» Recenzje » Córka Edenu

Córka Edenu


wersja do druku

Powrót do Kamiennego Kręgu

Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Córka Edenu
Osiem lat to szmat czas, w trakcie którego wiele może się wydarzyć; jedne rzeczy podbijają serca odbiorców, inne zaś ulegają zupełnemu zapomnieniu. Przez ostatnie lata wydawało się, że miłośnicy Ciemnego Edenu nie ujrzą nigdy zwieńczenia trylogii, a jeśli nawet, to nie dzięki polskiemu tłumaczeniu. A jednak! Cierpliwość fanów została nagrodzona i na półkach księgarskich pojawiła się niedawno długo wypatrywana Córka Edenu.

W powyższym wstępnie nie ma krztyny przesady, bowiem tom drugi, Matka Edenu, polską premierę miał w lutym 2018 roku, zaś finałowa powieść ukazała się w czerwcu 2026, dziesięć lat po światowej premierze. W tym czasie rodzime tłumaczenie miało ukazać się już za chwilę, by później – idąc za informacjami przekazywanymi przez wydawnictwo Mag – czekać na odnowienie całej licencji na publikację trylogii. Następne pojawiła się smutna informacja, że cały projekt został porzucony – na szczęście jednak dla polskich czytelników, zrezygnowano z tej decyzji i seria została wskrzeszona.

Akcja recenzowanego tomu rozgrywa się około 10 lat po wydarzeniach opisanych w Matce Edenu i około 240 lat po historii opowiedzianej w Ciemnym Edenie. Po dawnej rodzinie żyjącej w jednej, otoczonej mroźnymi górami, dolinie zostały tylko wspomnienia. Ludzkość nie tylko zasiedliła szereg terenów, ale i rozpadła się na dwa nienawidzące się plemiona. Podczas gdy potomkowie Dawida pozostali wierni wielowiekowym tradycjom oraz wyznawanej od samego początku wizji i historii świata; potomkowie Johna Czerwoniucha stworzyli społeczność zdolną do obróbki metalu, podporządkowaną zupełnie nowej doktrynie interpretowania przeszłości.

Narastający rozłam stał się punktem wyjścia dla Córki Edenu, zaś jego namacalnym efektem staje się bezpardonowa i brutalna inwazja ze strony „Johnowych”, wyrzynających w pień dysponujących gorszej jakości ekwipunkiem „Dawidowych”, doprowadzając do masowej ucieczki przerażonych mieszkańców ku dawnej dolinie, gdzie wszystko się zaczęło. Nie należy jednak sądzić, że finałowy tom przybrał charakter powieści batalistycznej. Opisów bezpośrednich starć w zasadzie nie ma, a zamiast tego zarysowywana jest sytuacja ogólna. Inwazja bardziej służy zbudowaniu jasnego obrazu dwóch plemion, których w zasadzie poza wspólnym pochodzeniem nie łączy już nic, co znajduje swój niezwykle przewrotny finał na dalszych stronach, gdy w dawnym Kamiennym Kręgu dochodzi do wydarzenia, które raz jeszcze ukształtuje historię i kulturę Edenu. Gdzieś w połowie powieści Beckett wywraca stolik, dokonując niezwykle interesującej analizy, której uniwersalność dalece wykracza poza napisaną powieść.

W dużej mierze jest to rozprawa o wpływie niemalże religijnych dogmatów na życie społeczności, oraz na definicję przyjaciela i wroga, wraz ze wszelkimi tego konsekwencjami. Zarówno ciągnący się od ponad półtora wieku konflikt pomiędzy podzielonym społeczeństwem Edenu, jak i działalność Cieniomówczyń (czyli lokalnych misjonarek) należy bowiem rozpatrywać w kategoriach wyjątkowo gorącego konfliktu religijnego. I jak w każdej tego typu historii – prawdziwej czy zmyślonej na potrzeby powieści – zwaśnione strony okopane są na swoich stanowiskach i sama chociażby perspektywa wysłuchania oponentów traktowana jest jak herezja.

