» The Amazing Spider-Man #101 (11/1998)

The Amazing Spider-Man #101 (11/1998)

Dodał: Wiktor 'Anzelm' Wieczorek

The Amazing Spider-Man #101 (11/1998)
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: The Amazing Spider-Man #101 (11/1998)
Scenariusz: J.M. DeMatteis, Todd Dezago, Howard Mackie
Rysunki: Mark Bagley, Tom Lyle, Sal Buscema
Wydawca: TM-Semic
Data wydania: listopad 1998
Liczba stron: 52
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolorowy
Cena: 4,50 zł
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Data wydania oryginału: sierpień 1995

In the name of the father
Ben (a właściwie Peter - jeśli nie wiesz dlaczego, to poczytaj poprzednie streszczenia) idąc tropem Petera (klona) trafia do kryjówki Jackala i stara się przekonać Parkera by nie rezygnował z życia, jednak ten siłą daje mu do zrozumienia, że nie chce jego rad. Jednocześnie kolejny klon, potężniejszy od Bena i Petera, Spidercide, atakuje Reillyego. Podczas gdy walka między nimi dwoma tra, do kryjówki dostaje się jeszcze jeden klon Parkera - Kaine, który przerywa Jackalowi jego regenerację i chce się na nim zemścić, za zniszczenie życia Parkerowi i wszystkim jego klonom. Jednak Kaine chwilowo rezygnuje z zemsty, gdyż Warren obiecuje mu wyleczenie go z postępującej degeneracji. Razem udają się do głównej sali gdzie przerywają walkę Scarlet Spidera z Spidercideem. Mimo, że Jackal usiłuje traktować spotkanie prawdziwego Petera (Bena) i wszystkich klonów z ich stwórcą jako rodzinne przyjęcie, to szybko klony i Peter (Ben) przypominają mu, że to nie zabawa. Tymczasem Spidercide spotyka Scriera i na jego prośbę wysyła mu kopię danych na temat wirusa Carriona. To oczywiście nie podoba się Jackalowi, który pokonawszy prawdziwego Spidera umieszcza go w pokoju w towarzystwie kilkudziesięciu następnych klonów, których jedynym celem jest pozbyć się swojego pierwowzoru. Benowi przychodzi z pomocą Kaine i razem pokonują napastników. Równocześnie Spider (a raczej klon) zostaje wysłany by odnaleść klona Gwen Stacy. Oczywiście to zadanie udaje się i wkrótce dochodzi do spotkania dwóch przyjaciółek - Mary Jane i klona Gwen. W tym czasie Kaine i Scarlet Spider pokonują klony, które na szczęście (bynajmniej nie dla nich) szybko ulegają rozpadowi, zaś Jackal niszczy Spidercidea w ramach kary za zdradę i dostarczenie informacji Scrierowi. Potem zaś wykorzystuje pozostałości po klonach jako ostateczny sposób na zabicie prawdziwego Parkera (czyli Bena - to tak żeby nie bylo wątpliwości). Reilly zostaje zaatakowany przez bezkształtną masę, która jeszcze przed chwilą była jego klonami.

Źródło: Wielkie Archiwum Komiksu

Tagi: Sal Buscema | Tom Lyle | Mark Bagley | Todd Dezago | J.M. Dematteis | The Amazing Spider-Man | The Amazing Spider-Man #101 (11/1998) | Howard Mackie


Czytaj również

Marvel Fresh. Wojny nieskończoności – Odliczanie
Kamienie nieskończoności jeszcze raz.
- recenzja
Marvel Fresh. Wojny nieskończoności
To jeszcze nie koniec
- recenzja
Ultimate Spider-Man (wyd. zbiorcze) #08
Spadek formy?
- recenzja
Ostatnie łowy Kravena
Powrót do przeszłości
- recenzja
Ultimate Spider-Man #07
Pajęcze moce coraz trudniejsze
- recenzja
Jessica Jones: Puls
Jessica Jones i ciąża
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.