Świat Sarvan
Wojowniczka, która kosmonautę pokochała
Gdzieś na odległej, egzotycznej planecie społeczność ludzka została cofnięta do poziomu barbarzyństwa, tworząc swój własny świat i kulturę. Wieloletni, przerywany zwykłymi wojnami cykl życia zaburzony zostaje przybyciem ludzi z gwiazd. Jeden z obcych z miejsca staje się wybrankiem serca Sarvan, krzepkiej, charyzmatycznej i zmysłowej wojowniczki. Cóż jednak począć z amorami, gdy ukochany nie przejawia nie tylko zainteresowania prokreacją, ale ogólnie nie wykazuje się jakimikolwiek emocjami? W tej sytuacji należy udać się w podróż w nadziei na znalezienie lekarstwa na ten stan rzeczy.
Świat Sarvan jest albumem już stosunkowo wiekowym, bowiem opowieści składające się na historię wojowniczki ujrzały światło dzienne w w latach 1982-1984, przeszło 40 lat temu. Obecnie wydawnictwo Lost in Time kontynuuje proces publikacji dzieł Antonio Segury, także tych starszych, co jest absolutnie słuszną inicjatywą. Co prawda jedne komiksy są lepsze, inne gorsze, a jeszcze inne wybitne, jednakże hiszpański twórca przyzwyczaił nas, że poniżej określonego, co najmniej przyzwoitego poziomu po prostu nie schodzi.
Zgodnie z wypracowanym przez Segurę podejściem, historia krewkiej i niewątpliwie charyzmatycznej Sarvan podzielona została na w miarę równe, teoretycznie odrębne historyjki od 9 do 13 stron każda. Poszczególne epizody opowiadają o coraz to nowych spotkaniach na drodze głównej bohaterki oraz jej wybranka Heloina. W tym czasie para doświadcza niezwykłych konfrontacji zarówno z innymi współplemieńcami, jak i przybyszami z gwiazd oraz lokalną florą i fauną. Duet odwiedza pustynie, bagna i miejsca wzniesione ludzką ręką, gzie oczywiście czekają na nich nowe kłopoty. Brzmi ciekawie, a mimo to brakuje tutaj jakiejś iskry czy efektu "wow". Perypetie, mimo iż zwiastują interesujące przygody, bardzo szybko stają się dość monotonne i schematyczne.
Dla odmiany interesująco nakreślono główną postać, która – jak łatwo się domyślić – dźwiga opowieść na swoich barkach. Sarvan cechują się charyzmą właściwą dla wojowniczek, które lubią trzymać inicjatywę w swoich rękach, a przy tym raz za razem wychodzi z niej zwątpienie, gdy próba przebudzenia Heloina po raz kolejny kończy się niepowodzeniem. Ten ostatni element wyróżnia Sarvan z tłumu komiksowych bohaterek potrafiących operować orężem i odzianych w kuse wdzianka.
Żebyśmy dobrze się zrozumieli, to nadal jest lepszy komiks niż wiele masówek spod znaku bohaterów w kolorowych fatałaszkach czy markowanych pulpowymi wydawnictwami zza Wielkiej Wody. Brakuje jednak lekkości żartów, komicznych sytuacji czy bardziej wyrazistych twistów. Zamiast tego scenarzysta precyzyjnie egzekwuje przyjęty schemat, który śmiało można nazwać "małyszową taktyką dwóch równych skoków".
Patrząc na ilustracje, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Jordi Bernet był duchowym protoplastą Jose Ortiza. Mimo że w detalach ilustracje obu panów różnią się w sposób zauważalny, to jednak ogólna stylistyka jest w zasadzie podobna, chociaż uczciwie należy przyznać, że Ortiz dysponuje odrobinę większym talentem. Bernet rysuje bardzo ładnie, świetnie radzi sobie z ludzkim ciałem i z wizualizacją fantastycznego świata, zdarza mu się jednak dziwacznie wykrzywiać perspektywę bądź gubić detale w kadrach dynamicznych. W związku z tym szereg ilustracji wymaga nieco dłuższej chwili, by zorientować się w nakreślonych wydarzeniach i wychwycić ważne szczegóły. Jednak nawet mimo tych potknięć obcowanie z grafikami sprawia przyjemność, niezależnie od okoliczności, sytuacji czy miejsca.
Segura za sprawą wcześniej opublikowanych w Polsce komiksów – niezależnie od faktycznej chronologii premier – zawiesił poprzeczkę absurdalnie wysoko, nawet jeśli zdarzały się historie ciut słabsze, do których zaliczają się Długi Juan oraz Ozon. Do tej grupy można dopisać też Świat Sarvan, który jest perfekcyjnie wręcz… rzemieślniczy. Wszystko przebiega według znanego, sprawdzonego w boju wzorca, z obowiązkową kulminacją wieńczącą album i wszystko ma ręce i nogi. A mimo to nawet przy najszczerszych chęciach trzeba napisać, że komiks zachwyca tylko chwilami.
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Scenariusz: Antonio Segura
Rysunki: Jordi Bernet
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: 17 kwietnia 2026
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Liczba stron: 148
Format: 210×290 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 9788368346596







