» Recenzje » Żywa Stal

Żywa Stal

Żywa Stal
Na rynku komiksowym można znaleźć twórców, którzy współpracują ze sobą latami i znakomicie się uzupełniają. Długim stażem wspólnej pracy mogą pochwalić się między innymi Argentyńczycy Eduardo Mazzitelli i Enrique Alcatena, którzy dzięki staraniom wydawnictwa Mandioca debiutują w Polsce.

Artyści mają na koncie znacznie więcej dzieł poza Żywą Stalą będącą przedmiotem recenzji. Obaj przez lata tworzyli historie na potrzeby magazynu Skorpio. Oprócz tego Alcatena pracował również przy komiksach DC i odmalowywał przygody krnąbrnego Cymeryjczyka w serii Conan The Savage. Krótko pisząc, dossier autorów zaostrza apetyt na Żywą Stal.

W komiksie poznajemy buntowniczego i śmiałego Harka, który będąc zadrą w oku tyrana, poddawany jest różnorakim torturom. Równocześnie miejscowy lud boryka się z atakami wojownika z Północozachodu. Szalony Arcydziadek przekonuje władcę, aby zrezygnował ze zwykłej egzekucji i pozwolił mu poddać Harka eksperymentom, mającym uczynić go niezłomnym wojownikiem. Wydarzeniom przygląda się – i niejednokrotnie komentuje – Hybryd. Ni człowiek, ni zwierzę, ni mężczyzna, ni kobieta – a jednak dość wierny towarzysz doli i niedoli Harka. 

Analizując Żywą Stal, warto nadmienić, że pierwotnie komiks publikowano w formie 14-stronicowych epizodów na łamach czasopisma Skorpio. Tymczasem Mandioca postanowiła połączyć wszystkie 20 rozdziałów w blisko 300-stronicowe tomiszcze. Patrząc na zawartą w nim treść, można stwierdzić, że ta decyzja miała dużo sensu. Przede wszystkim dlatego, że w komiksie trafiamy do nietypowego świata, pod wieloma aspektami niedookreślonego przez twórców. Epizodyczny system publikacji mógłby zatem stanowić dodatkową barierę dla i tak nie najłatwiejszego w odbiorze utworu. Drugim powodem jest konstrukcja fabuły. Teoretycznie każdy rozdział to oddzielna historyjka, ale za sprawą łączących je wątków i postaci, całość dużo zyskuje podczas lektury większych partii materiału.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pierwsze rozdziały nie są szczególnie absorbujące. Łatwo w nich dostrzec charakterystyczne cechy dzieła Mazzitelliego i Alcateny, w dodatku wizualnie komiks wywiera duże wrażenie, lecz fabularnie przypomina splot luźnych pomysłów połączonych w irracjonalną całość. Nawet na tym etapie Mazzitelliemu udaje się zaintrygować czytelnika, jednakże dopiero dzięki lekturze kolejnych opowieści doświadcza się pełni talentu argentyńskiego duetu. Twórcy porywają czytelnika do świata surrealistycznych kształtów, niesamowitych idei, odrealnionych postaci, groteski i czarnego humoru. Mimo to scenarzysta nie wzdryga się przed snuciem rozważań o szczęściu, miłości, spełnieniu i przeznaczeniu. Zdarzają się dłuższe wywody, choć przeważnie to „zarzucenie haczyka” na czytelnika i pragnienie wywołania w nim refleksji, nie zaś filozoficzne tyrady.

