Joe Hill, Rogi
» Wieści » PMM na Falkonie 2012

PMM na Falkonie 2012

05-10-2012 08:52 | AdamWaskiewicz

PMM na Falkonie 2012
Na Falkonie 2012 w Lublinie (23- 25 listopada) będzie miała miejsce XIII edycja Pucharu Mistrza Mistrzów, najbardziej prestiżowego konkursu dla Mistrzów Gry w Polsce, odbywającego się już od 1998 roku.

PMM jest konkursem mającym na celu wyłonienie najlepszego prowadzącego gry fabularne. W skład komisji sędziowskiej wchodzą przedstawiciele polskich klubów fantastyki, miłośników gier fabularnych oraz portali internetowych i grup kreatywnych związanych z fantastyką i grami RPG.

W konkursie może wziąć udział każdy uczestnik Falkonu. Wystarczy zgłosić się do organizatorów już podczas trwania imprezy i w piątek poprowadzić swoją pierwszą sesję.
Źródło: Puchar Mistrza Mistrzów
Tagi: Puchar Mistrza Mistrzów | PMM | Falkon | Falkon 2012


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

dzemeuksis
   
Ocena:
+1
To może rozdzielmy dwie sprawy:
1. PMM jest najbardziej prestiżowym konkursem mistrzowania w Polsce.
2. Można podnieść prestiż PMM i zwiększyć jego wiarygodność poprzez:...

Bo teraz to jest tak, że jak ktoś ma przemyślenia odnośnie 2, to za jednym zamachem mniej lub bardziej wprost podważa 1. Wskutek tego padają - ponownie mniej lub bardziej jawne - posądzenia o hejterzenie i bicie piany.

Jakby - nie będę wymieniał z nicka, bo nie chodzi mi o piętnowanie - pewien troll rozpoczął swój standardowy trollfest od:
"Tak, PMM jest najbardziej prestiżowy w Polsce, ale to trochę dlatego, że w kraju ślepców jednooki jest królem. Moim zdaniem wiele można by poprawić poprzez...",
to dyskusja z pewnością zyskałaby na merytoryce.

A jak było wszyscy wiemy: zarzuty o sztuczne nadmuchiwanie, prównania do festiwali w Ozimku, snucie wizji puszenia się zwycięstwem wywalczonym prowadzeniem na poziomie dzieci sąsiada, etc. Jak w takich warunkach merytorycznie rozmawiać?

Edit apropos poniższego posta: no właśnie o tym mówię: spisek organizatorów, wykręty, hermetyczność. Co tam, że kaduceusz przed chwilą napisał, że on wziął nagrodę, jak przybysz z nikąd. Fakty nie pasują do teorii? Tym gorzej dla faktów!
09-10-2012 12:51
38850

Użytkownik niezarejestrowany
    @ Sting
Ocena:
+1
odatkowo w mojej opinii faktycznym problemem jest pewna powtarzalność nazwisk w tym konkursie. Brakuje napływu świeżej krwi/jeżeli są nowi, to nie stosują takich, a takich sztuczek/itp. itd. Inaczej mówiąc, ucierają się pewne schematy tego, jak powinno być coś zrobione.

I cała reszta tego posta.

Ująłeś to z pewnością lepiej ode mnie :)
Ale dokładnie o to mi chodziło.

Z pewnością jednak organizatorzy mają "obiektywne powody", by wykręcac się od tego jak się da.
A szkoda, bo z pewnością podniosłoby to tę właśnie transparentnośc, świadomośc społeczną i byc może zacheciłoby więcej ludzi do wystartowania, widząc z czym mają do czynienia.

