» Recenzje » Wojny Lucasa

Wojny Lucasa


wersja do druku

Kiedy marzenie staje się rzeczywistością

Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska

Wojny Lucasa
O wpływie Gwiezdnych wojen na popkulturę oraz rozwój kinematografii, zwłaszcza spod znaku science fiction, napisano wiele. Tymczasem kulisy powstawania pierwszej odsłony filmu w dalszym ciągu są kopalnią ciekawostek, zwłaszcza że droga do kinowej premiery była bardzo wyboista.

Oczywiście grubą przesadą byłoby twierdzić, że nie powstały choćby żadne programy telewizyjne, które by nie traktowały o kręceniu Nowej nadziei i w których głosu by nie zabrał sam George Lucas. Jednak szczyt emisji reportaży i wywiadów z ojcem Gwiezdnych wojen, traktujących o produkcji filmu przypadł – jak mówi mi moja własna pamięć – gdzieś na początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, a przynajmniej tak to wyglądało w naszym kraju, który dopiero co wydobył się z mroków komunizmu.

W pierwszej chwili takie publikacje mogą wydawać się kronikarskim zapisem perypetii związanych z powstawaniem obrazu, jednak omawiany komiks w istocie w takim samym stopniu traktuje o samym twórcy, nie będąc jednak encyklopedycznym biogramem reżysera. Jest to historia walki Lucasa o zrealizowanie swojego marzenia, dzieje zmagań z przeciwnościami natury finansowej, technicznej i organizacyjnej, ale przede wszystkim próba historia radzenia sobie ze wszechobecnym, elementarnym brakiem zrozumienia i zaufania. Z otaczającą reżysera drwiną i ironią, tak ze strony wytwórni filmowych, jak i kolegów po fachu, a nawet ekipy filmowej. Chlubnym, ale wyjątkowo nielicznym wyjątkiem wierzącym w talent oraz zamysł Lucasa jest – poza małżonką – inny wielki wizjoner, Steven Spielberg.

To uparte podążanie pod prąd, odrzucanie utartych schematów filmowania ujęć, nowatorskie podejście do efektów specjalnych oraz próba realizacji znacząco ewoluującego, lecz konsekwentnie trzymającego się pierwotnej idei scenariusza budzi olbrzymi szacunek czytelnika względem ojca sagi. Co ważne, autorom udało uniknąć się formuły nudnego, faktograficznego jedynie podejścia do tematu. Zadziwiającą konstatacją podczas lektury było to, że zmagania Lucasa zostały przestawione w interesujący, a nawet wciągający sposób.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Zaskakujących informacji – o ile ktoś nie jest ekspertem w temacie – można dowiedzieć się na temat samego Lucasa. Mogłoby się wydawać, że walka z wiatrakami wymaga nie tylko wewnętrznej determinacji, ale również zdolności ekspresyjnego wyrażania swoich oczekiwań oraz wszechstronnej komunikatywności ze wszystkimi udziałowcami projektu, od zarządu wytwórni na statystach kończąc. Tymczasem reżyser okazuje się milczkiem, wręcz introwertykiem doskonałym, który wiele zawdzięczał wsparciu żony, wierze, jaką pokładał w nim jedyny bodaj przedstawiciel 20th Century Fox oraz garstka wspierających go kolegów z branży, a zwłaszcza wspomniany Spielberg. Koliduje to z obrazem pewnego swojego sukcesu oraz wizji, doświadczonego twórcy, który po latach udzielał wywiadów bądź występował w filmach dokumentalnych.

W przypadku komiksów takich jak ten rodzi się jedno, zasadnicze pytanie: jak bardzo wiarygodne są informacje i ciekawostki przytaczane przez jego autorów. Autorzy tę wątpliwość rozwiewają od ręki, zanim zostanie wyartykułowana na głos. Elementem potwierdzającym autentyczność przytoczonych sytuacji i zawartych informacji jest obszerna bibliografia zbierająca materiały źródłowe.

Pozytywny odbiór wzmaga oprawa graficzna, która być może nie jest jakimś niebywałym popisem kunsztu graficznego, jednakże w pełni spełnia swoją rolę. Wszystkie postacie: niezależni czy mowa o filmowych bohaterach czy też o rozpoznawalnych osobistościach ze świata filmu są rozpoznawalne, bo tylko wzmacnia wiarygodność historii.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Fani uniwersum wymyślonego przez Lucasa, ale nie tylko oni bowiem komiks ma znacznie bardziej uniwersalnych wydźwięk. To fascynująca historia zmagań ze wszelkimi przeciwnościami losu, dzieje romantyka, który wbrew przewidywaniom, a nawet idąc pod prąd konsekwentnie dopina swego. Wojny Lucasa okazała się nad wyraz zaskakującą, dobrą lekturą, którą polecam nie tylko fanom ojca Gwiezdnych wojen.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
9.5
Ocena recenzenta
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Wojny Lucasa
Scenariusz: Laurent Hopman
Rysunki: Renaud Roche
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: 30 października 2023
Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
Liczba stron: 208
Format: 165 x 210 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
ISBN: 9788367270571



Czytaj również

Klub dysydenta
Obraz radykalizującego się świata
- recenzja
Tysiąc twarzy Kuby Rozpruwacza
Duchowe dzieci Kuby Rozpruwacza
- recenzja
Toppi. Kolekcja #5: Kolebka życia
Grzechy białego człowieka
- recenzja
Król rozpustników. Księga 1
Jak spaść ze szczytu do piekła
- recenzja
Hombre. Księga I
Twardziel i romantyk w czasach apokalipsy
- recenzja
Dom Usherów
Usherowe w formie komiksowej
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.