» » Czarodziej ze Świata Czarownic

Czarodziej ze Świata Czarownic


wersja do druku

Na ratunek siostrze

Autor: Redakcja: Piotr 'Clod' Hęćka

Czarodziej ze Świata Czarownic
Czarodziej ze Świata Czarownic to czwarty tom znanego i cenionego na całym świecie, klasycznego cyklu fantasy Świat Czarownic. Niedawno ukazało się polskie wznowienie tej części, przy tej okazji można więc zastanowić się, czy jej faktyczny poziom dorównuje sławie całej serii.

Znane z powieści Troje przeciw Światu Czarownic trojaczki, Kyllan, Kemoc i Kathtea, dzieci byłej czarownicy Jaelithe i przybysza z innego świata Simona Tregartha, znalazły schronienie w Escore. Jednakże ich przybycie obudziło starożytne moce i cała kraina stoi w obliczu nieuchronnej wojny. Siły Światła muszą się zjednoczyć, aby stawić czoło wzbierającej Ciemności. W przededniu wojny rodzeństwo ponownie zostaje rozdzielone, tym razem za sprawą tajemniczego Dinzila, który oczarował i uprowadził Kathteę. Kyllan pozostaje w Zielonej Dolinie, aby jej bronić przed atakami wroga, a na ratunek siostrze wyrusza Kemoc. Naprzód pcha go niezłomna determinacja i niepokój o to, czy zdąży na czas, nim Kathtea stanie się bezwolną marionetką w rękach Adeptów Ciemności.

Fabuła, podobnie jak w wielu powieściach z tego cyklu, opiera się na motywie questu. Tym razem został on poprowadzony bardzo logicznie, a wędrówka Kemoca nie przypomina bezcelowego i chaotycznego rzucania się z miejsca na miejsce (co było zauważalne m.in. w tomie poprzednim). Wszystkie wydarzenia są ze sobą powiązane na zasadzie przyczynowo-skutkowej, następują po sobie płynnie, bez nadmiernych dłużyzn wywołujących uczucie nudy. Akcja nie pędzi do przodu na gwałt, lecz powoli się rozwija, stopniowo potęgując napięcie i prowadząc do, niestety, dość przewidywalnego i rozczarowującego końca. Chociaż przeciwności, jakie musiał pokonać na swej drodze Kemoc, potrafią zaabsorbować uwagę czytelnika, to sam finał stanowi jedną z największych słabości całej historii. Wynika to z pewnej pobieżności i braku rozmachu finałowej rozgrywki, która dodatkowo sprawia wrażenie strasznie naiwnej.

Głównym bohaterem Czarodzieja... jest Kemoc Tregarth i to z jego punktu widzenia przedstawione są wydarzenia. Obraz protagonisty jest spójny z jego wizerunkiem z tomu poprzedniego. To on z trójki rodzeństwa obdarzony jest mądrością, umiejętnością odszukiwania dawno zapomnianej wiedzy i robienia z niej użytku, co okazuje się zdecydowanie przydatne w jego peregrynacjach. Jednak mimo całego wachlarza pozytywnych cech nasuwających się przy charakterystyce tej postaci (mądry, rozważny, zdecydowany i wytrwały), nie można oprzeć się wrażeniu, iż protagonista jest trochę bez wyrazu, wydaje się nijaki, a jego przygody nie wzbudzają aż takiego zaangażowania jak powinny.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ciekawie, lecz również dość pobieżnie ukazana jest jego towarzyszka Orsya. W jej przypadku Andre Norton przywiązała więcej uwagi do ukazania kobiety jako przedstawicielki ludu Kroganów (istot pochodzących od ludzi, których przodkowie zdecydowali się związać swoje życie ze środowiskiem wodnym, w efekcie czego wykształcili m.in. skrzela i błonę pławną między palcami), niż osoby czującej, mającej marzenia i pragnienia. Poza kilkoma słowami o jej przeszłości i chęci eksploracji nowych terenów, a także o niewielkich umiejętnościach władania mocą, o Orsyi nie wiadomo praktycznie nic. W podobny sposób potraktowani zostali pozostali bohaterowie. O każdym z nich autorka przekazuje kilka zwięzłych informacji, lecz nie zagłębia się w rozbudowane charakterystyki, czy prezentowanie ich emocji oraz życia wewnętrznego. Pod tym względem wyróżnia się jedynie postać Kathtei, która znalazła się pod zgubnym wpływem niezwykle niebezpiecznego Dinzila. Autorka świetnie ukazała zniewolenie dziewczyny, jej emocjonalne uzależnienie, a także kiełkujące w środku zło, które tylko czekało, by przejąć nad nią władzę. Jej kreacja budzi żywe emocje (przeważnie negatywne, ale jednak) i jest najlepiej skonstruowana pod względem psychologicznym, ze wszystkich bohaterów tego tomu.