Edit:
Oj, dzemeuksisie, uwziąłeś się :P

Tak masz rację - to najbardziej prestiżowy konkurs tego typu w Polsce. Jednakże na skali Idol Ozimek to praktycznie to samo co Ozimek, choc osoby związane z PMM dorabiają mu na siłę prestiż Idola. I bynajmniej nie sięga tam, gdzie aspiruje - czyli do wyłonienia Najlepszego Mistrza Gry w Polsce. Co najwyzej na konwencie. Wiec tak, to największy tego typu konkurs. Ale do ogólnopolsiekgo, czy do ogólnoerpegowego prestiżu to mu z deczka brakuje.
Powtarzanie na siłę "prestiż, prestiż" tego prestiżu nie czyni.
09-10-2012 12:51
Scobin
   
Ocena:
0
@Sting

Fair enough, nie podlewajmy. :)
09-10-2012 12:59
puszkin
   
Ocena:
+3
A propos organizatorów to na tym forum jedynym organizatorem PMMu jest Wojtek, a ja kiedyś nim byłem. Pozostałe osoby po prostu jakoś tam kontrargumentują. Czy dobrze czy źle to już inna sprawa.
Rozumiem że bardzo wygodne jest podzielenie dyskusji, na tych którym coś przeszkadza i na resztę, czyli "organizatorów".

W skali 1-10 obserwowanych flejmów o PMM i a przede wszystkim zarzutów te, prezentowane tutaj oceniam na poziomie 3. Jest to flejm raczej zatem pozytywny i dość konstruktywny.

Pamiętam np taki co do sędziów którzy faworyzują znajomych. Albo uczestników którzy przekonują sędziów. Albo takich uczestników co to podsłuchują narady sędziów i mają z tego profity. Albo że sędziowie preferują jeden TRUE system i prowadzenie czegokolwiek innego nie ma sensu. No i chyba najlepsze Sędziowie i organizatorzy specjalnie uwalają zwycięzców, aby nie zdobyli pucharu 3 raz i nie dostali (przechodniego) go na własność Vide słynny zarzut Czeskiego kiedy nie wygrał 3 raz z rzędu.

Co do nagrań video. To ciekawy pomysł. Dzięki takiemu zabiegowi, każdy człek w Polszy mógłby sobie w zaciszu pooglądać finały. Nawet nie pamiętam czy nie rozmawiałem o tym kiedyś z Khakim (to nasz polski rpegowy spec od video jakby nie patrzeć)
Minus jaki widze, to niestety spora strata na klimacie takiej sesji. Przez co oglądającemu z video raczej może wydać się nieadekwatna do finału. Ja widziałem sporo nagrań z sesji które na żywo wyglądały o niebo lepiej.
Jednak ten minus jest chyba do przejścia.

Dalej potrzeba operatorów i speców od tego.. Ale tu wchodzi Khaki... więc dałoby się zrobić.

Na koniec kwestia stresu MG i graczy. Sesje i tak są oglądane więc teoretycznie takie video niewieleby zmieniło. Jednak z mojej wiedzy psychologa społecznego, wiem że stres na nagrywanie, a na oglądanie przez innych jest zupełnie różny. I osoby które spokojnie mogą reagować na obserwatorów bardzo źle zareagują na kamery.

Przykład wyobraźcie sobie że prowadzicie prelekcje. Macie 20 słuchaczy... czyli mase obserwatorów. Jak by się zmieniła sytuacja gdyby w sali stanęła na trójnogu profesjonalna kamera - z intencją pokazania tego w necie? Na niektórych nie zrobiło by to pewnie wrażenia.

Tak czy siak te obiekcje chyba nie przekreślają takiego pomysłu i warto się nad nim zastanowić. Szczerze.

09-10-2012 13:45
Repek
   
Ocena:
0
Minus jaki widze, to niestety spora strata na klimacie takiej sesji. Przez co oglądającemu z video raczej może wydać się nieadekwatna do finału. Ja widziałem sporo nagrań z sesji które na żywo wyglądały o niebo lepiej.

