Wakacyjne Targi Fantastyki 2026
W tym roku mangowy Remcon zakończył się wcześniej niż planowano, planszówkowy Rebelcon najprawdopodobniej w ogóle się nie odbędzie, ale listopadzie możemy liczyć na festiwal AleGramy a w drugi weekend sierpnia (8-9) w hali Amber Expo odbyła się kolejna edycja Wakacyjnych Targów Fantastyki. To impreza, która na dobre już zadomowiła się w tym miejscu, przyciągając szerokie rzesze uczestników.
Ci z nich, którzy zakupili bilety z wyprzedzeniem, pierwszego dnia musieli przed wejściem odstać swoje w sporej kolejce, na szczęście pogoda dopisała, a sprawna obsługa sprawiła, że ogonek przesuwał się szybko. Osoby, które chciały nabyć wejściówkę na miejscu, mogły to zrobić z marszu. Wypada docenić, że organizatorzy zapewnili liczną obsługę na bieżąco pomagającą rozwiązywać ewentualne problemy uczestników.
Choć po wejściu na teren hali wystawienniczej miałem wrażenie, że stoisk jest mniej niż rok temu, to szybko zorientowałem się, że jest wprost przeciwnie – po prostu zostały one rozdzielone nie na jednej, a na dwóch halach. Do tego, podobnie jak rok temu, towarzyszyły im dodatkowe atrakcje jak wypożyczalnia gier planszowych, nauka mailowania figurek czy strefa arcade, gdzie można było pograć w gry elektroniczne. Wydaje mi się, że tych ostatnich było mniej niż w ubiegłym roku, podobnie skromniej prezentowała się oferta planszówkowa, ale mogę się mylić – zresztą wszystko to atrakcje poboczne wobec oferty wystawców. Ciekawostką była za to możliwość nauki gry w mahjonga.
Znów mógłbym narzekać, że scena z prelekcjami umieszczona została zbyt blisko stoisk i gwar dochodzący z nich zagłuszał występujących, ponownie niespecjalnie podoba mi się, że prelekcje dotyczyły wyłącznie cosplayu, ale to wynika już ze specyfiki Targów i ich uczestników. Oprócz możliwości wysłuchania porad bardziej doświadczonych cosplayerów i spotkania gwiazd tego segmentu, fandomu miłośnicy przebieranek dostali też dostęp do profesjonalnego studia fotograficznego, gdzie mogli zrobić sobie bezpłatnie sesję zdjęciową, a także punktu cosplayowej pierwszej pomocy umożliwiającego doraźną naprawę uszkodzonych elementów stroju, o co w tłumie konwentowiczów nie było trudno.
Zwłaszcza ta ostatnia atrakcja zasługuje na pochwały, natomiast kolejka do studia fotograficznego wyraźnie pokazywała, że cieszyło się ono sporym zainteresowaniem. Dobrze widzieć, że organizatorzy poszerzają ofertę i dostosowują ją do potrzeb uczestników – profesjonalna sesja zdjęciowa może dla wielu osób okazać się najlepszą pamiątką z konwentu.
Oczywiście nie jedyną, bo oferta wystawców na Targach była równie bogata, co w minionych latach. Znów zdecydowanie dominowały stoiska z gadżetami skierowanymi do miłośników dalekowschodnich animacji i gier komputerowych – oficjalne, firmowe plakaty, figurki, breloki i przypinki przedstawiały całe mnóstwo bohaterów, którzy dla mnie mogli być kompletnie anonimowi, ale ale dla fanów stanowili łatwo rozpoznawalnych idoli. Do tego na wielu stoiskach można też było kupić fanowskie gadżety, stworzone samodzielnie przez wystawiających – znakiem czasu były wyraźnie wyeksponowane na zdecydowanej większości stoisk z fanartami oznaczenia mówiące, że ich autorzy nie korzystają z AI.
Łatwo zauważyć, że sierpniowe Targi Fantastyki to impreza sprofilowana pod konkretnego odbiorcę i wielu wydawców zwyczajnie ją sobie odpuszcza; tym bardziej, że latem w całej Polsce nie brakuje innych konwentów, na których również warto się pokazać. Erpegowcy mogli cieszyć się obecnością Black Monka, Erpegowego Przyczółka i Q-Workshop, pojedyncze podręczniki dało się znaleźć na stoiskach niektórych księgarni, planszówkowych firm nie dostrzegłem żadnych (te czekają zapewne na jesienne AleGramy, które odbędzie się w tym samym miejscu).
Nieco większa była oferta książkowa i komiksowa – w ich przypadku dominowały księgarnie i antykwariaty a jedyne wydawnictwa, jakie dostrzegłem, stanowiły oficyny self-publishing, oferujące kompletnie nieznane mi tytuły i serie. Niezależnie od tego, że na nową i używaną literaturę udało mi się (znowu!) wydać więcej niż planowałem, to widać wyraźnie różnicę choćby z warszawskim Bazyliszkiem, gdzie było przynajmniej kilku wydawców z ofertą skierowaną do fanów fantastyki.
Spory segment, jak co roku, stanowiło rozmaite rękodzieło – od biżuterii, przez ceramikę i szkło, metal i skórę, można było bez trudu wzbogacić cosplayowy strój albo zaopatrzyć się w ciekawy gadżet. To, mam wrażenie, bardzo dynamicznie rozwijający się wycinek rynku i chociaż na innych imprezach nie jest może równie widoczny, to wielu wystawców oferuje swoje produkty także (albo przede wszystkim) online.
Na tegoroczną edycję Wakacyjnych Targów Fantastyki szedłem spodziewając się imprezy podobnej do tych z lat ubiegłych. Dostałem, niczym w hollywoodzkim sequelu, "to samo, tylko więcej". Chociaż większa liczba wystawców nie do końca przekładała się na ofertę bardziej dla mnie atrakcyjną, to taka wymagałaby chyba kompletnego przeorientowania profilu konwentu. Mimo, że chętnie zobaczyłbym więcej erpegowych wydawców i stoisk z grami planszowymi, to doceniam, że różne konwenty mają swój specyficzny profil, są adresowane do konkretnych segmentów fandomu i mogą świadczyć o rosnącej zarówno liczebności jak i zasobności miłośników szeroko rozumianej fantastyki, do których rozmaici wydawcy i przedsiębiorcy kierują także coraz bogatszą i bardziej zróżnicowaną ofertę.
A to mogę oceniać tylko jednoznacznie pozytywnie, nawet jeśli całe jej segmenty kompletnie mnie nie interesują.
Od: 8 sierpnia 2026
Do: 9 sierpnia 2026
Godzina rozpoczęcia: 10:00
Godzina zakończenia: 18:00
Miasto: Gdańsk
Miejsce: AmberExpo
Adres: ul. Żaglowa 11
Strona WWW: targifantastyki.pl/
Cena: 40 zł (jednodniowy) / 50 zł (dwudniowy)
Noclegi: brak
Typ konwentu: inny





