» Recenzje » Technomagowie

Technomagowie

Technomagowie
Czy Gustaw Eiffel ukończy z sukcesem swoją Wieżę? Czy uda się nazbierać tyle kryształów many, aby konstrukcja stanęła w pełnym rozkwicie? Od tej właśnie budowli zacznie się przygoda w paragrafówce Technomagowie.

Technomagowie to komiks dla miłośników steampunku. Ten klimat przejawia się w ubiorze bohaterów, jak i w fantastycznych wynalazkach. Odczuwalny jest on na prawie każdej stronie książki. Zadanie gracza będzie polegało na znalezieniu cennej many niezbędnej do doładowania akumulatora, aby zasilić i jednocześnie zakończyć projekt Wieży Eiffla, a kryształy zdobędziemy podczas rozwiązywania zagadek. Do zbioru many potrzebny będzie spryt, aby unikać rozmaitych pułapek. Zwiedzimy m. in. bagna, operę, Luwr, les Halles, Sorbonę, cmentarz oraz szpital. Według producenta jest to produkt dla dzieci od 10 lat, ale jest to kwestia do przedyskutowania – niektóre zagadki mogą być za trudne, a niektóre wręcz banalne.

W recenzowanym komiksie bohaterem będziemy my – czytelnicy. Przed rozpoczęciem zabawy musimy wyłonić studenta technomagii, w którego się wcielimy: dziewczynę lub chłopaka. Płeć odgrywa tutaj znaczącą rolę, ponieważ oboje różnią się punktami magii, technologii i charyzmy, bez zmian za to pozostaje liczba punktów życia. Na końcu komiksu znajduje się karta bohatera, na której zaznaczamy jego atrybuty (magię, technologię, charyzmę, punkty życia), poziom many, zlokalizowane w trakcie przygody przedmioty. Znajdziemy tam również czary, które posłużą nam zarówno w walce jak i poza nią. Każdego zaklęcia można mieć po dwie sztuki (a wśród nich wyróżniamy: iluzję, złe spojrzenie, błyskawiczny cios, wampiryzm, żywotność, jasnowidzenie, hipnozę i alchemię). 

Ważnym elementem w trakcie zabawy jest koło losu. Jedna strona jest mechanizmem losowości w trakcie walki – jeśli wylosowana liczba jest wyższa od liczby zjawy, z którą walczymy, to wygrywamy. Natomiast z drugiej znajduje się kompas, który wskazuje miejsce na mapie, gdzie przyjdzie nam się przemieścić. Jeżeli nie mamy ochoty obracać takiego koła w palcach, można użyć zwykłej sześciennej kostki.

Granie nie obejdzie się bez kilku kartek pod ręką. Od jednego kadru przechodzimy do następnego, a tam znowu do kolejnych. Wszystkie najlepiej sobie zapisywać, ponieważ bez tego można się pogubić. Zagadki mało mają wspólnego z uruchomieniem Wieży Eiffla, głównie zbieramy manę, która służy do zapełnienia akumulatora. Łamigłówki polegają np. na rozwiązaniu planszy z cyframi od 1 do 6 – aby znaleźć szczelinę w zamurowanych drzwiach, podaniu prawidłowego hasła – żeby otworzyć inne drzwi, zakręceniu kołem zębatym – do połączenia się tłoku.

Komiks jest bardzo ładnie zobrazowany, grafiki są proste, a na duży plus zasługuje wydanie. Twarda oprawa sprawia, że łatwo się nie zniszczy, a grubszy papier ułatwiają przewracanie. Brak mi jedynie jakiejś zakładki, a w tym przypadku nawet kilku. 

Grę paragrafową na pewno mogę polecić osobom, którym nie będzie przeszkadzało takie skakanie po kadrach oraz tym lubującym się w klimatach steampunkowych. Pomimo niedociągnięć, Technomagów czyta się dosyć przyjemnie. Przyznam szczerze, że nie przepadam za paragrafówkami, jednak w tej zaciekawił mnie właśnie klimat.

 

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za udostępnienie komiksu do recenzji.

Galeria


6.5
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Technomagowie
Scenariusz: Cetrix
Rysunki: Yuio
Kolory: Yuio
Seria: Komiks w którym bohaterem jesteś Ty
Wydawca: FoxGames
Data wydania: 15 lutego 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Anna Ślubowska
Format: 142x202 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328046061
Tytuł oryginalny: Les magiciens du fer
Wydawca oryginału: Makaka Éditions
Data wydania oryginału: 9 maja 2014
Kraj wydania oryginału: Francja



Czytaj również

Technomagowie
Macie jakieś kryształy mocy?
- recenzja
Mystery
Gdzie schowałem pelerynę?
- recenzja
Rycerze. Dziennik bohatera
Jak zostać rycerzem?
- recenzja
Wilkołak
Przeżyj to sam
- recenzja
Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa
Kot ukradł skarabeusza, mordując po drodze...
- recenzja
Wilkołak
Kiedy ogarnie cię szał?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.