» Teksty » Artykuły » Przygody Tintina #10: Tajemnicza gwiazda

Przygody Tintina #10: Tajemnicza gwiazda


wersja do druku

Spadające nieszczęście

Autor: Redakcja: Mały Dan

Przygody Tintina #10: Tajemnicza gwiazda
Tintin to wyjątkowo zapracowany reporter jednej z belgijskich gazet. Nieprzeciętna inteligencja, wrodzona ciekawość świata oraz tendencja do wpadania w tarapaty co chwilę popychają dziennikarza w wir kolejnych niesamowitych przygód. W tomie Tajemnicza gwiazda wraz z grupą badawczą wypływa na Morze Arktyczne, a celem wyprawy jest odnalezienie aerolitu.

Zawiązanie akcji Tajemniczej gwiazdy przywołuje bezpośrednie skojarzenia z najdoskonalszymi tekstami katastroficznymi. Oto Ziemia staje w obliczu zagłady. Kataklizm ma wywołać uderzający w planetę meteor. Tknięty podejrzanym upałem Tintin, po zaobserwowaniu powiększającej się gwiazdy w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy, udaje się do obserwatorium, gdzie dowiaduje się o nadchodzącym nieszczęściu. Wraz ze swoim psiakiem Milusiem przygotowuje się w swoim domu na najgorsze. Ku jego zdziwieniu, ogromna kula ognia omija naszą planetę. Jest to jednak dopiero początek całej afery. Okazuje się bowiem, że od bolidu odłączył się mały odłamek, który wylądował na Ziemi. Profesor Hipolit Kalikst organizuje ekspedycję badawczą na Morze Arktyczne w poszukiwaniu nieznanego metalu. Niestety, nie jest on jedynym człowiekiem, który startuje w wyścigu o wielkie bogactwo.

Tajemnicza gwiazda zdecydowanie wyróżnia się na tle innych albumów serii swoją tematyką. Hergé wplata w fabułę tego komiksu wątki fantastyczne, zmieniając tym samym gatunek swojego dzieła. Historię podzielił na dwie zasadnicze części. W pierwszej przedstawia nadchodzącą apokalipsę, w drugiej nieuczciwy wyścig do aerolitu. Fabuła rozpoczyna się dość intrygująco, a scenariusz przypomina nieco skrypt mangi Junjiego Ito Remina - Gwiazda Piekieł, w której ludzie również obserwują lecący ku Ziemi nieznany obiekt. Jednak uważnego czytelnika widmo nieuchronnie zbliżającej się zagłady nie powinno zaskoczyć, zważywszy na fakt, że do końca albumu pozostało wciąż kilkadziesiąt stron wypełnionych perypetiami reportera. Motyw zagrażającego niebieskiej planecie aerolitu stanowi natomiast ciekawe wprowadzenie do całej historii, co jest swego rodzaju ewenementem. Wszak Tintin wpada w ciąg wydarzeń z reguły przez totalny przypadek.

Szata graficzna albumu to typowy dla autora ligne claire. Hergé uznawany jest za ojca tego charakterystycznego stylu. Kreskę belgijskiego twórcy komiksów cechuje płynny czarny kontur oraz jednolite wypełnienia kolorem. Bardzo oszczędnie wprowadza cień, wykorzystując go tylko do podkreślenia jakiegoś istotnego ujęcia. Historia zilustrowana w ten sposób jest atrakcyjna dla oka i bardzo popularna wśród młodych odbiorców, do których dzieło jest kierowane w pierwszej kolejności. Doczekał się on wielu naśladowców, nie tylko w Europie, ale również na całym świecie. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Tajemnicza gwiazda to kolejna pełna przygód historia dzielnego reportera. O wyjątkowości tego albumu stanowi rozbudowany wstęp do całej intrygi oraz zaskakujący finał wielkiego wyścigu. Wprawdzie sama okładka w niewielkim stopniu zdradza zakończenie, ale trzeba przyznać, że pomysł autora na właściwości aerolitu skutecznie pobudza wyobraźnię czytelnika.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Przygody Tintina #10: Tajemnicza gwiazda (wyd. II)
Scenariusz: Hergé
Rysunki: Hergé
Wydawca: Egmont
Data wydania: luty 2015
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Liczba stron: 64
Format: 220 x 295 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolorowy
ISBN: 978-83-281-0285-9
Cena: 24,99 zł



Czytaj również

Przygody Tintina #9: Krab o złotych szczypcach
Pierwsze kroki z Kapitanem Baryłką
- recenzja
Przygody Tintina #05 (tom pomarańczowy)
Krucjata przeciwko złu
- recenzja
Przygody Tintina #04 (Tom czerwony)
Tintin, czyli spełnienie młodzieńczych marzeń
- recenzja
Corto Maltese #14: Ekwatoria
Corto jakiego znamy
- recenzja
Ultimate X-Men (wyd. zbiorcze) #1
Początki bywają trudne
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.