Ten pomysł jest nieco bez sensu z innego powodu. Sędziowie na PMM wcale nie oceniają całych sesji tylko ich wyrywki [a w zasadzie tylko warstwę opisową].

Widzowie będą mieli większą wiedzę od sędziów i będę mogli im marudzić, że czegoś nie zauważyli.

Sami zresztą też nie będą widzieć wszystkiego, bo nie da się cały czas tak pracować kamerą, by "widziała" wszystko, co robi MG. Ten konkurs opiera się na zaufaniu do sędziów, a ta metoda raczej w niczym nie pomoże.

Poza tym, serio, czy tylko mnie dorabianie do funowego konkursu takich numerów wydaje się absurdalne? W porywach 10 uczestników, zabawa dla garstki lubiących takie akcje erpegowców i od razu trzeba mieć podsłuch jak na komisję śledczą? Dżizas.

Startowałem w PMM, trema z okazji kamery raczej uczestnikom nie grozi, bo bardziej stresuje po prostu publiczne prowadzenie sesji. Ale gdyby ktoś robił wokół zabawy takie halo, to na pewno nie chciałoby mi się prowadzić [oczywiście mówię za siebie, może dla organizatora konkursu, czyli Wojtka, to ciekawa opcja].

Pozdro
09-10-2012 14:20
Sting
   
Ocena:
+4
"Poza tym, serio, czy tylko mnie dorabianie do funowego konkursu takich numerów wydaje się absurdalne? W porywach 10 uczestników, zabawa dla garstki lubiących takie akcje erpegowców i od razu trzeba mieć podsłuch jak na komisję śledczą? Dżizas."

No to zmieńmy nazwę na Puchar Dla Garstki Lubiących Takie Akcje Erpegowców i git. Skoro - z tego co Repku napisałeś wynika - to z najlepszym MG w Polsce nie ma niczego wspólnego.

Trzymajmy się może jednej wersji. Bo jak jest krytyka, to jest to nic nie znaczący konkurs dla dziesięciu osób. Jak reklamuje się konkurs to mega prestiż na skalę Polski, Mistrz Mistrzów itd.

Ja na przykład bardzo bym chciał obejrzeć sesje nawet nie dla ich oceniania, tylko z ciekawości (sam gram/prowadzę w określony sposób, ciekawi mnie jak to robią inni; np. relacje z Khakonu przyjemnie się oglądało). Wydaję mi się, że to fajna inicjatywa, która może pomóc w budowaniu zaufania do sędziów konkursu.

Zresztą tak samo potencjalni widzowie filmików nie ocenią całościowo sesji, jak i sędziowie. Będą mogli sobie jednak wyrobić pewną opinię co do owej warstwy opisowej, o której piszesz.
09-10-2012 14:25
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1
Ja wiem, że nie chciałoby mi się oglądać takich sesji - niestety, obrane ze swojej otoczki, wyrwane z naturalnego środowiska tracą wiele.

Kolega kiedyś nagrał (wprawdzie na magnetofom, więc bez wizji) erpegową sesję, którą jako uczestnicy oceniliśmy jako bardzo fajną - niestety, nie dało się tego słuchać, i tu obawiam się podobnej sytuacji.

Do regulaminu PMM trzeba będzie dopisać punkt, w którym wszyscy uczestnicy (także gracze i widownia) zgadzają się na upublicznienie swego wizerunku.

Z Repkiem się akurat nie zgodzę, że to tylko funowy konkurs - bo jednak ma prestiż, ma renomę, ma tradycje. Wejście w nowy wymiar i nagrywanie sesji może okazać się kapitalnym pomysłem, może okazać się zupełną klapą - ja obstawiam na coś pośrdoku bliżej jednak tego drugiego końca skali. Jeśli kwestie techniczne (z mojej, laickiej, perspektywy poważne) są do przeskoczenia i organizatorzy piszą się na taki (póki co) eksperyment - to czemu nie?
09-10-2012 14:38
Repek
   
Ocena:
0
@Sting
To jest konkurs, który coś znaczy dla jego uczestników i dla osób, które uważają, że coś znaczy. Tak jak wszystkie konkursy na świecie, z Oscarami i MŚ w piłce nożnej na czele. Jak ktoś uważa, że Oscary są ustawione, a MŚ kupione, to nic go nie przekona.

