» Teksty » Artykuły » Wieże Bois-Maury #05: Alda

Wieże Bois-Maury #05: Alda


wersja do druku

Ciężko być rycerzem

Autor: Redakcja: Karolina 'Isadora' Małkiewicz, Matylda 'Melanto' Zatorska, Mały Dan

Wieże Bois-Maury #05: Alda
Poprzedni tom Wież Bois-Maury stanowił w kontekście wydarzeń całej serii coś w rodzaju przerywnika. Rycerz Aymar w Reinhardzie pełnił rolę biernego obserwatora rodzinnej wendety napotkanego rycerza, co najwyżej raz czy dwa wtrącając się w jego porachunki z żądnym spadku bratem. W końcu dotarł jednak do ziem starego przyjaciela, którego zdołała owinąć sobie wokół palca kobieta mająca wobec jego władzy i majątku konkretne zamiary.

Historia opowiedziana w Aldzie prezentuje się znacznie lepiej niż w tomie czwartym Wież Bois-Maury. Przede wszystkim dlatego, że w komiksie spotkają się wszyscy ważniejsi bohaterowie sagi: zarówno Germain (zwany Murarzem), jak i tytułowa Alda. Owszem, można powiedzieć, że fabuła składa się tak naprawdę z kilku scen, jednak mają one istotne znaczenie dla dalszych wydarzeń w cyklu. A sam Aymar, który tym razem nie został zepchnięty do roli obserwatora, jest dużo bardziej zaangażowany w historię.

W kontekście dotychczasowych wydarzeń piąty tom sagi rozwiewa zarówno część wątpliwości związanych z konkretnymi postaciami, jak i przedstawia szerzej relacje pomiędzy nimi. Te zaś z pewnością w kilku przypadkach okażą się co najmniej intrygujące, bo trzeba przyznać, że bohaterowie Hermanna to postaci nietuzinkowe, których reakcji i decyzji często zupełnie nie sposób przewidzieć.

Graficznie album prezentuje się zdecydowanie inaczej niż Reinhardt – bardziej kolorowo, chociaż niekiedy zbyt krzykliwie, co widać w planszach przedstawiających zachód słońca, gdzie przesadzono z ilością różnych odcieni fioletu. Różnorodność barw wychodzi na plus większości kadrów, tym bardziej, że dotychczas seria cechowała się raczej monotonią pod tym względem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Środek cyklu Wieże Bois-Maury prezentuje się dobrze. Na pewno za zaletę tego tomu należy uznać znacznie większą dynamikę fabuły, która w przypadku Reinhardta była wątpliwej jakości, i zetknięcie się w jednym miejscu wszystkich najważniejszych postaci występujących w dotychczas wydanych w Polsce tomach komiksu. Spora zmiana w kolorystyce, mimo drobnych potknięć z jaskrawością barw, oraz fakt, że część wątków znalazła w końcu swoje rozwinięcie, okazały się pozytywnym rozwiązaniem. Krótko mówiąc: pozostaje wyczekiwać kontynuacji frankońskiego klasyka.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.5
Ocena recenzenta
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Wieże Bois-Maury #05: Alda
Scenariusz: Hermann Huppen
Rysunki: Hermann Huppen
Kolory: Fraymond
Wydawca: Wydawnictwo Komiksowe
Data wydania: 10 lutego 2014
Tłumaczenie: Grzegorz Przewłocki
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 978-83-936849-9-1
Cena: 38,00 zł
Wydawca oryginału: Glénat
Data wydania oryginału: 1989



Czytaj również

Wieże Bois-Maury #10: Oliwier
Upragniony koniec?
- recenzja
Wieże Bois-Maury #03: Germain
Zbrodnia niedoskonała
- recenzja
Wieże Bois-Maury #06: Sigurd
Graficzny miód, fabularny dziegieć
- recenzja
Wieże Bois-Maury #01: Babette
Sceny z życia średniowiecza
- recenzja
Bois-Maury #2: Rodrigo
Zupełnie nowa jakość
- recenzja
Wieże Bois-Maury #09: Khaled
Przybyłem, lecz zaraz znikam
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.