» Recenzje » Zaćmienie

Zaćmienie

Zaćmienie
Zaćmienie jest dowodem na to, że Ed Brubaker i Sean Phillips świetnie odnajdują się w tworzeniu kryminałów noir. I mowa tu nie tylko o doskonale wyeksponowanych bohaterach, ale również stylistyce i motywach przewodnich.

Trzeci tytuł tego duetu to historia osadzona w Hollywood 1945 roku, kiedy to po drugiej Wojnie Światowej przemysł filmowy był gotowy zrobić wszystko, aby utrzymać swoje tajemnice w cieniu. Jakby tego było mało, niektórzy, pomimo że już wrócili z frontu, to tak naprawdę nigdy nie wrócili z wojny. FBI zmuszało, aby współpracownicy donosili na przyjaciół. Wszystkie wybryki gwiazd były tuszowane, karierę robiło się przez spodnie, a afery były skrupulatnie zamiatane pod dywan.

Ed Brubaker i Sean Philips skupili się w swojej opowieści na uzależnionym od alkoholu scenarzyście, Charliem Parishu, byłym żołnierzu, obecnie pracującym dla małego studia Victory Street Pictures. Nie jest to jednak historia wielkiej sławy i bogactwa. Główny bohater po upojnej imprezie u jednej z gwiazd kina budzi się w mieszkaniu Valerii Sommers – innej sławy, która teraz leży martwa na podłodze. Morderstwo nie wychodzi jednak na jaw, a w zamian prasa dowiaduje się o samobójstwie. Policja umywa ręce, a Charlie wraca do swojej pracy w wytwórni i próbuje przypomnieć sobie cokolwiek z feralnej imprezy. 

Zaćmienie to znacznie bardziej rozbudowana emocjonalnie historia, niż wskazywałby na to główny wątek tuszowania prawdy czy prymitywnego śledztwo Charliego. Brubaker ową sytuację wykorzystuje, aby zbliżać się do ogromnej masy bohaterów, obnażać ich sposoby działania, wyrafinowanie i problemy. Scenarzysta, wrzucając protagonistę w kolejne romanse, intrygi i towarzyskie zawiłości, pozwala czytelnikowi poznać kolejne ważne dla rozwoju akcji osoby – Gila Masona, jego żonę Melby Mason, ochroniarza wytwórni Phila Brodsky'ego, aktorkę Mayai Silver i specjalistę od reklamy Dottie. Brubaker nadaje im unikatowe cechy, wyróżniające się dialogi oraz motywy działania podszyte dawnymi urazami. I tak historia Charliego pełna jest tłoczących się emocji, nawarstwiających się pytań związanych z tajemniczą śmiercią panny Sommers oraz presji wywieranej przez wytwórnię. Brubaker, dzięki sprawnie poprowadzonej narracji, przybliża nam protagonistę na wielu płaszczyznach: od sposobu pracy, poprzez relację z innymi, aż do własnych przemyśleń. A jak wspominałam, Charlie nie jest tu jedynym przypadkiem dobrze zarysowanej persony.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Mimo wszystko Zaćmienie nie jest jednak kryminałem, który ciągle trzyma w napięciu, samej otoczki wokół morderstwa jest dość mało, a i nie przebija się zbytnio ponad problemy emocjonalno-towarzystwie bohaterów. Brubaker skupia się bardziej na pokazaniu niegodziwego życia filmowego przemysłu tamtego okresu, oraz otoczki politycznej związanej z powojenną sytuacją i ciągle węszącymi agentami FBI. Hollywod w tamtym okresie rządziło się swoim prawem pieniądza, a także zysku i właśnie taką rzeczywistość oddaje Brubaker. Od zadymionych sali palaczy, przez wystawne imprezy pełne przepychu i szybkich numerków w garderobach, aż po ludzi, którzy zajmowali się sprzątaniem bałaganu po najważniejszych szychach. Wszędzie uściski dłoni, znaczące spojrzenia i szeptane groźny oraz szantaże. A w tym wszystkim lawiruje Charlie i mu podobni, przepełnieni frustracją ludzie, którzy żyją jedynie dlatego, że topią smutki w alkoholu i kłamią na każdym kroku, nie mogąc uwolnić się od demonów przeszłości.

Ze względu na swoją długość Zaćmienie jest mocno rozbudowane i wiele wątków ginie w natłoku innych. Charlie ma za sobą spory bagaż doświadczeń, który w obecnych tarapatach ponownie zmusza go do wielu przemyśleń. Brubaker pokazuje też, jak wiele jest w stanie znieść człowiek nękany zarówno przeszłością, jak i przyszłością. Z pewnością też zaskakujący będzie finał, który pozostawia nutę niedosytu. Patrząc jednak przez pryzmat całej powieści, owo zakończenie idealnie współgra z charakterem historii.

Zaćmienie ilustracyjnie to prawdziwa perełka. Sean Phillips (Śpioch, Criminal) odpowiedzialny za rysunek oraz Elizabeth Breitweiser (Velvet) zajmująca się kolorem i tuszem, idealnie oddali tamten okres Hollywood. Co, jak sami przyznają w Posłowiu, jest efektem wielogodzinnej pracy z ogromną ilością historycznych materiałów o przedmiotach, ubiorach czy budownictwie tamtych czasów. Efekty są bardziej niż zadowalające. Oświetlone neonami ulice, ciemne uliczki i równie ponure wnętrza studyjnych scen posiadają swój unikalny klimat lat 40. Breitweiser zrobiła tu niesamowitą pracę.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Z kolei dla ciekawszych procesu twórczego, na końcu znalazły się plansze na różnych etapach pracy. Obszerny bonus świetnie dopełnia album oraz pozwala jeszcze troszkę wycisnąć z klimatu tamtego okresu. Zbierając to wszystko w całość, z czystym sumieniem można napisać, że Zaćmienie jest historią świetną. Oczywiście jeśli ktoś szuka stricte kryminalnych historii duetu Philips-Brubaker, może sięgnąć po Criminal, gdzie krew leje się strumieniami. Zaćmienie jest historią o znacznie głębszym podłożu, nie ma tu szczęśliwych zakończeń, a rynsztok jest najlepszą opcją, aby odpocząć od fałszywych spojrzeń.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Zaćmienie
Scenariusz: Ed Brubaker
Rysunki: Sean Phillips
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 10 lipca 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Maria Lengren
Liczba stron: 400
Format: 180x275 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788365938152
Cena: 139,00 zł
Tytuł oryginalny: The Fade Out



Czytaj również

Fatale #1: Śmierć podąża za mną
Fatalny los mężczyzn
- recenzja
Nieśmiertelny Iron Fist #2: Siedem stolic nieba
Wracając na stare śmieci
- recenzja
Nieśmiertelny Iron Fist #1: Opowieść ostatniego Iron Fista
Gdy nikt inny nie ma odwagi
- recenzja
Czarna Wdowa. Powrót do domu (wyd. zbiorcze)
Koniec ze szpiegostwem? Czarno to widzę
- recenzja
Velvet (wyd. zbiorcze) #3: Człowiek, który ukradł świat
Co się odwlecze, to nie uciecze
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.