» Recenzje » Spy x Family #1-2

Spy x Family #1-2


wersja do druku

Rodzina zwyczajna tylko z pozoru

Autor: Redakcja: Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Spy x Family #1-2
Tata jest szpiegiem, mama zabójczynią, a córka czyta w myślach – przed państwem rodzina Forgerów, skrywająca sekrety nie tylko przed otoczeniem, ale też przed sobą nawzajem.

Czasopismo Shōnen Jump dało się przez lata poznać przede wszystkim jako źródło mang typu, jak sama nazwa wskazuje, shōnen, czyli różnego rodzaju rozwlekłych historiach dla młodszych czytelników koncentrujących się na ciągłych walkach. Ostatnio możemy tam znaleźć jednak coraz więcej pozycji różniących się od konkurencji reprezentowanymi gatunkami – za przykład może tu służyć Spy x Family autorstwa Tatsuyi Endo, gdzie w odpowiednich proporcjach wymieszano intrygę szpiegowską, absurdalny humor, trochę wzruszeń, oraz sporo dramatycznej ironii.

Sąsiadujące z sobą państwa Ostanii i Westalis znajdują się w stanie zimnej wojny. Nad tym, by impas nie przeobraził się w prawdziwy konflikt, czuwa agent Zmierzch, wybitny szpieg, dla którego nie ma czegoś takiego, jak zadanie niemożliwe. Tym razem jednak być może trafiło mu się wyzwanie, jakie nawet jemu sprawi prawdziwe trudności. Aby zbliżyć się do Donovana Desmonda, paranoicznie strzegącego swojej prywatności polityka, Zmierzch musi zinfiltrować elitarną szkołę, do której uczęszcza jego syn – rzecz w tym, że musi to zrobić jako ojciec, udający się na spotkanie rodzicielskie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nie tracąc wiele czasu, Zmierzch przybiera tożsamość Loida Forgera, szanowanego psychiatry, oraz adoptuje z sierocińca małą Anyę, dziewczynkę o nieznanym pochodzeniu. Pozostaje jeszcze tylko znaleźć żonę, ale z tym też nie ma większego problemu, bowiem udaje mu się poznać poszukującą partnera (choćby tymczasowego) Yor, miłą, nawet jeśli naiwną urzędniczkę, z którą zaczyna udawać związek małżeński. Oczywiście, okazuje się, że sytuacja jest jeszcze bardziej złożona, bo Anya jest tak naprawdę telepatką, uciekinierką z rządowego eksperymentalnego programu mającego na celu wykształcenie w dzieciach nadludzkich zdolności, a Yor jest znana jako Cierniowa Księżniczka, bezlitosna zabójczyni polująca na zdrajców ojczyzny. Tylko Anya zdaje sobie sprawę z sekretów, jakie skrywają członkowie jej nowej rodziny, lecz nie ma zamiaru przyznawać się do swoich mocy.

Spy x Family w błyskawicznym tempie zdobyło popularność tak w Japonii, jak i poza jej granicami, a podczas lektury pierwszych dwóch tomów (wydanych w Polsce przez Waneko) łatwo można zrozumieć, czemu tak się stało. Choć w przypadku komedii różnie bywa jeśli chodzi o to, na ile powinniśmy sympatyzować się z postaciami, to nie ulega wątpliwości, że w tej kwestii ich kreacja odgrywa bardzo dużą rolę – dlatego tym bardziej cieszy to, że główni bohaterowie mangi Tatsuyi Endo są niezwykle łatwi do polubienia.

Zmierzch / Loid to profesjonalista w każdym calu, kłamiący z kamienną twarzą specjalista, który podoła każdemu wyzwaniu – i choć koncentruje się na początku przede wszystkim na powodzeniu misji to prędko zaczynamy dostrzegać, iż nie jest tak niewzruszony i bezlitosny, jak próbuje sam siebie przekonać. Widać to choćby w przypadku jego relacji z Yor, zrodzonej z wygody dla obu stron, a mimo to przeradzającej się powoli w prawdziwy związek – a przynajmniej na to wskazuje lektura pierwszych dwóch tomów mangi. Sama Yor stanowi przykład postaci pełnej sprzeczności, co staje się coraz bardziej oczywiste podczas lektury – kontrast między dobrze wyszkoloną zabójczynią a tym, jaka jest ona naprawdę w codziennym życiu zarówno bawi, jak i ciekawi. Warto też dodać, że Zmierzch i Yor są pod wieloma względami przeciwieństwami, nie tylko jeśli chodzi o wybrane ścieżki życiowe, ale też w kwestii radzenia sobie z napotykanymi problemami, dzięki czemu chce się śledzić to, w jakim kierunku będzie się rozwijało ich partnerstwo.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nie da się jednak ukryć, że prawdziwą gwiazdą tego spektaklu jest Anya, której zszokowane reakcje na to, o czym w danej chwili myślą Zmierzch i Yor (podpowiedź: o intrygach lub morderstwach), stanowią główne źródło komedii podczas lektury. Można by pomyśleć, że tego typu gag dość szybko zacznie nudzić, ale wychodzi na to, że pewnego rodzaju żarty stają się śmieszniejsze z każdym powtórzeniem. Ogólnie zresztą kreska mangaki oraz to, jak bardzo ekspresywne są postacie, jest jedną z głównych zalet Spy x Family, zatem należy pochwalić autora za to, jak bardzo jego umiejętności artystyczne współgrają z rodzajem przedstawianej na kartach mangi komedii. Przejawiają się one nie tylko w stylu rysowania bohaterów, ale też tła oraz elementów otoczenia – akcję osadzono w realiach zbliżonych do Europy wschodniej z lat 80., co doskonale podkreśla warstwa graficzna.

Po dwóch tomach ciężko na razie powiedzieć, na jak długo fabule wystarczy wątek główny (infiltracja szkoły). Jeśli mangace uda się otrzymać równie wysoki poziom, co ten prezentowany tej pory, to możemy otrzymać jedną z najlepszych japońskich komedii ostatnich lat.

Tytuł: Spy x Family #1
Scenariusz: Tatsuya Endo
Rysunki: Tatsuya Endo
Seria: Spy x Family
Wydawca: Waneko
Data wydania: 30 kwietnia 2020
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Amelia Lipko
Liczba stron: 212
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 9788380968332
Cena: 22,99 zł

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Spy x Family #2
Scenariusz: Tatsuya Endo
Rysunki: Tatsuya Endo
Wydawca: Waneko
Data wydania: 30 czerwca 2020
Tłumaczenie: Amelia Lipko
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-834-9
Cena: 22,99 zł



Czytaj również

Spy x Family #1
Szpieg, zabójczyni i esper w jednym stali domu
- recenzja
Magi. The Labyrinth of Magic #21-24
Od czego to wszystko się zaczęło
- recenzja
Dimension W #11-14
Ostatni akt czas zacząć
- recenzja
Bungou Stray Dogs. Bezpańscy literaci #8
Wielki powrót formy!
- recenzja
Psycho-Pass 2 #01
Zeskanujmy to jeszcze raz
- recenzja
Murcielago #05
Koumori ponownie na tropie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.