Beckett w swych rozważaniach idzie jednak dalej. Na oczach czytelnika następuje dekonstrukcja fundamentów wiary mieszkańców planety, skutkując rozczarowaniem, strachem przed przyszłością, zaprzeczeniem i w rezultacie wyparciem nowego stanu rzeczy ze świadomości. Obserwacja zachowań Edeńczyków, ich sposobów na racjonalizację nowych, rewolucyjnych faktów są niezwykle ważnym elementem powieści, wpisującym się wprost w całą historię planety zainicjowaną przez tom pierwszy trylogii. W ten sposób Beckett zamyka bardzo wyrazistą klamrą historię świata, który onegdaj wymyślił, zaś Córka Edenu jest zdecydowanie najpoważniejszą w swoim wydźwięku odsłoną cyklu.

W tym miejscu warto jednak uspokoić czytelników, że tom finałowy nie jest tylko rozprawą filozoficzna na temat wpływu dogmatów w zasadzie religijnych na rozwój i dalsze losy społeczeństw. Dzięki głównej bohaterce, Angie, czytelnicy raz jeszcze doświadczają niezwykłej podróży po fascynującym świecie Edenu, gdyż Beckett znów sięgnął po wypróbowany schemat wielogłosu, który tak dobrze sprawdził się w Ciemny Edenie. Co prawda tym razem jest to dwugłos (nawet jeśli paradoksalnie należy w obu przypadkach do Angie), jednak rozwiązanie to sprawdza się genialnie.

Główna oś narracyjna dzieje się tu i teraz, kiedy to Angie wraz z członkami plemienia musi salwować się ucieczką w obliczu inwazji. To dzięki niej po raz kolejny czytelnicy goszczą w Śnieżnym Ciemnie, Szepczącym Lesie czy Kamiennym Kręgu, co wprost należy traktować jako rundę pożegnalną po świecie. Ważne, że jest to runda piękna, pobudzająca wyobraźnię, bo Eden jako planeta jest miejscem unikalnym i niezwykłym w swym braku naturalnego słońca z niezwykłym ekosystemem opartym na bioluminescencji. Fauna i flora niezmiennie jak zachwycały tak zachwycają, niezależnie czy przed oczyma wyobraźni wyrasta las czy mroźne szczyty.

Niezależnie od przesłanek kierujących postaciami, trudno nie pochylić się nad ich sylwetkami. Z Edeńczyków i ich deformacji wynikających wprost z kazirodztwa można kpić, można wytykać dziecinne zachowania, jednakże nie można przejść obojętnie obok ich sposobu postrzegania świata, wiary, naiwności czy systemu wartości i to niezależnie czy mowa jest od postaciach piastujących funkcje wodzowskie czy zwykłych mieszkańców gromad położonych gdzieś na skraju znanego świata.

W powieści znajdziemy też retrospekcje, poświęcone szkoleniu Angie na Cieniomówczynię, osobę niosącą zwykłą pociechę utrudzonym mieszkańcom oraz wyjaśniającą znaczenie historii Geli, czyli matki wszystkich Edeńczyków. Lata nauki również stały się sposobnością, by zwiedzić raz jeszcze Eden, ale i tutaj pomiędzy słowami kryją się zdecydowanie poważniejsze zagadnienia. Angie z czasem zauważa, że słowa wygłaszane przez jej nauczycielkę, Mary, dziwnie kształtują postawy tubylców i za każdym razem inicjatywa wprost odpowiada oczekiwaniom lokalnych elit sprawujących władzę. To kolejny element układanki sprawiającej, że Córka Edenu ma do zaoferowania coś więcej odbiorcom.

Wszystko się zmienia, zmienił się też Eden. Jednak Córka Edenu jest znakomitym zwieńczeniem niezwykłej, przemyślanej, niezwykle wciągającej trylogii, o której śmiało można napisać: drugiego takiego świata nie znajdziecie.

8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Córka Edenu
Cykl: Ciemny Eden
Tom: 3
Autor: Chris Beckett
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Wydawca: Mag
Data wydania: 30 czerwca 2026
Liczba stron: 352
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-68591-99-6
Cena: 55 zł



Czytaj również

Matka Edenu
Koniec niewinności
- recenzja
Ciemny Eden
W kamiennym kręgu
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.