» Recenzje » Technomagowie

Technomagowie


wersja do druku

Macie jakieś kryształy mocy?

Autor: Redakcja: Henryk Tur

Technomagowie
Paryż… Skojarzenia z Luwrem i wieżą Eiffla nasuwają się same. I to właśnie od liczącej sobie 300 metrów wysokości budowli rozpoczyna się zabawa w Technomagach.

Komiksy paragrafowe od wydawnictwa FoxGames zabierały nas m.in. do Londynu, gdzie mogliśmy wejść w buty Sherlocka Holmesa i doktora Watsona, czy czasów średniowiecznych, pozwalających na założenie rycerskiej zbroi. Technomagowie prezentują Paryż u schyłku XIX wieku. Magiczna energia służy do napędzania maszyn, węgiel został wyparty przez kryształy many, a Francja przoduje w rozwoju naukowym i magicznym. Koronnym dowodem francuskich osiągnięć ma być zaprezentowana na Wystawie Światowej wieża Gustawa Eiffla, chroniąca Paryż przed czarami innych mocarstw. By wszystko poszło zgodnie z planem, potrzeba potężnego akumulatora many. Zadaniem czytelnika jest zasilenie jego 30 poziomów specjalnymi kryształami i dostarczenie do projektanta żelaznej konstrukcji.

Mechanika nie uległa zmianom i podczas gry podejmujemy różne decyzje, poczynając od tego czy chcemy zagaić rozmowę z grupą gapiów, przez przetrząsanie śmietnika, po udanie się do konkretnych pomieszczeń i lokacji. Tak więc na każdym rysunku znajduje się od jednego do nawet kilku numerów przenoszących gracza do określonych kadrów.

Gracz wciela się w chłopaka lub dziewczynę, przy czym oprócz kwestii wizualnych obie postacie cechują inne wartości Charyzmy, Technologii i Magii. Podobnie jak w innych pozycjach FoxGames, tak i w Technomagach w wypełnieniu misji – poza wyżej wymienionymi współczynnikami – pomogą znalezione po drodze przedmioty, ale na tym nie koniec. Otóż jako adepci technomagii skorzystamy także z kilku czarów pozwalających uleczyć protagonistę, zapewnić mu większą siłę perswazji podczas rozmów, zamienić przedmiot w 100 franków czy nawet osłabić rywala (w trakcie gry przyjdzie nam stoczyć parę pojedynków). Przeciwnika opisują albo dwa współczynniki: Magii i Technologii, bądź jeden z nich. Na końcu komiksu znajduje się zaś koło z wartościami od 1 do 6, które należy wyciąć i dwukrotnie zakręcić nim podczas starcia, by zwiększyć wysokość cech zarówno protagonisty, jak i adwersarza. Następnie porównujemy sumę z koła i statystyk postaci. Przewaga gracza skutkuje pokonaniem rywala, remis koniecznością powtórzenia walki, a porażka – utratą punktu życia i kontynuowaniem starcia na tych samych zasadach.

Jak to wszystko sprawdza się w praktyce? Zaskakująco przyjemnie – Paryż żyje, każda z kilku dostępnych lokacji pozwala na rozegranie mini-przygód, które prowadzą (lub nie) do finalnego sukcesu i nie pozwalają dopaść nas znużeniu, mimo iż nie uświadczymy korelacji fabularnej pomiędzy zadaniem głównym, a pomniejszymi misjami prowadzącymi do celu. W mieście znajdziemy sporo atrakcji i godny podkreślenia jest fakt, iż część zadań można wykonać na różne sposoby, czasem nie oszczędzając przy tym zdrowia bohatera. Poszukiwanie źródeł many to tylko pretekst do buszowania po mieście i chwytania się wszelakich misji. Odwiedzamy paryski cmentarz, bagna, Luwr, szpital czy operę, zaś różne zadania, jak pomoc żebrakowi czy śledztwo w sprawie ducha rzekomo nawiedzającego operę, wypadają interesująco i wymagają podjęcia różnych działań. Czasem znaczenie ma wartość cechy bohatera, innym razem odpowiednia kwestia dialogowa, a też niektóre postacie zapewnią przydatne informacje, gdy spostrzegą gracza w szykownym stroju. Choć w komiksach paragrafowych historia nie zawsze przykuwa uwagę i oddaje pola możliwości decydowania o poczynaniach bohatera, to w tym przypadku Cetrix pokusił się o zgrabne tło fabularne, również w przypadku pomniejszych misji. Funkcjonowanie miasta i jego mieszkańców opiera się na dwóch filarach, jakimi są magia oraz technologia i da się to wyczuć.

