» Recenzje » W poszukiwaniu Ptaka Czasu #7: Ziarno szaleństwa

W poszukiwaniu Ptaka Czasu #7: Ziarno szaleństwa


wersja do druku

Na drodze do wielkiego finału

Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek, Daga 'Tiszka' Brzozowska

W poszukiwaniu Ptaka Czasu #7: Ziarno szaleństwa
Chyba nawet najzagorzalsi miłośnicy cyklu W poszukiwaniu ptaka czasu mogli doświadczać chwil zwątpienia odnośnie tego, czy aby na pewno seria doczeka się zwieńczenia. Historia co prawda nie dotarła jeszcze do finału, ale właśnie wykonany został olbrzymi krok naprzód, gdyż do rąk czytelników trafiła właśnie przedostatnia część opowieści.

Tempa nabiera krucjata Zakonu Znaku, zmierzająca do podboju Akbaru. W tym czasie księżniczka Mara wnikliwie studiuje Księgę Bogów w poszukiwaniu wiedzy, która pozwoli powstrzymać nadchodzącą katastrofę. Nadzieją na wzmocnienie sił Mary i jej przyjaciół może być Ziarno szaleństwa, leczy by pozyskać artefakt, księżniczka musi udać się na niebezpieczną wyprawę. W tym przedsięwzięciu nie będzie na szczęście sama, bowiem towarzyszyć jej będzie ukochany Bragon wraz ze swoją ekipą.

Jest to trzeci epizod, który został stworzony przez ten sam tercet w składzie: Serge Le Tendre i Regis Loisel jako autorzy scenariusza oraz David Etien jako rysownik pracujący na kolejnym tomem z rzędu. Co można napisać o Ziarnie szaleństwa? W sumie to niewiele, poza tym że miłośnicy cyklu będą ukontentowani treścią i formą. Panowie z wytrawnością najlepszych skoczków narciarskich oddają po dwa równe skoki, gwarantując mnóstwo dobrej rozrywki. Ponad siedemdziesięciostronicowy komiks czyta się błyskawicznie, co w dużej mierze wynika z tego, że większość stron oferuje dynamiczną, okraszoną krwią czarnych charakterów zabawę.

Historia chwilami jednak zwalnia, lecz nie dzieje się to bezcelowo, bowiem autorzy skrzętnie wykorzystują tę okoliczność na odnowienie, a w konsekwencji pogłębienie relacji pomiędzy Marą a Bragonem. Jest to oczywiście zabieg spodziewany, skoro losy tej dwójki bohaterów musiały się na powrót spleść by mogły zadziać się rzeczy znane z cyklu właściwego. Warto jednak podkreślić, że wątek nakreślony został nie tylko nienachalnie, ale też zupełnie naturalnie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ostatnią kwestią wartą poruszenia jest atrakcyjna w odbiorze oprawa graficzna Etiena, który znakomicie wszedł w buty Loisela. Oczywiście, miłośnicy tego ostatniego bez problemu wychwycą różnice stylistycznie, nie zmienia to jednak faktu, że kreska Etiena jest lekka, ale przy tym precyzyjna i podkreśla dynamizm sytuacji wówczas, gdy ta tego wymaga. Ilustrator świetnie też korzysta z pełnej palety barw, począwszy od pieszczących wzrok pasteli we wszelkich odcieniach zieleni, poprzez kadry tonące w mroku.

Seria dobiega do nieuchronnego końca i autorzy przygotowali grunt pod wielki finał: losy Mary i Bragona na powrót splotły się w jednym wątku, zaś kulminacja wydarzeń wisi na horyzoncie. I tylko jedna rzecz pozostaje niewiadoma: kiedy do rąk czytelników trafi tom finałowy. Intuicja mówi mi, że otrzymamy tu epickie zakończenie, trzeba jednak będzie uzbroić się w cierpliwość, by go doświadczyć.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram



Czytaj również

W poszukiwaniu Ptaka Czasu #5: Złodziej woli
Działając wbrew sobie
- recenzja
W Poszukiwaniu Ptaka Czasu #4: Rycerz Bragon
Zaliczony test na rycerza
- recenzja
W Poszukiwaniu Ptaka Czasu #3: Droga Łowcy
Intensywnie lecz nieco nijako
- recenzja
W poszukiwaniu Ptaka Czasu: Księga bogów
Zagubiony bohater
- recenzja
W poszukiwaniu ptaka czasu #6: Kryll
Małymi kroczkami do przodu
- recenzja
W poszukiwaniu Ptaka Czasu: Przyjaciel Javin
Przygoda dla każego
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.