Jedno i drugie jest formą zabawy. Tyle że tam jest duża kasa, więc transparentność jest istotna. Tutaj grupa aktywnych fanów niszowego hobby nagradza inną grupę fanów niszowego hobby. Przy okazji pozwalając im się poczuć fajnie, dodając do tego mocną nazwę i promując to w środowisku.

Tak Cię [innych] boli, że ktoś robi konkurs i po nim uważa jego zwycięzcę za najlepszego MG na świecie/Polsce? Co to komu przeszkadza?

Nie wydaje mi się, by nagle stał się bardziej wiarygodny i miarodajny tylko dlatego, że będzie można sesję obejrzeć. Ale jak to np. Tobie wystarcza [imo wcale nie będziesz widział tego, co sędziowie, bo ten konkurs tak nie działa], to dla mnie luz. :)

IMO lepiej się pogodzić z tym, że wśród konkursów erpegowych tylko Quentin ma komfort pokazania ludziom dokładnie tego, co było oceniane przez kapitułę. Pozostałę opierają się na innej weryfikacji.

Orgowie i sędziowie w PMM i tak poświęcają na niego sporo sił i czasu, by jeszcze im dorzucać takie obowiązki.

Pozdro
09-10-2012 14:40
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Mnie zawsze kumpel fotograf uczył, że jak będzie mi dostatecznie długo świecił obiektywem w twarz, to w końcu go oleję i zacznę się zachowywac naturalnie, przestanę go zauważac.

Więc minus wydaje mi się, byłby chwilowy.
Zwłaszcza, gdyby ustawic kamerę w trybie "fire & forget". Pięc minut stresu, a potem zapominamy o kamerze, jesli nkt nam jej nachalnie nie wciska w twarz.

Poza tym, dwie sprawy: Takie konkursy są po to, by promowac fejmusowstwo. Jakiż większy fejm można dostac, niż "występ w telewizji"? Cała Polska zobaczy jak prowadzi Wojtek Rzadek, Kaduceusz, czy repek.
Dwa - dobry mg nie powinien miec chyba problemu z występem publicznym?
"Obiektywwne trudnosci", jak mówiłem.

Za to plusy:
Sędziowie mogliby podeprzec się nagraniem przy ocenie. Konwent, łażenie z sali do sali, rozmowy - coś może umknąc. Wideo pozwoli sobie przypomniec. No i nagra całośc, a nie fragment. Dzięki temu ocena może opierac się na innych przesłankach niż pamięc kapituły.

"(Kurde gapiłem się na dekolt tej graczki i nic nie pamiętam z tego co gadali na sesji, ale to w końcu Ktoś prowadził, a Ktoś dobrze prowadzi, bo tak mówią, no i już raz wygrał).

Dalej - byłby parol na malkontentów. O tym już pisał Sting, pisałem ja, nie ma się co powtarzac.

Kolejne - walor "edukacyjny" takiej sesji. Podpatrywanie trików itd.

Kolejne - szersza propagacja idei konkursu, a więc więcej potencjalnych zainteresowanych, a więc potencjalnie większy prestiż.

Możliwośc porównania siebie do tych promowanych konkursem "tuzów" - "czy rzeczywiście są tak świetni? A może jednak spróbuję, bo znam parę sztuczek, których tu nie użyli?"

