Joe Hill, Rogi
» Wieści » Oswiadczenie organizatorów Konkretu 2005

Oswiadczenie organizatorów Konkretu 2005

07-04-2005 16:05 | Organizatorzy Konkretu 2005

Odszedł papież Jan Paweł II, człowiek powszechnie wielbiony i szanowany. Uroczystości pogrzebowe wyznaczono na piątek. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności tego dnia rozpoczynamy Konkret 2005. Przez ostatnie kilka dni zastanawialiśmy się, czy nie odwołać imprezy. Kilka osób zaapelowało do nas w tej sprawie. Inni pytali nas, czy Konkret się odbędzie pomimo żałoby. W tej sytuacji trudno nam było podjąć decyzję.

Wszyscy odczuwamy głęboko tę stratę. Ale Papież umierał pogodnie, pełen wiary i ufności, że śmierć jest tylko przejściem granicy między życiem doczesnym a wiecznym; ta wiara udzieliła się zgromadzonym pod Jego oknami pielgrzymom. Jan Paweł II nie lubił, gdy tradycyjne oznaki czci i szacunku wywyższały Go ponad zwykłych ludzi. Sądzimy, że nie chciałby, abyśmy z powodu Jego śmierci komukolwiek narzucali sposób przeżywania żałoby.

Dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić konwent w zaplanowanym terminie. Pozostawiamy wolność wyboru gościom i uczestnikom konwentu - szanujemy ból i smutek tych, którzy odwołali swój przyjazd. Postanowiliśmy jednak, niezależnie od osobistego żalu, wypełnić do końca obowiązki, których się podjęliśmy.

Uważamy, że odwołanie imprezy byłoby po części gestem niewiary, że jej uczestnicy potrafią się odpowiednio zachować. A przecież ten konwent to przede wszystkim możliwość bycia razem, wspólnego przeżycia pewnego wydarzenia, wymiany poglądów. Apelujemy jedynie do gości i uczestników konwentu o umiar i powściągliwość.

Organizatorzy Konkretu 2005
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Komentarze

string(15) ""

~kostasz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
wybaczcie za to dziwne rozbicie tekstu na akapity, wklejalem tekst z notanika i tak dziwnie wyszlo...
09-04-2005 18:12
Repek
    Jedno jest pewne...
Ocena:
0
...przełożenie konwentu to bardzo trudna sprawa. Przede wszystkim kosztowna - ale pieniądze to nie wszystko.

Druga rzecz to termin - te też nie biorą się, szczególnie teraz, z kosmosu.

A ostatnia - zawiedzenie niektórych uczestników, którzy jednak nastawili się na konwent. Najwyraźniej organizatorzy rozważyłi 'za' i 'przeciw', a efekt widzimy.

Pozostaje im zaufać, że robili to w jak najlepszej wierze.

Pozdrawiam serdecznie
09-04-2005 22:06
Żółw
    ...
Ocena:
0
Ale argument z pieniędzmi to do mnie nie przemawia. To tak jakby liczyć ile warte jest ludzkie życie.
10-04-2005 00:26
Repek
    Przecież napisałem...
Ocena:
0
...że kasa to nie wszystko. Poza tym tutaj na szali nie jest ludzkie życie, ale uczucia, a to trochę co innego jednak.

Z drugiej strony, gdy odwołanie konwentu mogłoby oznaczać całkowity upadek imprezy, to dopiero byłby trudny orzech do zgryzienia.

Nie jest łatwo - nawet w imię wyższych wartości - położyć na tym kreskę. Dlatego myślę, że troszkę wyrozumiałości dla organizatorów też się należy...

Pozrawiam
10-04-2005 00:37
Szept
    :|
Ocena:
0
"...przełożenie konwentu to bardzo trudna sprawa. Przede wszystkim kosztowna - ale pieniądze to nie wszystko."

No cóż nie takie imprezy odwoływano, nie takie pieniądze lezały na szali, ale jak sam mówisz pieniądze to nie wszystko.

Oświadczenie ładne, ale ja mam wrażenie, ze rozpoczęcie imprezy w dzień pogrzebu za nietakt. Tak samo jak nie urządza się imprezy w domu gdy u sąsiada jest pogrzeb z szacunku dla tamtych ludzi tak i teraz trzeba było rozpoczęcie przesunąć na sobotę. W łaśnie z szacunku dla uczestników.
10-04-2005 01:14
neishin
    ...
Ocena:
0
Z szacunku dla uczestników? Dla uczestników? Chyba dla JPII, bo jakoś nie widzę w odwołaniu konu okazania szacunku uczestnikom.
A kto chciał się wyciszyć to nie poszedł. Proste.
10-04-2005 20:25
konishiko
   
Ocena:
0
Według mnie słuszna decyzja. Odwołanie bądź przesunięcie konwentu nie tylko zawiodło by tych, którzy konwent zaplanowali, wydali na niego pieniądze i chcieliby jednak na niego przyjechać, niezależnie od tego, czy uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych czy nie, ale mogłoby doprowadzić do jego upadku.

Pieniądze to nie wszystko, ale stracone kilka tysiecy zlotych traktowalabym w innych kategoriach niz po prostu brak zysku. Pamietajmy, konwenty zazwyczaj zysku nie przynosza...

Choc IMHO najlepszym wyjsciem mogloby byc przesuniecie rozpoczecia konwentu na sobote poznym ranem, przy zachowaniu pozostalego terminu. Wtedy nikt nie moglby powiedziec, ze cos jest nie tak.

A argumenty o szanowaniu uczuc ludzi uwazam za nietrafione. Deklaracja organizatorow jak najlepiej swiadczy o tym, ze je szanuja.
12-04-2005 08:57

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.