» Recenzje » Ultimate X-Men #3

Ultimate X-Men #3


wersja do druku

Kiedy lud mutantów przemówił

Autor: Redakcja: Anna 'fantazja' Wuttke-Wieczorek, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Ultimate X-Men #3
Ultimate X-Men spod ręki Marka Millara to seria bardzo nierówna, bowiem o ile pierwszy tom był niezłą lekturą, tak drugi znacząco obniżył poprzeczkę. Teraz kolejna, trzecia część znów ją podnosi.

Most Brookliński w Nowym Jorku zostaje wysadzony – tak zaczyna się trzeci tom Ultimate X-Men (oryginalnie zeszyty Ultimate War #1-4 oraz Ultimate X-Men #26-33). Chwilę później na ekranach całego świata pojawia się nie kto inny, jak sam zmartwychwstały Magneto. Jeszcze bardziej zły oraz jeszcze mocniej pragnący śmierci X-Men i ludzi, a w ich miejsce wniesienia Homo superior na szczyt łańcucha pokarmowego. Świat staje w obliczu globalnego zagrożenia terrorystycznego, rozpoczyna się wyścig z czasem o powstrzymanie mutanta.

Wątek powstającego Magneto to jedynie prolog tego, co znajdziemy w integralu. Konsekwencją ukrywania przez profesora Charlesa Xaviera przestępcy (wątek wyjaśniony w Ultimate X-Men #2) jest zwrócenie się rządu Stanów Zjednoczonych przeciwko X-Menom. Młodzi mutanci zostają zakwalifikowani jako kryminaliści, co zmusza ich do ucieczki i ukrywania się. Dodatkowo zostają oskarżeni o konszachty z dowodzonym przez Magneto Bractwem Mutantów, które po ataku terrorystycznym na Moście Brooklińskim, wypowiedziało wojnę ludzkości. Wisienką na torcie jest oddział Ultimate – amerykańskich superbohaterów pod wodzą Kapitana Ameryki – który ma za zadanie schwytać mutantów Xaviera. Dla Cyclopsa, Marvel Girl, Storm, Icemana, Beasta, Colossusa i Wolverine’a świat staje na głowie – przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie sprzymierzeńcami.

W trzecim tomie Ultimate X-Men Mark Millar w pełni skupił się na powstaniu Magneto i towarzyszącym temu wydarzeniom. Pierwsze zeszyty (Ultimate War #1-4) to mieszanka akcji, wielu dialogów i politycznych przepychanek, zarówno wśród podzielonych mutantów, jak i na szczeblach międzynarodowych. Scenarzysta pokazuje, jak zaogniający się konflikt Magneto vs reszta świata roznosi się po wszystkich sferach życia osobistego ludzi mutantów. Posiadacze mocy są podzieleni i o ile jedni pragną zawładnąć światem pod przywództwem Magneto, tak inni kryją się w domach, nie chcąc ściągać na siebie uwagi. Dla mutantów jest jasne, kto jest dobry, a kto zły, ale dla wierchuszek Stanów Zjednoczonych wszyscy stają się potencjalnymi wrogami – a to prowadzi do epizodycznych, brutalnych potyczek.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Millar świetnie zbudował napięcie wokół poszczególnych postaci i równie sprawnie poprowadził zwroty akcji, przechylając szalę zwycięstwa to w jedną, to w drugą stronę. Jak do tej pory (licząc od pierwszego zeszytu) jest to najlepszy epizod w całej serii, bowiem nie stroni od brutalności i podłych zagrywek ze strony Ultimates.

Wojna z Ultimates to wciąż nie wszystko, stanowi jednak punkt zwrotny, jeśli idzie o wydarzenia w tym tomie. Wojna domowa przeciw Magneto rozrasta się także na inne komórki rządowe: prezydent został ukryty, Nick Fury podrywa do walki kolejne oddziały, w tym zaprzyjaźnionych mutantów i naukowców, a X-Men wciąż się ukrywają i działają pod przykrywką. Mark Millar pracuje tu na mniejszych problemach bohaterów: wraca wątek Save England, gdzie polecieli Cyclops, Wolverine i Kitty, wracają oskarżenia skierowane w stronę Beasta, który zdradził informację o Magneto, a także konsekwencje zaniedbań Charlesa Xaviera, który w imię wyższe idei opuścił rodzinę i zdradził swojego przyjaciela. Wszystko to oczywiście z lepszym lub gorszym skutkiem “wpina” się w całą opowieść.

