» Recenzje » Śmierć Stalina

Śmierć Stalina


wersja do druku

Komiks o poważnych sprawach

Autor: Redakcja: Henryk Tur, Marcin 'Karriari' Martyniuk

Śmierć Stalina
Serce Józefa Wissarionowicza Stalina, towarzysza broni Lenina i genialnego kontynuatora jego dzieła, mądrego wodza i nauczyciela Partii Komunistycznej i narodu radzieckiego... przestało bić.

Dzień 5 marca 1953 roku był niewątpliwie momentem, kiedy miliony ludzi będących pod butem Związku Radzieckiego odetchnęło z ulgą – tak żyjących w krajach teoretycznie "bratnich", jaki i samych Rosjan, na co dzień doświadczających zamordyzmu zbrodniczego ustroju, jakim był komunizm. Ostatnie lata życia dyktatora szczególnie dały się  we znaki tak szarym obywatelom, jak i bliskim współpracownikom "wodza", a to ze względu na spotęgowaną podejrzliwość i paranoję towarzyszącą ostatnim latom życia Stalina, która znalazła odzwierciedlenie we wszechwładzy aparatu bezpieczeństwa.

Po 57 latach od śmierci dyktatora, wydarzenia towarzyszące ostatnim godzinom jego życia oraz pierwszym miesiącom po pogrzebie, przenieśli na karty komiksu francuscy twórcy Fabien Nury (scenariusz) oraz Thierry Robin (ilustracje). Publikacja to ważna, bowiem właśnie we Francji – która paradoksalnie nie doświadczyła komunizmu – ugrupowania kultywujące pamięć o tej formie ustrojowej przez wiele lat cieszyły się zaskakującą popularnością.

Należy jednak zaznaczyć na wstępie, że pomimo oczywistego brzmienia tytułu, komiks tylko w drobnej części dotyka samego Stalina. Agonia tyrana zasadniczo służy nakreśleniu – jakże ważnego oczywiście! – tła historycznego oraz wytworzeniu przepełnionego obsesją klimatu dla wydarzeń dziejących się wokół łoża konającego przywódcy i dla późniejszych rozgrywek politycznych wewnątrz Komitetu Centralnego.

Trzeba przyznać, że intrygi pomiędzy teoretycznymi sojusznikami, którzy przejęli stery władzy po Stalinie, zostały odmalowane perfekcyjnie. Co prawda autorzy zastrzegają, że Śmierć Stalina nie aspiruje do formy paradokumentu, choćby z racji braku dostępu do materiałów źródłowych oraz niekiedy całkowicie rozbieżnych relacji pozostawionych przez domniemanych świadków tamtych wydarzeń. Ale nawet pomimo pełnej świadomości, czym nie jest omawiany komiks, historia przedstawiona została bardzo realistycznie i niezwykle łatwo jest "kupić" przedstawione wydarzenia jako pewnik.

Duża w tym zasługa pietyzmu z jakim odmalowani zostali bohaterowie tamtych wydarzeń: Chruszczow, Malenkow, Żukow, Mołotow, Mikojan oraz oczywiście ówczesny faworyt do objęcia sterów państwa, czyli Beria. Na drugim planie pozostają jeszcze dzieci dyktatora, czyli Wasilij oraz Swietłana, oboje o skrajnie różnych charakterach. Wszystkie wymienione postacie zostały przedstawione dokładnie tak, jak zapamiętała je historia: Beria kipi żądzą władzy, ledwie skrywając radość ze śmierci wodza, Chruszczow jest świadomy słabości swojej pozycji, ale zmysł intryganta każe mu czekać na odpowiedni dla niego czas, zaś Mołotow sam w sobie ustanawia kanon wiernopoddaństwa. W tym wszystkim nie zabrakło miejsca dla pogrążającego się w alkoholizmie Wasilija oraz pozostającej w delikatnej opozycji do ojca Swietłanie.

Udanie poprowadzona intryga oraz niesamowicie wiarygodne postacie znalazły świetne przełożenie w klimacie komiksu: niesamowicie ciężkim, przytłaczającym, doskonale oddającym obłęd komunizmu, w którym życie jednostek jest niewiele bardziej istotne od rozrodczości trzody chlewnej. Wszechobecne zaszczucie oraz niepewność o najbliższą przyszłość swoją i rodziny, świetnie oddaje doskonale klimat panujący w czasach stalinizmu. Śmierć Stalina z każdą stroną coraz bardziej przytłacza odbiorcę.

Jednym z ważnych elementów komiksu jest jego oprawa artystyczna. Skąpane w szaro-burych barwach ilustracje Robina świetnie komponują się z narracją, podkreślając wymowę przedstawianych wydarzeń. Również mimika protagonistów rewelacyjnie podkreśla emocje, jakimi targani byli bohaterowie tamtych wydarzeń, w czym prym wiedzie demoniczny Beria, przez większą część komiksu postać centralna. Na uwagę zasługuje wzorowe odmalowanie otoczenia umierającego tyrana, budzona przez niego trwoga o życie i wiernopoddańcza postawa zwykłych ludzi. Tak, to wszystko Robin bardzo udanie przelał na kadry komiksu.

Wielkie brawa należą się również wydawcy, który podszedł do dzieła z pełnym pietyzmem, czego dowodem jest powiększony rozmiar stron, świetny kredowy papier oraz twarda okładka. Co więcej, nie zabrakło również materiałów dodatkowych: posłowia autorów, dodatkowej historii o Trockim oraz szkiców autorstwa zarówno Robina, jak i Nury'ego. Wzmacniają one poczucie czytelnika, że ten obcuje nie z kolejnym, jakimś tam komiksem, ale dziełem wybijającym się ponad przeciętność, tak w warstwie fabularnej, jak i artystycznej.

Warto jeszcze zauważyć, że potencjał komiksu dostrzegli również filmowcy, którzy w roku 2017 przełożyli dzieło Nurego oraz Robina na kliszę filmową. Wśród obsady znaleźli się między innymi Steve Buscemi w roli Chruszczowa oraz Jason Isaacs jako marszałek Żukow.

Śmierć Stalina to obok Polowania oraz Falang Czarnego Porządku dzieło o fundamentalnym znaczeniu, przemycające w formie komiksu mnóstwo ważnych treści, świetnie oddające ponury, obłąkany klimat rządów Stalina i wyraziście odmalowujący nieciekawy los szarych obywateli Związku Radzieckiego. Z drugiej strony, nawet w oderwaniu od generalissimusa, utwór broni się jako rasowy thriller, opakowany w interesującą oprawę graficzną. Lektura obowiązkowa.

Galeria


10.0
Ocena recenzenta
10
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Śmierć Stalina
Scenariusz: Fabien Nury
Rysunki: Thierry Robin
Wydawca: Non Stop Comics, Sonia Draga
Data wydania: 16 maja 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Liczba stron: 144
Format: 242x320 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolorowy
ISBN: 9788381105347
Cena: 59,90 zł



Czytaj również

Ghost Money
Pieniądze szczęścia nie dają?
- recenzja
Odrodzenie (wydanie zbiorcze) #3: Odległe miejsce
Ze śmiercią jej do twarzy
- recenzja
Rat Queens #3: Demony
Demony przeszłości powracają
- recenzja
Pan Higgins wraca do domu
Miało być śmiesznie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.