Dalej - nawet dyktafon odpada, czy transkrypcja sesji. Dzięki wideo pojawia się możliwośc podpatrzenia mimiki, gestów, a także, co chyba wazne - reakcji graczy na słowa MG.
Czy faktycznie ich przeraził opisem Wielkiej Macki, czy powoduje u nich tylko salwy śmiechu?
Wideo da możliwośc przestudiowania także komunikacji niewerbalnej. I osobowości MG, co chyba ważne.
A tego z kolei nie odda praca pisemna (np Quentin).

Reklama samego mg to kolejny pozytyw - jest dobry? Ludzie to zauważą, niezależnie od tego, czy wygrał, czy nie. Może podobał się styl, może co innego - ale widac to, nie opieramy się na autorytetach, wybranych przez jakąś mniejszośc społeczności graczy erpegowej, bo nawet nie jej przedstawicieli.

Radocha dla graczy, uczestnicżacych w sesji, pamiątka z imprezy.

Także kontrola nad zachowaniem tychże graczy - czy chciałbyś wyjśc na "prawnika", kłócąc się z PMMowym mistrzem gry o zasady w podręczniku? Tysiące (byc może) oczu to zobaczy. Dobry odstraszacz patologicznych zachowań wśród graczy - bo nie powiecie mi, że dało się je na PMMie wyeliminowac.

Troche stresu dla MG, który i tak już jest przejęty konkursem, a ile pozytywów.

No chyba że w założeniach kapituły dobry MG to cichy, introwertyczny nerd, który duka i sylabuje, ucieka wzrokiem i się wstydzi, a mocny w gebie jest na internecie, jak ma wiki i google pod ręką.
Trudno jednak wtedy mówic o fejmusie czy celebrycie w kwestii prowadzenia.

09-10-2012 14:55
Sting
    Zaczynamy...
Ocena:
+2
...widzę operować na poziomie argumentacji, który staram się omijać, bo nie piszę tutaj, aby podgrzewać flejma.

Repku nic mnie nie boli, bo jak już kiedyś pisałem, takie konkursy mnie nie interesują [EDIT] jeżeli chodzi o branie w nich udziału [/EDIT] z prostego powodu - nie jestem ich targetem ponieważ [EDIT] lubię grać i prowadzić ludziom, których dobrze znam[/EDIT].

Rozumiem, że to normalny mechanizm dla obrońców formuły - z reszty, której coś się nie podoba zrobić frustratów. Spieszę poinformować - nie jestem frustratem.

Wypowiedziałem się w tym temacie, ponieważ chciałem doradzić coś organizatorom, aby w końcu mogli w jakiś sposób uciąć różne głupie/mniej głupie zarzuty.

"To jest konkurs, który coś znaczy dla jego uczestników i dla osób, które uważają, że coś znaczy".

Mistrzostwo erystyki Shopenhauerowskiej. W ten sposób dokonujesz bardzo wygodnej dyskredytacji wszystkich osób, które mają odmienne zdanie. Jeżeli PMM zależy na zamknięciu się na nowych, to fajnie. Ale chyba nie taka jest idea konkursu.

"Nie wydaje mi się, by nagle stał się bardziej wiarygodny i miarodajny tylko dlatego, że będzie można sesję obejrzeć."

Mam odmienne zdanie co do wiarygodności, ale może to tylko moja subiektywna ocena.

"Orgowie i sędziowie w PMM i tak poświęcają na niego sporo sił i czasu, by jeszcze im dorzucać takie obowiązki."

No właśnie może niech sami się wypowiedzą w tej kwestii. Nie potrzebują chyba adwokatów.
[EDIT] Myślę też, że jeśli nie mają na to czasu i zwrócą się o pomoc do fandomu, to wiele osób spróbuje im pomóc.
09-10-2012 14:57
kaduceusz
    @Sting
Ocena:
+4
Moim zdaniem filmiki to fatalny pomysł, bo tylko zwiększają barierę wejścia dla tych, co by może chcieli, ale śmiałości im brak.

