» Recenzje » Rat Queens #1: Magią i maskarą

Rat Queens #1: Magią i maskarą


wersja do druku

Królowe szczurów

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Rat Queens #1: Magią i maskarą
Bohaterki opowieści Kurtis J. Wiebe są wredne, ciekawskie i pełne niespożytej energii, a jeśli im podpadniesz, to spiorą cię na kwaśne jabłko, nie specjalnie przejmując się szkodami i twoim życiem. Ale czy charakterne i silne kobiety wystarczą, aby Rat Queens #1: Magią i maskarą znalazło się na półce obok twoich ulubionych komiksów?

Betty, Violet, Dee i Hannah - to skład międzygatunkowej, czteroosobowej grupy o wielce wymownej nazwie Królowe Szczurów. Mieszkające w Polisadzie, starają się zachowywać na tyle spokojnie i przyzwoicie, aby unikać codziennych wizyt w więzieniu. A nie jest to łatwe, ponieważ dziewczęta nie tylko przyciągają kłopoty niczym magnes, ale także z chęcią same je generują. W ramach zadośćuczynienia ostatniego wybryku, bójki w barze, muszą udać się do jaskini za miastem celem pozbycia się goblinów. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że zamiast goblinów znajduje się tam zabójca, a dalej w kolejce czeka troll. Sytuacja zaognia się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodzi, że nie tylko one były ścigane przez opłaconych morderców. 

Album Kurtis J. Wiebe (scenariusz) i Roc Upchurch (rysunek) prezentuje opowieść zabawną i nie ocierająca się o żaden poważniejszy wątek, co nie oznacza, że wiodącego nie ma. Jest, ale stanowi tło dla życia prywatnego i humorów protagonistek. Zauważalna jest lekkość, z jaką Kurtis przeplata ze sobą wydarzenia poważne, krwawe i komiczne. Pierwsza detektywistyczna przygoda kobiet rozciąga się na cztery z pięciu rozdziałów. Dziewczyny zmuszone są znaleźć osobę, która postanowiła zapłacić za ich głowy. Jednak w trakcie śledztwa więcej jest sytuacji, gdzie protagonistki ścierają się z problemami codziennego, głównie towarzyskiego i rodzinnego życia. Zaczynając od nadgorliwej Hannah, która zadurzyła się w kapitanie straży Polisady, przez zaloty Betty do innej panny, kończąc na odwiedzinach rodziny Violet. Dee jest najbardziej spokojna i stonowana w tej niecodziennej grupie. Krótkie scenki świetnie pokazują jak silne w grupie, szybko tracą głowę w obliczu towarzyskich problemów. Każda prezentuje równie odmienny charakter niekoniecznie wpisując się w stereotypy swego ludu. Jak Violet, krwista i krzepka krasnoludka, miłośniczka wina, gardząca piwem. Razem są niczym tornado, które zmiecie wszystko, co stanie im na drodze.

Główne bohaterki z chęcią korzystają ze wszystkich uciech życia, niespecjalnie przejmując się następnym dniem. Efektem ich działań są zabawne sytuacje, które śledzi się z przyjemnością. I, co najważniejsze, cały album utrzymany jest w takim właśnie klimacie. Często walcząc na śmierć i życie, nie odpuszczają sobie sprzeczki czy czarnego humoru, nie mówiąc o mnóstwie osobliwych zachowań w najmniej odpowiednich momentach. Kobietom bliżej do rasowych rzezimieszków niż ułożonych dam. Robią piorunujące wrażenie, a w dalszej historii nie sposób przestać je lubić.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nieco inaczej ma się sytuacja od strony rysunkowo-kolorystycznej. Wszystko wygląda artystycznie dzięki lekko karykaturalnej kresce, zakrzywiającej sylwetki bohaterów i stonowanym odcieniom. Nie ma kontrastów ani obszernych kadrów pokazujących szersze fragmenty miasta, a większość teł jest zwyczajnie rozmazana. Roc Upchurch skupił się na bliższym ukazywaniu protagonistek i ich emocji. Owszem, walki nie charakteryzują się nadzwyczajną dynamiką czy ciekawą perspektywą, ale momentami artysta próbował osiągnąć efekt 3D, co po części się udało.

Rat Queens #1: Magią i maskarą to pełnokrwista, zajmująca powieść obnażająca prawdziwą naturę zbuntowanych kobiet, które nie boją się wydłubać komuś oczu i ubrudzić się krwią. Kurtis J. Wiebe podszedł do całości solidnie i sprawił, że jego historię o Królowych szczurów czyta się z przyjemnością i uśmiechem na twarzy. A po skończonym albumie pozostaje ochota na kolejne zwariowane  przygody bohaterek.

Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za egzemplarz recenzencki.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Rat Queens #1: Magią i maskarą
Scenariusz: Kurtis J. Wiebe
Rysunki: Roc Upchurch
Seria: Rat Queens, Non Stop Comics
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: 27 września 2017
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Kamil Śmiałkowski
Liczba stron: 128
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolorowy
ISBN: 9788381101745
Cena: 40,00 zł
Wydawca oryginału: Image Comics



Czytaj również

Rat Queens #6: Piekielny szlak
Rozstania nadszedł czas
- recenzja
Rat Queens #4: Najwyższe fantazje
Rozczarowanie?
- recenzja
Rat Queens #3: Demony
Demony przeszłości powracają
- recenzja
Rat Queens #5: Wielkie magiczne nic
A może jednak coś?
- recenzja
Deadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec
Troszkę refleksyjnie a troszkę siłowo
- recenzja
Głębia #5: Światłość niesie światłość
Epicki finał podwodnej epopei
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.