» Wyzwolenie? 1945

Wyzwolenie? 1945

Dodał: Jarosław 'beacon' Kopeć

Wyzwolenie? 1945
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Wyzwolenie? 1945
Scenariusz: Sławomir Zajączkowski
Rysunki: Krzysztof Wyrzykowski
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej
Data wydania: listopad 2010
Liczba stron: 82
Format: A4
Oprawa: miękka, kolorowa
Druk: czarno-biały
Cena: 35 zł

Nie ulega wątpliwości, że "żołnierzom wyklętym", którzy po 1945 r nie złożyli broni i kontynuowali bój o niepodległą Rzeczypospolitą, przynależeć powinno właściwe miejsce w polskiej historii i kulturze. Przez 45 lat był to temat tabu. Władze Polski ludowej starały się pogrzebać pamięć o bojownikach walczących do ostatniego naboju z sowieckim zniewoleniem i komunistyczną władzą. Dziś prawdziwi bohaterowie i pseudonimy "Łupaszki", "Orlika", "Zapory", "Ognia", "Roja", "Warszyca" czy "Ojca Jana" powoli przedostają się do świadomości Polaków. Wciąż jednak wiemy o nich za mało, a ich ofiara bywa nadal kwestionowana.

Pokutuje przeświadczenie, że wojna i okupacja zakończyły się w Polsce w maju 1945 r. wraz z "wyzwoleniem" kraju przez Armię Czerwoną i upadkiem Berlina.

Tymczasem nowa okupacja, tym razem sowiecka, trwała dalej. Towarzyszył jej twardy opór społeczeństwa, kilkuset tysięcy konspiratorów, kilkudziesięciu tysięcy "leśnych" żołnierzy.

Komiks "Wyzwolenie? 1945" nie stawia na martyrologię. Pokazuje losy trzech dowódców: "Jana Tabortowskiego "Bruzdy", Mariana Bernaciaka "Orlika" oraz Franciszka Przysiężniaka "Ojca Jana", którzy mając za sobą epizody współpracy z "sojusznikiem naszych sojuszników" - zmuszeni zostali represjami do walki z NKWD i komunistyczną polska bezpieką. Pokazuje trzy zwycięskie bitwy stoczone przez żołnierzy Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z sowieckim okupantem oraz ich komunistycznymi poplecznikami. Przedstawia wydarzenia historyczne i młodych ludzi biorących w nich udział.

Źródło: Sławomir Zajączkowski

Galeria

Tagi: Wyzwolenie? 1945 | Sławomir Zajączkowski | Krzysztof Wyrzykowski


Czytaj również

Lux in tenebris #1: Romowe
Po słowiańsku
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Xaric
   
Ocena:
0
Bezkompromisowy jak zwykle tekst Zajączkowskiego i niesamowita kreska Wyrzykowskiego, godne pochwały komiksowe podejście do historii. I nie piszę tego tylko dlatego że dołożyłem trzy grosze do projektu również od siebie :)
17-08-2010 10:08
~Andrzej

Użytkownik niezarejestrowany
    @Xaric
Ocena:
0
Krzycha Wyrzykowskiego stać na bardzo dużo w kwestii rysunku i to można (z pewnym wysiłkiem) dostrzec na tych planszach, ale "Bezkompromisowy jak zwykle tekst Zajączkowskiego" to obietnica póki, co na wyrost. Na planszach dostrzegłem ledwie "LUDZIEE...!! NIEMCY WE WSI!!!", "TRRRR!!", "AAAAAAA!". Trochę mało by uwierzyć. W kwestii godnego pochwały podejścia do historii też niewiele wiemy. Poczekamy - zobaczymy.
17-08-2010 20:19
~John

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
wyglada spoko... a nawet bardzo fajnie. mi sie podoba, zobaczymy co dalej.
17-08-2010 21:13
~kaz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zapowiada się dobry komiks. "Korfantym" i "Łupaszką" autorzy udowodnili, że do komiksu historycznego podchodzą w sposób ambitny i daleki od banału. Czekam z niecierpliwościa na całośc.
17-08-2010 23:43
E_elear
   
Ocena:
0
Zapowiada się bardzo ciekawie.
10-09-2010 09:04
~abrakadabra

Użytkownik niezarejestrowany
    Wyzwolenie
Ocena:
0
Każde wyzwolenie jest początkiem nowej tyrani. Pomijam niepodważalne umiejętności autorów, mierzi mnie postawa wydawcy. IPN to Państwowa instytucja. Źle się dzieje jak zaczyna przeginkę w jedyna słuszną stronę jak za PRL-u nieboszczka KAW. Sądząc po wydanych albumach aż zgrzyta od nadętej matrylologi i bogoojczyźnianej postawy obrońców narodowej pamięci. Sorry, mam to w du..e. Chcę dobrego wielowymiarowego i nowatorskiego komiksu za moja kasę(tę z podatku również)
16-09-2010 16:17
Xaric
    @abrakadabra
Ocena:
+2
Hmmm, martyrologia? Komiksy IPN mają moim zdaniem na celu właśnie ukazanie nie tyle cierpienia co właśnie tej mało poruszanej zwycięskiej strony walk wojsk polskich. Czy to w Łupaszce czy w Wyzwoleniu chodzi raczej o ukazanie wspaniałych zwycięstw o których praktycznie wcale się nie mówi. O ukazanie bohaterów dotąd nieznanych. To raczej linia ukazująca tryumf niż męczeństwo. Co do bogoojczyźnianej postawy - może w to nie uwierzysz, ale wtedy takie właśnie były czasy i takie postawy. Inaczej myślano o patriotyzmie niż teraz zwłaszcza gdy zagrożona była dopiero co odzyskana niepodległość.
16-09-2010 23:56

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.