W przypadku Czarodzieja... nie można oprzeć się wrażeniu, iż autorka większą wagę przywiązuje do samej drogi jaką trzeba było przebyć, niż do jej celu oraz tego, kto tę drogę pokonuje. Trochę szkoda, gdyż takie podejście ujmuje całości nieco uroku i przyjemności z lektury.

Za to świat przedstawiony, jak we wszystkich powieściach tej autorki, czaruje i fascynuje bez reszty. Chociaż rodzeństwo Tregarthów zdążyło już poznać swoją nową ojczyznę, to wciąż nie mają pełnej wiedzy na temat praw nią rządzących, ukrytych pułapek, jak również potencjalnych sprzymierzeńców i zamieszkujących ją wrogów. Podczas wędrówki Kemoca odkrywamy ten świat jego oczami, spotkamy więc polujące wilkołaki, kopiących tunele Thasów, latające Flannany, wodne Merfay'e, Mchowe Niewiasty oraz mrocznych Adeptów, którzy zaprzedali swe dusze Ciemności. Razem z bohaterem odwiedzimy również ostoje pradawnych mocy, bez litości igrających z życiem ludzkim, ingerujących w bieg wypadków, oferujących wojownikom wsparcie lub zgubę wedle swego uznania. Autorka rysuje przed oczami czytelnika obrazy świata pełnego magii i tajemnic, targanego odwieczną wojną między Światłem i Ciemnością. Czyni to w sposób niezwykle subtelny i prosty, bez wielopoziomowych "przegadanych" opisów. Warto tu zauważyć, iż w poprzednich częściach cyklu wiele elementów było potraktowanych marginalnie, bez żadnych wyjaśnień i bliższych informacji, lecz z czasem Andre Norton coraz bardziej przywiązywała wagę do szczegółów, zapełniając nimi wykreowane przez siebie krainy.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Podczas lektury Czarodzieja ze Świata Czarownic nasuwają się pewne skojarzenia z klasycznymi baśniami, w których dzielny bohater musi pokonać liczne niebezpieczeństwa, zyskać sprzymierzeńców i pokonać zło. Chociaż takie historie mogą niektórym czytelnikom wydawać się banalne i dość naiwne, to nie można im odmówić pewnego uroku, który w dużej mierze decyduje o nieprzemijającej popularności Świata Czarownic. Dlatego też recenzowaną pozycję powinno się czytać niczym powoli snutą magiczną opowieść, pozwalając się porwać do zaczarowanej krainy zwanej Escore i wraz z bohaterami odkrywać jej sekrety.

 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 2
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Czarodziej ze Świata Czarownic (Warlock of the Witch World)
Cykl: Świat Czarownic
Tom: 4
Autor: Andre Norton
Tłumaczenie: Ewa Witecka
Wydawca: Nasza Księgarnia
Data wydania: 12 lutego 2014
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Format: 130 x 197 mm
ISBN-13: 978-83-10-11797-7
Cena: 31,90 zł



Czytaj również

Świat Czarownic - Andre Norton
Bez sentymentów
- recenzja
Cień Albionu - Andre Norton, Rosemary Edghill
Grunt to właściwy promotor
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.