» Recenzje » X-O Manowar #2: Generał

X-O Manowar #2: Generał


wersja do druku
X-O Manowar #2: Generał
Człowiek rodem z Cesarstwa Rzymskiego mieszkający na obcej plancie i rozumna, zaawansowana technologicznie zbroja, to połączenie równie ciekawe co nieprawdopodobne. Niemniej Matt Kindt taki pomysł wykorzystał i w dodatku zrobił z niego naprawdę świetną opowieść o zdradzie, szukaniu spokoju i wojnie.

Po udanym najeździe Arica wraz z wojskami Lazurów na Cesartswo Kadmów protagonista znalazł się w łaskach samego generała wojsk Lazurowych. Niestety polityczne intrygi zwierzchnika dla barbarzyńcy z Dacji stają się coraz bardziej uciążliwe. Protagonista szybko będzie musiał przekonać się, kto w rozgrywającym się konflikcie tak naprawdę jest jego sprzymierzeńcem.

Matt Kindt od samego początku (tomu Żołnierz) prezentuje ciekawą, chociaż zdominowaną przez wojnę opowieść Arica z Dacji, ziemskiego barbarzyńcy, który posiadł potężną, mistyczną i rozumną zbroję. W wyniku pewnych wydarzeń porzucił Ziemię i osiadł na planecie Gorin, trawionej przez wojnę domową Lazurów z Kadmami, i siłą został wcielony do wojsk tych pierwszych.

W Generale (X-O Manowar #4-6) Aric nie jest już tylko pionkiem pośród morza żołnierzy Lazurów. Za swoje zasługi zyskał przychylność władcy Lazurów, przez co stał się poważnym problemem dla swoich dowódców. Opanowany, piekielnie inteligentny i powściągliwy, z zabójczą skutecznością manewruje na scenie politycznej, równocześnie tocząc krwawe potyczki mające na celu pojmanie Cesarza Kadmów. W protagoniście nie ma jednak chorobliwej ambicji dążenia do władzy. Aric wydaje się zmęczony całą sytuacją i narastającym napięciem wokół swojej osoby. Zdaje sobie sprawę, że aby odzyskać utracony spokój, musi położyć kres wojnie domowej. A to wymaga ofiar i jeszcze większego rozlewu krwi, zwłaszcza że szybko utwierdza się w przekonaniu, że nie może ufać swoim zwierzchnikom.

W X-O Manowar nie historia jednak jest najważniejszą składową. Zdecydowanie na tej pozycji stoi strona wizualna spod ręki Douga Braithwaite’a (ilustracje) i Diego Rodrigueza (kolory). To, jak Braithwaite swobodnie czuje się rysując Arica, widać na każdej stronie i w większości kadrów. Rysunki są dynamiczne, niezwykle szczegółowe oraz przyciągają oko już samą liczbą kadrów. Co ważne, ilustrator odnajduje się zarówno tworząc krwawe bitwy, jak i ukazując zadumę i troski na twarzy Arica. W jego wykonaniu protagonista dobrze gra ciałem oraz mimiką twarzy, uzupełniając historię o napięcie towarzyszące narastającemu konfliktowi. Podobnie sytuacja wygląda z umiejętnościami Diego Rodrigueza, który kolorystycznie wykonał być może i lepszą robotę niż Braithwaite. Gorin jako świat jest egzotyczny, tajemniczy oraz przez szerząca się wojnę domową niebezpieczny. Kolorysta gra światłem, a każdej lokacji nadaje wyrazisty i unikalny klimat; i nie ma znaczenia czy mówimy o skutej lodem ziemi, czy rozgrzanej do czerwoności pustyni. Jest widowisko, soczyście i kolorowo.

Tym razem wydawnictwo KBOOM przygotowało również znacznie obszerniejszy dodatek. Już na wstępie dostajemy wywiad z Braithwaitem o jego współpracy z Mattem Kindtem. Poza tym w szczegółowy sposób Lewis LaRosa opowiada o genezie poszczególnych okładek, które zdobiły kolejne zeszyty X-O Manowara. W kolejnych informacjach swoje trzy grosze dołączają między innymi Warren Simons, Fred Pierce oraz Hunter Gorin, również zdradzając co nieco szczegółów o pracy z Braithwaitem. Nie zabrakło galerii alternatywnych okładek z pracami między innymi Dave'a Johnsona (100 Naboi) czy Neala Adamsa (Gothtopia), a także kilku klimatycznych skanów surowych plansz (tylko w ołówku) Braithwaite’a.

Gołym okiem dostrzega się różnicę fabularną pomiędzy tym a poprzednim tomem. Wojenne potyczki nieco zwolniły, dając miejsce wątkom pobocznym, a także rozbudowanym dialogom i relacjom bohaterów. Aric, wplątany w sieć intryg, ciągle znajduje się w centrum zainteresowania nie tylko swoich zwierzchników. Opowieść się rozwarstwia, dając nam wgląd w oszczędne miłosne relacje Arica, jego relację ze zbroją, a także członkami oddziału. Protagonista dzieli się swoimi obawami i planami, pozostaje równocześnie osobą mocno skrytą przez, co trudno przewidzieć jego dalsze posunięcia. Ta nieprzewidywalność to kolejny argument za sięgnięciem po omawiany tom. Seria wyraźnie się rozwija i wygląda na to, że najlepsze dopiero przed nami.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: X-O Manowar #2: Generał
Scenariusz: Matt Kindt
Rysunki: Doug Braithwaite
Seria: X-O Manowar, The Valinat, Valinat
Wydawca: KBOOM
Data wydania: 14 czerwca 2019
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marek Starosta
Liczba stron: 108
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788395172175
Cena: 49,00 zł
Tytuł oryginalny: X-O Manowar #4-6
Wydawca oryginału: The Valiant
Data wydania oryginału: 2017



Czytaj również

X-O Manowar #1: Żołnierz
Aric w zbroję zaklęty
- recenzja
Klaus
Zabawki i wilki
- recenzja
Waleczni
Valiant nadchodzi
- recenzja
Dracula
Dracula w wersji komiksowej
- recenzja
God Country
Ale sęk w tym, że to nie była opowieść o magicznym mieczu
- recenzja
Grass Kings (wyd. zbiorcze) #3
Dobro jednostki czy ogółu?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.