» Recenzje » Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny

Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny


wersja do druku

Kiedy narkotyki zwyciężą

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska

Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny
Ed Brubaker i Sean Phillips to dobrany duet. Tytuły jak Zaćmienie czy seria Criminal oferują interesujące tło fabularne, sprawnie skrojonych bohaterów, oraz stronę rysunkową oddającą emocje postaci. I nie inaczej jest z krótką, ale równie dobrą historią Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny.

To jednotomowy komiks o Ellie i Skipe, którego akcja umiejscowiona jest w świecie serii Criminal, jednak bardzo luźno nawiązuje do jej głównych tomów; za to obnaża ohydztwa przestępczego półświatka, wykreowanego przez Brubakera i Phillipsa. Jest narkotycznie, tajemniczo, a ostatecznie przygnębiająco oraz dramatycznie. W serii Criminal mało mamy szczęśliwych zakończeń i tak też jest tutaj.

Z początku opowieść jest bardzo zagadkowa. Poznajemy Ellie i jej obecną sytuację, która nie wygląda na ciekawą – dziewczyna jest zamknięta w ośrodku dla uzależnionych od narkotyków. Jednak w przeciwieństwie do innych pensjonariuszy, ciężko jej się dostosować. Co więcej, w swoje gierki wciąga młodego chłopaka, Skipa – razem wagarują, palą oraz łamią zasady. I wszystko idzie dobrze, dopóki nie zostaną przyłapani.

Album, chociaż krótki, to szybko zaskakuje tak w warstwie fabularnej, jak i dialogowej. Protagonistka nie jest osobą pogrążoną w rozpaczy ani nie ma tendencji do użalania się nad sobą. Wie czego chce i jak znalazła się w niekomfortowej sytuacji, w ośrodku od uzależnień. Wszystkie swoje przemyślenia snuje na wzór narkotycznej wizji, jakby cały czas pozostawała pod wpływem niebezpiecznych substancji. Komentuje teraźniejszość, ocenia ludzi wokół siebie, równocześnie wracając do wspomnień nastoletnich. Czytelnik ma okazję zagłębić się w jej złożony charakter i sposób radzenia sobie z życiem. Z kolei Skip jest dla niej bratnią duszą – to w nim znajduje sprzymierzeńca, który pomimo oporów ulega jej urokowi. Dwoje młodych ludzi, podobne problemy, ale inna sytuacja życiowa; wątek romantyczny jest wręcz nieunikniony. Jednak śledząc kolejne myśli Elli, szybko pojmujemy, że coś nie gra, a protagonistka zupełnie nie pasuje do granej przez siebie roli.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ed Brubaker  jak zwykle solidnie kreuje głównych bohaterów i oś fabularną, trzyma czytelnika w napięciu, aby na koniec doprowadzić do mocnego zaskoczenia. W jakiś sposób jego historia pozostawia niedosyt, ale w pozytywnym sensie; scenariuszowi niczego nie brakuje, ale tragiczny los jednego z protagonistów napawa współczuciem... Mało jest tak doświadczonych scenarzystów, którzy wzbudzali by w odbiorcy tyle dramatycznych emocji. Brubakerowi się to udaje i to największa zaleta jego kryminalnych opowieści.

Za stronę kolorystyczną odpowiada Jacob Phillips; za rysunki niezastąpiony Sean Phillips. Obaj spisali się naprawdę dobrze, dostosowując swój styl do głównej serii Criminal, ale nie kopiując go w każdym aspekcie. Pod względem szczegółowości bohaterowie czy miejsca rysowani są na zbliżonym co tam poziomie – ale w warstwie kolorystycznej już jest nieco inaczej: Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny ma lżejszą, bardziej pastelową gamę. Trzeba też dodać, że w przeciwieństwie do serii Criminal, Ćpuny zostały wydane na offsetowym papierze, co też nadaje barwom nieco wyblakłości. W żadnym razie nie należy traktować tego jako minusa. Przygaszona paleta pasuje do wydarzeń o mniej mafijnym charakter ze niż ma to miejsce w głównej serii. 

Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny jest bardzo ciekawym komiksem. Brubarker po raz kolejny stworzył konkretny kryminał, który przeczytamy w jeden wieczór, a końcówka wbije w fotel. O ile ktoś lubi autora i jego komiksy, to warto zainteresować się Ćpunami.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny
Scenariusz: Ed Brubaker
Rysunki: Sean Phillips
Kolory: Jacob Phillips
Seria: Criminal, My Heroes Have Always Been Junkies
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 30 sierpnia 2019
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Maria Lengren
Liczba stron: 72
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788365938558
Cena: 45,00 zł
Tytuł oryginalny: My Heroes Have Always Been Junkies
Wydawca oryginału: Image Comics
Data wydania oryginału: 2018
Kraj wydania oryginału: Stany Zjednoczone



Czytaj również

Fatale #4: Modlitwa o deszcz
Kobieta fatalna i rock'n'roll
- recenzja
Criminal #2: Umarli i umierający / Fatalna noc
Na wszystkich przyjdzie czas
- recenzja
Fatale #3: Na zachód od piekła
Kobieta fatalna na przestrzeni wieków
- recenzja
Criminal #1: Tchórz/Lawless
Brubaker w swoim żywiole...
- recenzja
Fatale #1: Śmierć podąża za mną
Fatalny los mężczyzn
- recenzja
Chew #11: Ostatnie wieczerze
Dwa lata później
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.