Stumptown #1

Greck Rucka ciągle w formie!

Autor: Shadov

Stumptown #1
Chociaż Greg Rucka nie jest obcy polskiemu czytelnikowi, to niewiele znajdziemy u nas jego historii. Szkoda, bowiem to niezwykle utalentowany scenarzysta. Na szczęście pula dostępnych komiksów autora wciąż się powiększa: w tym roku dołączył do niej Stumptown, jedna ze słynniejszych serii kryminalnych.

Stumptown rozgrywa się w Portland w stanie Oregon. Poznajemy panią detektyw Dex Parios, weterankę o niekonwencjonalnych metodach zdobywania informacji, jak i równie (nie)typowych zamiłowaniach – do hazardu i alkoholu. Kolejny rzut kośćmi i dług pani Parios rośnie do kilkunastu tysięcy dolarów, które jest winna kasynu należącemu do skonfederowanych plemion Zachodniego Wybrzeża. To, jak i kredyt na mieszkanie oraz młodszy niepełnosprawny brat sprawiają, że godzi się pójść na układ. W zamian za odnalezienie zaginionej wnuczki właścicielki kasyna, Sue-Lynne, jej dług zostanie uregulowany. Łatwiej jednak się zgodzić, niż zadanie wykonać. Ledwo co Parios zaczyna śledztwo, zostaje porwana, pobita i postrzelona; w sprawę wplątuje się najważniejsza rodzina w miasteczku, a policja umywa ręce.

Pierwszy zeszyt Stumptown ukazał się w 2009 roku w Stanach Zjednoczonych. Dziesięć lat później na ekrany trafił pilot serialu, będący luźną adaptacją tej graficznej powieści. Rok po tym komiks ukazał się w Polsce nakładem Mucha Comics w zbiorczym albumie, zawierającym zeszyty #1-4 oryginalnej serii. Znalazły się w nim również: wstęp Matta Fractiona, galeria okładek i dodatek w postaci ośmiostronicowego, czarno-białego shortu ze świata Stumptown, wykorzystanego do promocji głównej historii.

Rucka, podobnie jak np. w Lazarusie, stanął na wysokości zadania i stworzył historię przejmującą, w której silne bohaterki grają na męskich nerwach – co pokazał też choćby w The Old Guard. Stumptown daleko do romantycznej pseudohistorii kryminalnej o silniejszej, sprytniejszej czy bardziej zorganizowanej od swoich oponentów pani detektyw. Dex Parios ma wręcz niesamowitego pecha do ludzi, a niektóre jej decyzje okazują się tragiczne w skutkach, o czym często boleśnie się przekonuje. Posiada za to niezłą intuicję i silny temperament. Nie boi się zadzierać z najważniejszymi osobami w miasteczku, nie daje się również zastraszyć, co w efekcie sprawia, że zdobywa potrzebne informacje.

Cała opowieść utrzymana jest w mrocznym i ponurym klimacie. I nie chodzi tylko o śledztwo, ale również o to, co dzieje się wokół Dex. O jej młodszego brata, który pomimo niepełnosprawności wiedzie bardziej stabilne życie od niej; o nałogi wpędzające ją w kłopoty oraz wikłające w sprawę zaginięcia wnuczki Sue-Lynne; o toksyczne relacje z innymi osobami. Rucka bez litości wylewa to wszystko niczym szambo na głowę protagonistki. Ale nie tylko Dex ma problemy, Rucka poświęca również uwagę bohaterom drugoplanowym, ukazując ich w świetle rozmaitych doświadczeń: chęci zaimponowania rodzinie; konfliktów na tle romansowania. Akcja Stumptown idealnie balansuje między wątkami związanymi ze śledztwem a codziennymi sprawami pani detektyw.

Historia robi wrażenia również dzięki rysunkom Matthew Southwortha i kolorom Lee Loughridge’a oraz Rico Renziego. Panowie stworzyli niesamowitą atmosferę amerykańskiego miasteczka, w którym rzadko pojawia się słońce, a uliczki wiecznie są spowite cieniem deszczowych chmur. Jest ponuro, nieco strasznie i klimatycznie. Oczywiście największe wrażenie robią całostronicowe kadry i to, jak Southworth bawi się perspektywą, a Loughridge i Renzi kolorami. Gra światłocieniem oraz ostrością przedmiotów zwiększa tylko poczucie niesamowitości. Na podświadomość czytającego działają również kontrasty, które jeszcze bardziej nadają dramatyzmu scenom.

Stumptown pod żadnym względem nie jest sztampową historią. To mroczny, brudny kryminał, w którym królują mafijne gangi i skorumpowane władze – wypisz wymaluj noir. Dex jako postać kobieca nie gra bardziej czysto niż wynajęte zbiry ani też nie ubarwia swojego życia. Wie, że ma przekichane, zarabia grosze, nigdy nie będzie w szczęśliwym związku, a jej praca detektywa to pasmo siniaków i postrzałów. Stumptown to świetna opowieść, jeśli nie genialna, a dla miłośników brudnych crime stories obowiązkowa.