bengtzon. Na ogół protagonista to detektyw albo ktoś związany z policją, Annika jest jednak dziennikarką śledczą. Przez swą ciekawość i upór w docieraniu do faktów często wpada w poważne tarapaty, co w przeszłości doprowadziło nawet do tego, że stała się zakładniczką groźnego zamachowca. Znajomość wcześniejszych przygód pani Bengtzon nie jest jednak konieczna przy lekturze Czerwonej Wilczycy. Pewne fakty są wprawdzie przywoływane, nie mają one jednak bezpośredniego wpływu na akcję. Może to być przeszkodą co najwyżej dla czytelników, którzy przywiązują dużą wagę do szczegółów, głównie dlatego, że znani z wcześniejszych powieści bohaterowie opisywani są tutaj w sposób skrótowy.

Tym razem Annika chce napisać serię artykułów o terroryzmie w Szwecji. Zaczyna od zamachu na wojskową bazę lotniczą F21 w Luleå, który miał miejsce w latach sześćdziesiątych, lecz po dziś dzień wiele faktów pozostało zatajonych. Dziennikarka chce dotrzeć do źródeł i dowiedzieć się przede wszystkim kto wysadził jeden z myśliwców i co nim kierowało. Najbardziej podejrzane są środowiska komunistyczne, których radykalne ugrupowania działały wtedy w Skandynawii, zwłaszcza maoiści, utożsamiający się z narodem chińskim i walczący z ideałami kapitalizmu. Bohaterka wybiera się do Luleå, aby spotkać się z kolegą po fachu, który ma jej do przekazania materiały o sprawie. Na miejscu okazuje się, iż reporter zginął w tajemniczych okolicznościach. Annika nie zamierza porzucić sprawy, mimo że robi się ona coraz bardziej niebezpieczna – kolejni ludzie giną i staje się jasne, iż komuś zależy na tym, by szczegóły tajemniczego zamachu nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Fabuła tej obszernej książki jest intrygująca, głównie dlatego, że pojawia się w niej dużo pozornie niepowiązanych wątków. Motywy kryminalne są oczywiście bardzo istotne, jednak oprócz nich znalazło się miejsce dla wielu innych ciekawych elementów. Przede wszystkim książka dostarcza wiedzy o historii Szwecji, a szczególnie ruchów społecznych z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Poza tym Marklund, będąc dziennikarką, mogła wiernie opisać warsztat tego zawodu i metody pracy, na przykład zdobywania informacji, co w jej ojczyźnie jest ułatwione między innymi przez jawność korespondencji służbowej wszystkich polityków. Oprócz tego Annika została przedstawiona nie tylko jako reporterka na tropie afery, ale również jako zwyczajny człowiek z osobistymi problemami w życiu rodzinnym i towarzyskim.

Niemniej Czerwona Wilczyca nie jest pozbawiona wad. Należy zaliczyć do nich przede wszystkim pojawiające się często opisy zupełnie nieistotnych działań bohaterów drugoplanowych. Co ciekawe, ta drobiazgowość często dotyczy sytuacji przygotowywania napojów, na przykład: „Wrzuciła do filiżanki dwie kostki cukru i zamieszała” albo: "Wzięła dzbanek, odmierzyła cztery filiżanki wody, wlała do dzbanka. Odmierzyła cztery miarki mielonej kawy [...]". Tego typu szczegóły często pomagają lepiej poznać postać, niemniej tutaj pojawia się ich zbyt wiele. Konwencja kryminału przyzwyczaiła odbiorców, że różne detale mają znaczenie, ilość cukru w kawie mogłaby być ważna, gdyby był on zatruty. Natomiast jako element zwyczajnego lunchu w pracy tego typu opis jest zupełnie niepotrzebny. Nieco rozczarowuje także kilka ostatnich rozdziałów, które wypadają w stosunku do reszty mało wiarygodnie – przypominają bardziej film sensacyjny niż powieść kryminalną. Autorka skupia się w nich na dynamice akcji, kosztem dbałości o przekonywające zachowania bohaterów. Dobrze zaplanowana i początkowo konsekwentnie kreowana fabuła pod koniec zaczyna przypominać słaby hollywoodzki film także w tym sensie, że liczy się tylko ładne zakończenie, a nie staranne doprowadzenie akcji do finału.

Kolejna porcja przygód Anniki Bengtzon wyróżnia się dbałością o szczegóły, która wprawdzie czasem prowadzi do przesady, generalnie jednak tworzy dobrze odmalowane tło. Intryga jest rozbudowana i skomplikowana, nie daje czytelnikowi możliwości szybkiego domyślenia się finału. Fabuła nie skupia się jedynie wokół zbrodni, punkt ciężkości w rzeczywistości położono na doświadczeniach bohaterki, samo wyjaśnienie sprawy nie kończy jeszcze wszystkiego. To charakterystyczna dla skandynawskich kryminałów odwrotność klasyki tego gatunku, w którym detektyw interesuje czytelnika tylko dlatego, że akurat zajmuje się daną sprawą. Te cechy sprawiają, że Czerwona Wilczyca zasługuje na miano książki godnej polecenia.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Czerwona wilczyca (Den röda vargen)
Cykl: Annika Bengtzon
Tom: 5
Autor: Liza Marklund
Tłumaczenie: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Wydawca: Czarna Owca
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 29 czerwca 2011
Liczba stron: 464
Oprawa: miękka
Format: 135 x 210 mm
Seria wydawnicza: Czarna Seria
ISBN-13: 978-83-7554-311-7
Cena: 34,90 zł

Komentarze

string(15) ""

earl
   
Ocena:
+1
co w przeszłości doprowadziło nawet do tego, że stała się zakładniczką groźnego zamachowca
W powieści "Zamachowiec", traktującej o zniszczeniu stadionu olimpijskiego w Sztokholmie.
13-04-2013 10:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.