Dodatkowo sam fakt, że ktoś z zewnątrz ocenia sesję jest dla RPG czymś sztucznym. RPG to wspólna zabawa, uczestnicy sesji grają dla siebie, nie ma innej publiczności. PMM z samej definicji to zniekształca, a postulujecie pójście jeszcze dalej i wprowadzenia Big Brothera. Chciałbym też zaznaczyć, że nie każdy prowadzący ma parcie na szkło :>

Co się tyczy powtarzalności zwycięzców/finalistów - cóż, losowe gremium sędziowskie, raz po raz, w różnych składach promowało często tych samych ludzi. Dla mnie to świadczy, że po prostu ich prowadzenie bardziej się podoba. Niemniej jednak sam postulowałem kilka lat temu, żeby pojedynczym zwycięzcom zabraniać kolejnych startów, ale zapraszać ich do składu sędziowskiego.

Wreszcie co do tego, że prowadząc pewne systemy jest łatwiej ("jednak jestem gotów założyć się o wiele, że np. D&D nie ma w PMM żadnych szans."). Dla mnie również jest to fakt, ale taki, nad którym przechodzę do porządku dziennego. Jest to specyfika konkursu, którą warto znać i wykorzystać (kiedyś mieliśmy m.in. o tym ciekawy art Gerarda).

Co do nazwy, to nie ma innego konkursu na prowadzącego, który miałby taki staż i byłby powszechnie znany w fandomie. Moim zdaniem nie ma się czego czepiać. Chyba, ze ktoś nie może ścierpieć, że komuś przyznano jakiś tam tytuł, ale to osobny problem.
09-10-2012 15:01
Sting
    @Kadu...
Ocena:
+3
...dla mnie prowadząc sesję publicznie, będąc ocenianym, i tak należy wykazać się dużą śmiałością. Występując w konkursie, chcesz się wszak pokazać, zmierzyć, udowodnić, że dobrze coś robisz. Czy kamera dużo zmienia? Może w pierwszej edycji, w której weźmie udział. Później stanie się takim samym elementem, jak sędziowie.

Każdy konkurs podlega ocenie. Jak ocena będzie szerzej dostępna do weryfikacji, ludzi bardziej przyciągnie formuła. I być może z przysłowiowych dziesięciu uczestników zrobi się stu.

Dla mnie PMM by na tym skorzystał. Być może jednak nie mam racji. Do czasu, gdy organizatorzy nie zdecydują się na praktyczną implementację tych rozważań możemy tylko teoretyzować.
09-10-2012 15:06
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Moim zdaniem filmiki to fatalny pomysł, bo tylko zwiększają barierę wejścia dla tych, co by może chcieli, ale śmiałości im brak.

Skoro brak im śmiałości, to po co się pchac na konkurs o fejma? - w sumie racja.


Dodatkowo sam fakt, że ktoś z zewnątrz ocenia sesję jest dla RPG czymś sztucznym.

To może niech komisja gra u MG, a nie włazi mu z butami na sesję? Lepiej dostrzegą co się na sesji dzieje, niż jak wpadną na kilka minut. Robiac zgiełk, i stresując MG. A kamera i tak, dla późniejszej weryfikacji.

Co do tekstu Gerarda - widziałeś jego prelkę nakręconą na wideo?

http://polter.pl/Dzikowy,blog.html ?14604

Już się wypowiedizałem tam w kwestii komunikacji prelegenta. Nie ujmujac nic Gerardowi, ale taka kamera na sesji wyłapałaby i tego typu potknięcia, jak dukanie, stękanie i te wszystkie yyyyyyy i eeeee (computing.... stil computing). Bo w końcu szukamy na takim konkursie najlepszego MG, prawda?


09-10-2012 15:17
Repek
   
Ocena:
0
@Sting

ozumiem, że to normalny mechanizm obrońców formuły - z reszty, której coś się nie podoba zrobić frustratów. Spieszę poinformować - nie jestem frustratem.