Ucieszył mnie także fakt, iż w Technomagach nieomal nie doświadczyłem irytujących uprzednio kadrów przejściowych, czyli – krótko mówiąc – zapychaczy. Co prawda zdarzyły się lokacje posiadające np. tylko jeden odnośnik oraz opcję powrotu, tyle że zwykle dało się w nich znaleźć coś użytecznego (np. zwój czaru), bądź za zbytnią ciekawość autor karał mnie pułapkami obniżającymi poziom zdrowia. Mimo tego typu przykrych niespodzianek historię “wertuje się” sprawnie, bo i przed graczem nie są stawiane żadne znaczące wyzwania. I to właśnie do zbyt niskiego poziomu trudności łatwo mieć zastrzeżenia, bo gra angażowałaby mocniej, gdyby przeskakiwanie do następnych kadrów nie było takie proste pomimo licznych niebezpieczeństw. Łamigłówki nie przysparzają o ból głowy, czasem doznamy uszczerbku na zdrowiu podczas walki, ale mechanika i metoda rozstrzygania starć jednoznacznie definiują, kto powinien wychodzić zwycięsko z większości pojedynków. W ramach utrudnienia, tudzież wydłużenia rozgrywki, w komiksie znalazło się kilka kadrów obfitujących w odnośniki do innych paragrafów, co potrafi skutkować krążeniem w poszukiwaniu wyjścia.

Obrazki również prezentują wysoki poziom i pozwalają na lepsze wczucie się w świat. Momentami kreska traci obłość na rzecz kanciastych kończyn czy twarzy i ta kreskówkowa stylistyka współgra z lekką tematyką. Cieszy także przyzwoite zróżnicowanie kluczowych punktów miasta.

Miks pomniejszych zadań, paru zagadek logicznych, pojedynków i osobliwości magicznego miasta powodują, że Technomagowie oferują ciekawą i różnorodną przygodę. Poziom trudności został dostosowany do młodszego odbiorcy i ten winien być co najmniej zadowolony z odwiedzin francuskiej stolicy. Starsi również spędzą miłe chwile pod wieżą Eiffla, ale muszą się liczyć z tym, że paragrafówka Cetrixa nie stawia przed graczem większych wyzwań.

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Technomagowie
Scenariusz: Cetrix
Rysunki: Yuio
Kolory: Yuio
Seria: Komiks w którym bohaterem jesteś Ty
Wydawca: FoxGames
Data wydania: 15 lutego 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Anna Ślubowska
Format: 142x202 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328046061
Tytuł oryginalny: Les magiciens du fer
Wydawca oryginału: Makaka Éditions
Data wydania oryginału: 9 maja 2014
Kraj wydania oryginału: Francja



Czytaj również

Mystery
Gdzie schowałem pelerynę?
- recenzja
Rycerze. Dziennik bohatera
Jak zostać rycerzem?
- recenzja
Wilkołak
Przeżyj to sam
- recenzja
Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa
Kot ukradł skarabeusza, mordując po drodze...
- recenzja
Wilkołak
Kiedy ogarnie cię szał?
- recenzja
Rycerze. Dziennik bohatera
Wyruszysz ze mną w drogę?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.