Hark może jawić się jako brutalny i krnąbrny wojownik, jednak to zupełnie inny bohater niż chociażby Conan, He-Man, Slaine czy Wulfgar z Zapomnianych Krain. Łatwo zakwalifikować mocarza jako postać tragiczną, po tym bowiem, jak zamieniono go w niepowstrzymaną machinę, odkrywa także inne negatywne konsekwencje swej przemiany. Zdany na łaskę i niełaskę możnych swego świata, wmieszany w konflikty pożądających władzy i wiedzy magów, zdradzany i porzucany bezskutecznie próbuje odnaleźć spokój ducha, lecz podąża ku niemu ścieżką autodestrukcji. Czasami też Mazzitelli odsuwa go na drugi plan i poświęca więcej miejsca innym równie nietuzinkowym figurom. Niemałe wrażenie wywołuje także sam świat przepełniony iście cudaczną logiką i kuriozalnymi obyczajami jego mieszkańców, składającymi się na niczym nieskrępowane popisy wyobraźni Mazzitelliego.

Dokonania scenarzysty są tak różne od szeroko pojętej konwencji opowieści o niepokonanych wojownikach, że ilustratora czekało niełatwe zadanie. Z perspektywy czytelnika znającego niektóre prace Alcateny powstałe z innymi twórcami niż Mazzitelli, trudno odgadnąć, czy scenarzysta bardziej dostosowywał fabułę do stylu rysownika, czy może na odwrót. Niemniej efekt jest znakomity, choć w wielu miejscach bywa trudny w odbiorze. Wyobraźnia i szalone projekty Alcateny dorównują pomysłom Mazzitelliego – pokuszę się o stwierdzenie, że bez czarno-białych ilustracji Argentyńczyka niezwykle trudnym zadaniem byłoby uzmysłowienie sobie losów Harka. Plansze bywają chaotyczne – niektóre postaci i obiekty zadziwiają swą konstrukcją. Jednocześnie rysunkom nie brakuje dynamiki, a choć wojownik jest tu głównym bohaterem, to samych walk nie zobaczymy znowu tak wiele. Na pierwszym planie znajdują się bowiem niezwykłe twory surrealistycznego świata.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Od strony technicznej to bardzo dobrze przygotowany album. Twarda oprawa, duży format, porządny papier offsetowy i świetnie wyglądająca okładka z połyskującą grafiką Harka powodują, że komiks cieszy oko już przy pierwszym kontakcie. Nie można mieć też zarzutów do przekładu, gdyż Jakub Jankowski poradził sobie z niełatwym materiałem.

Chociaż historia Harka zamyka się w omawianym albumie, to nawet w ostatnich rozdziałach Mazzitelli i Alcatena nie zdradzają oznak zmęczenia materiału czy wyczerpywania się nietuzinkowych pomysłów. Wytwory wyobraźni, jakimi legitymizuje się duet twórców w Żywej Stali, wymykają się prostemu pojmowaniu i próbom zaszufladkowania. Aż trudno uwierzyć, jak bardzo odrealnione postacie zamieszkują świat niczym nieskrępowanych imaginacji i owo odrealnienie na równi dotyka rysunkowe wizerunki istot, jak i osobowości tychże. Owszem, nie każdemu tak śmiała mieszanka przypadnie do gustu. Szczególnie że to komiks niełatwy i wymagający od czytelnika skupienia, aby wydobyć jak najwięcej "mięsa" z szalonych wizji, aczkolwiek wart spróbowania przez każdego fana medium. To jeden z tych tytułów, do których można wracać i odnajdywać nowe smaczki.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Żywa Stal
Scenariusz: Eduardo Mazzitelli
Rysunki: Enrique Alcatena
Wydawca: Mandioca
Data wydania: 28 marca 2020
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Liczba stron: 290
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Druk: czarno-biały
ISBN: 9788395319174
Cena: 99,00 zł



Czytaj również

9 godzin
O Japonii po brazylisjku
- recenzja
Ye
Podróż w głąb siebie
- recenzja
Skazaniec 666
Spokojne życie grabarza
- recenzja
Barras
Łubu dubu, niech nam żyje prezes klubu!
- recenzja
Najemnik #01: Kult Świętego Ognia
Olejny świat
- recenzja
Labirynt
Labirynt snów i wspomnień
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.