Nie wmawiam Ci frustracji, więc nie przypisuj mi argumentów, które inne osoby formułują w innych dyskusjach [to znany "argument" pod adresem przeciwników PMM, ja go nie stosowałem nigdy].

Co do samego akapitu: ja nie bronię tej formuły. Uważam tylko, że te konkretne propozycje są bez sensu.


Mistrzostwo erystyki Shopenhauerowskiej.

Ależ wręcz przeciwnie. Po prostu stwierdzenie faktu. Rzecy ważne są ważne dla tych osób, dla których są ważne. Jak dla kogoś PMM jest prestiżowy, to taki jest i już.

[W ramach dygresji: w oryginalnym tekście jest o tym, że Quentin jest w ogóle najbardziej prestiżowym konkursem RPG w Polsce. Jak widać w serwisie nieco zmieniliśmy tę formułkę.]

Co do tematu: sam zresztą przyznałeś, że nie jesteś targetem tego konkursu. I dlatego się próbuję dopytać, czy "nie jestem targetem = nie obchodzi mnie ten konkurs".

Bo jak to pierwsze, to uwagi rozumiem. Jak to drugie - w ogóle. Bo wtedy to brzmi tak jak narzekanie kogoś, kto nie lubi piłki, że liga mistrzów się zaczęła i ktoś przypisał sobie prawo nazywania jakichś piłkarzy mistrzami, bo wygrali jego turniej.

--

Z konkretów jeszcze:

"Nie wydaje mi się, by nagle stał się bardziej wiarygodny i miarodajny tylko dlatego, że będzie można sesję obejrzeć."

Mam odmienne zdanie co do wiarygodności, ale może to tylko moja subiektywna ocena.


oraz

Wypowiedziałem się w tym temacie, ponieważ chciałem doradzić coś organizatorom, aby w końcu mogli w jakiś sposób uciąć różne głupie/mniej głupie zarzuty.

Byłeś kiedyś na PMM? Chciałbym wiedzieć, czy widziałeś taką sesję i jak to wygląda.


No właśnie może niech sami się wypowiedzą w tej kwestii. Nie potrzebują chyba adwokatów.

To jest jasna sprawa. Ja tylko wyrażam swoje zdanie nt. Twojej propozycji. Mnie, dla odmiany, konkurs interesuje, choć raczej też nie jestem jego targetem. :)

Pozdrawiam
09-10-2012 15:24
Sting
    @Repku...
Ocena:
+2
...ja nie przypisuje ci argumentów z powietrza.

"Tak Cię [innych] boli, że ktoś robi konkurs i po nim uważa jego zwycięzcę za najlepszego MG na świecie/Polsce? Co to komu przeszkadza?"

To pytanie ma na celu dyskredytację rozmówcy (wskazuje, że działa on pod wpływem emocji, które ograniczają jego możliwości poznawcze).

Dalej, uściślam - nie interesuje mnie czynne branie w nich udziału (zarówno jako gracz i MG). Jednak zasadniczo lubię takie inicjatywy i z chęcią bym je śledził.

Dzięki, że zwróciłeś mi uwagę na niejasność mojej wypowiedzi.

Odnośnie dalszych konkretów:

Widziałem PMM z perspektywy obserwatora. Słyszałem też różne opinie konwentowiczów, co do formuły (pozytywne i negatywne).

Niestety na samym konwencie szkoda mi czasu na siedzenie w jednym miejscu przez cały czas trwania sesji (są inne ciekawe rzeczy do roboty), a taki zapis mógłby mi pozwolić obejrzeć sobie później wszystko na spokojnie w domu i wyrobić opinię na temat różnych prowadzących.

[EDIT] Jeszcze:

"Mnie, dla odmiany, konkurs interesuje, choć raczej też nie jestem jego targetem. :)"

Jeżeli zadajesz mi pytanie o uściślenie mojej wypowiedzi, to nie wyciągaj wniosków, co do mojego doń stosunku zanim nie udzielę odpowiedzi. ;]
09-10-2012 15:31
kaduceusz
   
Ocena:
+2
@Sting
> Może w pierwszej edycji, w której weźmie udział.

