» Teksty » Artykuły » Soul Eater #1 - #6

Soul Eater #1 - #6


wersja do druku

Może pożreć też twoją duszę?

Autor: Redakcja: Mały Dan, Kuba Jankowski, Wiktor 'Anzelm' Wieczorek

Soul Eater #1 - #6
Czy naprawdę istnieje coś takiego jak dusza? Czy może jest to tylko wymyślony twór? Atsushi Ohkubo w mandze Soul Eater - wydawanej w Polsce przez Japonica Polonica Fantastica - przyjął założenie, że każdy człowiek ją posiada, choć nie każda jest dobra. Zła dusza trafia na listę Śmierci. Kiedy tak się stanie, ta wysyła swoich władających, aby ukrócili żywota niegodziwców. Posłańcy Śmierci dysponują niesamowitym arsenałem, a mianowicie ludźmi mogącymi przybierać postać broni, zarówno białej, jak i palnej.

Podobny pomysł został wykorzystany w seriach Bleach Tite Kubo i Król Szamanów Hiroyuki Takei. Tam najczęściej miecze skrywały w sobie czyjąś duszę. To tak, jakby miecz został opętany przez ducha wojownika. Broń w połączeniu z władającym stawała się silniejsza. W Soul Eater siły władającego, jak i jego broni, funkcjonują na różnych poziomach, dlatego tak ważna jest harmonia między ich duszami. W konstrukcji opowieści nacisk został położony na rozwój umiejętności bohaterów - co zresztą jest znamienne dla mang z gatunku shōnen - bo jeśli nie dostosują się oni jeden do drugiego, współpraca okaże się niemożliwa.

By dana broń stała się silniejsza, musi być karmiona duszami. Po wchłonięciu dziewięćdziesięciu dziewięciu dusz ludzkich i jednej duszy wiedźmy staje się ona Death Scythe - Bronią Śmierci. Nie każdy władający jest na tyle odważny, by walczyć ze złymi ludźmi. W końcu nie należą oni do najprzyjemniejszych typów. Jedni składają broń i odchodzą. Inni idą na skróty i karmią swoją broń duszami dobrych ludzi, ponieważ są one silniejsze i dużo łatwiejsze do zdobycia. Wtedy ich broń zmienia się w Boga Demona, co nie zwiastuje niczego dobrego. Dlatego Śmierć bierze pod skrzydła młodych adeptów i szkoli ich, by do tego nie doszło.

Jednym z wyeksponowanych elementów fabuły jest rola przyjaźni. Często możemy to zaobserwować w dramatycznych sytuacjach, w których odwołanie do niej staje się niemalże elementem kluczowym. Ponadto autor nie zanudza nas długimi monologami czy toczącymi się na kilkunastu stronach scenami pojedynków, podczas których można zapomnieć, o co dokładnie chodziło na samym początku. Wszystko rozgrywa się szybko, a animacje walk są dobrze przedstawione. Historie intrygują do tego stopnia, że nie można się oderwać od lektury. Czytelnik nie zauważa, kiedy kończy się kolejny rozdział czy nawet cały tomik.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Zjadanie dusz odgrywa w opowieści nadrzędną rolę, stąd też i tytuł komiksu. Poza tym tytułowy Soul Eater to jeden z bohaterów tej mangi, aczkolwiek nie jedyny. Postaci występujące w historii są bardzo zróżnicowane. Nie dotyczy to tylko ich zewnętrznego wyglądu, ale również cech charakteru. Ohkubo postarał się, aby każdy z nas odnalazł cząstkę siebie w kreacjach postaci, a co za tym idzie, mógł łatwo się z kimś zidentyfikować. I tak na kartach komiksu pojawia się pilna uczennica, chłopak podchodzący do wszystkiego na luzie, perfekcjonista, egoista czy tchórz. Wielobarwne osoby łączy jedna cecha: potrafią odłożyć na bok swoje słabości i stanąć do walki, kiedy zachodzi taka potrzeba.

Bohaterowie serii - Maka Albarn i Soul Eater, Black Star i Tsubaki Nakatsukasa, Death the Kid oraz siostry Liz i Patty Thompson - przedstawieni zostają już na początku pierwszego tomiku. Jest on małym wstępem, wprowadzeniem postaci na arenę wydarzeń. Oczywiście z biegiem czasu pojawiają się w opowieści nowi przyjaciele i wrogowie. Ciekawe jest to, że nie zawsze wróg pozostaje wrogiem do końca. Niestety to samo dotyczy przyjaciół.

Na naszych bohaterów czekają trudne wyzwania, jak choćby pokonanie wiedźmy czy istoty nieśmiertelnej. Niektórzy z nich zostają też wystawieni na wiele prób, które wzbudzą w nich wątpliwości. Walka z ukochaną osobą lub kuszenie przez Diabła nie należą do najłatwiejszych, ale jest to tylko przygotowanie do prawdziwej konfrontacji. Od niej zależy wynik starcia władających z siłami najpotężniejszego demona.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Jednak chyba każdy czytelnik potrzebuje odskoczni od tak ciężkich tematów i od ciągłego myślenia nad poważnymi sprawami. Dlatego Atsushi Ohkubo, aby nie wpędzić czytelników swojego komiksu w nadmierne przygnębienie, w czasie wolnym od potyczek ze złowrogimi przeciwnikami daje nam chwilę wytchnienia i wybawia nas gładkim przejściem lub czasami połączeniem horroru z komedią. Wątki poboczne, niewnoszące zupełnie nic lub bardzo niewiele do fabuły, są zabawne i warto przerzucić te parę stron dla rozładowania napięcia.

Jak w każdym komiksie lub książce pojawiają się również tajemnice do rozwiązania. Nie wszystkie są banalne, a rozwiązanie niektórych zagadek przychodzi znacznie później niż moglibyśmy się tego spodziewać. Czytając tę mangę trzeba pamiętać, że nie zwycięża dobro, lecz mniejsze zło.

Soul Eater przyniósł Atsushiemu Ohkubo spory rozgłos. Wcześniej pracował z Rando Ayamine - twórcą Get Backers, stworzył karty do gry Lord of Vermilion i wygrał swój pierwszy konkurs mangą B.Ichi. Ohkubo słusznie został doceniony za Soul Eater (między innymi w postaci serii anime na podstawie mangi oraz trzech gier komputerowych: Soul Eater: Monotone Princess, Plot of Medusa oraz Battle Resonance). Nie jest to banalna historia o dzieciakach, które wymachując mieczami walczą ze złem, ale historia o młodych wojownikach, którzy stawiają czoła swoim słabościom, podejmują trudne decyzje i ryzykują własnym życiem, by świat stał się lepszym miejscem. W każdym tkwi jasność i ciemność, a strach rodzi szaleństwo. Czy na końcu tej historii wszyscy przyjaciele będą stać po tej samej stronie?

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Soul Eater #01
Scenariusz: Atsushi Okubo
Rysunki: Atsushi Okubo
Wydawca: Japonica Polonica Fantastica
Data wydania: grudzień 2012
Format: 120x170 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 18,90 zł
Wydawca oryginału: Square Enix



Czytaj również

Hiroki Endo - Krótkie historie
Jestem tylko "człowiekiem"...
- recenzja
Remina - Gwiazda Piekieł
W kosmosie nikt nie zobaczy twojego języka...
- recenzja
Abara
Białe jest białe, czarne jest czarne
- recenzja
Blue Heaven #1-3
Arka niezgody
- recenzja
Hideout
Normalnie, bo to zła kobieta była...
- recenzja
Another #1-4
Duchy, klątwy, tajemnice...
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.