O ile sprawa z Magneto, wojna domowa i trochę brutalności Millarowi wyszły bardzo sprawnie, tak widać, że kuleją strony: narratorska i dialogowa. Trzeci tom jest dość brutalny, więc oczekiwałoby się nieco bardziej hardego słownictwa bohaterów, a tymczasem niektóre rozmowy rażą swoją infantylnością. Dobrym przykładem jest otoczka medialna wokół X-Menów, bowiem Mark Millar od początku pilnuje, aby mutanci Charlesa byli w centrum zainteresowania prasy. Jednak o ile wcześniej tyczyło się to bardziej całej grupy, tak teraz mowa o konkretnych prywatnych sprawach bohaterów. To niestety mocno popsuło klimat, zwłaszcza w końcówce, kiedy pewne fakty sprowadzają się do “pudelkowatych” plotek. Innym mankamentem są uproszczenia fabularne, które Millar stosuje, by przyspieszyć fabułę, aby wojna z Magneto miała swój widowiskowy przebieg – w niektórych miejscach przymknął oko na kilka nielogicznych następstw.

W kwestii ilustracji: przy głównych zeszytach (Ultimate X-Men #26-33) pracowali David Finch i Adam Kubert, którzy – podobnie jak w poprzednich tomach – bardzo dobrze utrzymali mroczny klimat i stworzyli szczegółowe, dynamiczne sceny, zwłaszcza jeśli chodzi o walkę, kryjówki X-Men czy komórki przerzutowe dla uciekinierów. Z kolei w przypadku Ultimate War #1-4, Chris Bachalo świetnie wykadrował efektowne całostronicowe rozkładówki, zwłaszcza te rozpoczynające każdy zeszyt. Jedynie trochę kłują w oczy nieco nienaturalne sylwetki bohaterów, czuć ich karykaturalność.

Jak pisałam we wstępie, seria Marka Millara ma wzloty i upadki: pierwszy tom dostarczył niemałą porcję rozrywki, pokazał kilka fajnych pomysłów i z napięciem przeprowadził czytelnika przez kolejne brutalne przygody X-Men. Z drugą częścią było zupełnie inaczej, bowiem pierwszeństwo otrzymały pomniejsze, czasami niezbyt dopracowane epizody. Ogólnie drugi tom był trochę “zapychaczem” fabularnym, bowiem dopiero w końcówce wprowadził znaczące zwroty akcji, które posłużyły też do rozwinięcia intrygi w tomie trzecim. I tak najnowsza część okazała się ponownie dobra, a starcie z Magneto to kawałek emocjonującej wojny domowej mutantów. Owszem, ta część cierpi na swoje problemy, ale jeśli ktoś ma za sobą poprzednie tomy, to warto serię kontynuować.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Ultimate X-Men #3
Scenariusz: Mark Millar
Rysunki: Chris Bachalo, David Finch, Adam Kubert
Seria: Marvel Classic, Ultimate X-Men, X-Men, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont Polska, Egmont
Data wydania: 25 sierpnia 2021
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marcin Roszkowski
Liczba stron: 304
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328150041
Cena: 99,99 zł



Czytaj również

Ultimate X-Men #4
Nowy scenarzysta, nowe przygody
- recenzja
Ultimate X-Men #2
Spadek formy?
- recenzja
Ultimate X-Men (wyd. zbiorcze) #1
Początki bywają trudne
- recenzja
Phoenix: Zmartwychwstanie. Powrót Jean Grey
Jean Grey nie taka straszna
- recenzja
Czarodziejki W.I.T.C.H. Księga #3
To jeszcze nie koniec czarów
- recenzja
Abe Sapien: Mroczne i straszliwe #2
Każdy koniec to nowy początek
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.