Chyba, że przez to rozwiązanie nie weźmie w ogóle.

@zigzak
> To może niech komisja gra u MG, a nie włazi mu z butami na sesję?

To się wydaje nie do zorganizowania pod względem logistycznym.

Nota bene na PMMie w sesjach pół- i finałowych grają sędziowie, a potem nie mają prawa do głosowania (bo nie widzieli drugiej/pozostałych sesji), tylko zdają relację jak było. Nie jest to może najszczęśliwsze rozwiązanie, ale jest.
09-10-2012 15:35
Sting
    @Kadu...
Ocena:
+3
...równie dobrze może nie wziąć, bo naczyta się trollerki i hejtu, a później uwierzy, że wszystko jest ustawione.

Znowu gdybamy. Nie dowiemy się póki system nie zostanie wdrożony.
09-10-2012 15:37
Kratistos
   
Ocena:
+1
Używając argumentów przeciwników można spojrzeć na np. Mistrzostwa Polski Judo (lub jakiegokolwiek innego sportu). Co wychodzi:
a) Orginzuje je jakaś sitwa- sędziowie to częst byli zawodnicy, trenerzy i organizatrzorzy znają się.
b) Nie ma z nich filmów: nikt nie udowodni że nie walczyli jacyś słabeusze z białymi pasami.
c) Nie uczestniczą w nich wszysycy zawodnicy ( a może ten najlepszy siedzi w domu i przeglada jakieś formum) więc na 100% nie MP tylko "jakieś tam zawody").
Aż o pomste do nieba wołać trzeba.

W RPG gdzie nie ma sztywnych ram oceny MG (chociaż cechy słabego/dobrego MG są dla wszystkich w miare wspólne) to jednak taki konkurs to fajna rzecz. A nazwanie go PMM jak na standardy tego typu rozgrywki nie jest przesadzone.
09-10-2012 15:42
puszkin
   
Ocena:
+3
czwarta kolumna.... czwarta kolumna... czy to już?
09-10-2012 15:48
Repek
   
Ocena:
0
@Sting
To pytanie ma na celu dyskredytację rozmówcy (wskazuje, że działa on pod wpływem emocji, które ograniczają jego możliwości poznawcze).

Raczej docieczenie intencji, ale nie będę się już czepiał słówek. Tak czy siak - teraz są nieco jaśniejsze.


Widziałem PMM z perspektywy obserwatora. Słyszałem też różne opinie konwentowiczów, co do formuły (pozytywne i negatywne).

Na czym polegało "bycie obserwatorem"? Byłeś na całej sesji czy razem z sędziami chodziłeś od jednego do drugiej? Widziałeś jedną sesję czy dwie na tym samym poziomie, rywalizujące ze sobą?

Pytania mają na celu ustalenie, czy Ty sam wiesz, jak to przebiega i co faktycznie widzą sędziowie podczas konkursu [i co oceniają]. Cel dalszy


Mnie, dla odmiany, konkurs interesuje, choć raczej też nie jestem jego targetem. :)"

Jeżeli zadajesz mi pytanie o uściślenie mojej wypowiedzi, to nie wyciągaj wniosków, co do mojego doń stosunku zanim nie udzielę odpowiedzi. ;]


Jasna sprawa.

--
EDIT
@Puszkin
czwarta kolumna.... czwarta kolumna... czy to już?

Widać, że jesteś tu przejazdem. :) Not even close. :D

Ale jest coś na rzeczy, że za każdym razem, jak PMM wraca [czyli raz na rok] zaczyna się ta sama dyskusja, na te same w większości argumenty. :)

Pozdro
09-10-2012 15:52

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.