» Recenzje » Powrót Pszczołojada

Powrót Pszczołojada


wersja do druku

Kiedy trauma goni traumę

Autor: Redakcja: Agata 'aninreh' Włodarczyk

Powrót Pszczołojada
Traumatyczne wydarzenia mogą skutkować wycofaniem się człowieka; zamknięciem w wewnętrznym pudełeczku pozornie dającym iluzję bezpieczeństwa. Często jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć o czym przekonał się pewien księgarz.

Simonowi Antonissowi życie ukazało swoje najokrutniejsze oblicze. Nie dość, że założona przez dziadka i przekazywana z pokolenia na pokolenie księgarnia właśnie bankrutuje, to na domiar złego księgarz Simon staje się przypadkowym świadkiem samobójstwa. To z kolei budzi z odmętów niepamięci równie koszmarne wspomnienia z dzieciństwa, gdy jeszcze jako uczeń w równie tragicznych okolicznościach stracił najlepszego przyjaciela. W tej niewątpliwie czarnej godzinie pojawił się jednak ktoś, kto obdarzył pechowego księgarza uśmiechem i wpuścił promyk słońca w jego szare życie.

Blurb na okładce Powrotu Pszczołojada reklamuje powieść, jak i jego autorkę, Aimee de Jongh jako objawienie młodego pokolenia niderlandzkiego komiksu. I można by puścić podobne zapewnienia mimochodem, gdyby nie recenzowane na łamach naszego serwisu, znakomite Dni piasku, bez dwóch zdań zachęcające do sięgnięcia po debiutancki album artystki.

W momencie publikacji Powrotu Pszczołojada autorka miała 31 lat i teoretycznie można dyskutować, czy to dużo, czy mało jak na debiut; faktem jest jednak, że scenariusz zaskakuje dojrzałością, jakiej nie powstydziliby się dużo bardziej dojrzali twórcy,  pochwały zaś są należne całokształtu opowieści. Od strony warsztatowej De Jongh nie traci czasu na przeciąganie wstępu, z miejsca zarysowuje sytuację materialną i życiową swojego bohatera, niepotrafiącego pogodzić się z koniecznością likwidacji rodzinnej księgarni. Czytelnik nie ma jednak czasu na choćby na odrobinę refleksji, szybko bowiem dochodzi do kulminacyjnego wydarzenia – wypadku.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

To również ten momentem, gdy scenariusz rozchodzi się na dwie odnogi: pierwsza jest logiczną konsekwencją tragedii i dotyczy dalszych doświadczeń Simona, który musi przepracować traumę i znaleźć sposób na dalsze radzenie sobie z rzeczywistością, a, przypomnijmy, został zmuszony do pożegnania się ze schedą po przodkach. W momencie najgłębszego „doła” główny bohater przypadkowo poznaje nastolatkę, Reginę, osobę o skomplikowanej przeszłości i palącej potrzebie edukacyjnej. Dyskusje o literaturze oraz gatunkach ptaków – pasji Simona – powalają przetrwać mu najtrudniejsze chwile.

Równolegle w Simonie budzą się traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to, będąc jeszcze dzieciakiem, był świadkiem innego tragicznego wypadku, w którym życie stracił jego najlepszy przyjaciel. Żeby dodać sprawie pikanterii, protagonista podjął wówczas decyzję, jaka na długie lata zaciążyła na jego sumieniu. W pierwszej chwili ten wątek może wydawać się jakimś dodatkiem do historii, później jednak zyskuje na znaczeniu, na powrót splatając się z głównym wątkiem i doprowadzając do przełomu u Simona.

Jak to się czyta? Znakomicie! Lektura pochłania od pierwszej do ostatniej strony, finał zaś zaskoczy niejednego czytelnika. Komiks nie jest też przeciągnięty, ba, można wręcz zaryzykować twierdzenie, że finał następuje nagle, pozostawiając nas z refleksją, z którą musimy poradzić sobie tak, jak to czyni główny bohater.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Dobrze wpada również warstwa graficzna. Mimo że jest to pozycja wcześniejsza niż Dni piasku, warto odnieść się do tamtego komiksu. Powrót Pszczołojada prezentuje podobny styl graficzny, chociaż jest czarno-biały; tutaj większe znaczenie ma operowanie ołówkiem, zabawa cieniami oraz czernią, z czym De Jongh poradziła sobie znakomicie. Najważniejsze jednak, że komiks bezbłędnie oddaje emocje targające Simonem, a to jest najważniejsze w powieści, koncentrującej się na dramacie jednego bohatera.

Na razie do rąk polskich czytelników trafiły dwie pozycje de Jongh i obie są znakomite, chociaż może nie trafią w gust szerokiego grona odbiorców. Tych jednak czytelników, którzy poszukują nieco innych treści, kręcących się wokół ludzkich przeżyć i dramatów, Powrót Pszczołojada w pełni usatysfakcjonuje.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Powrót Pszczołojada
Scenariusz: Aimée de Jongh
Rysunki: Aimée de Jongh
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: 24 października 2022
Tłumaczenie: Olga Niziołek
Liczba stron: 168
Format: 168 x 230 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały



Czytaj również

Toppi. Kolekcja #2: Ameryka Północna
O eksploracji Ameryki gorzko i smutno
- recenzja
Republika Czaszki
O piratach nieco inaczej
- recenzja
Elecboy #1
Gdy Mad Max spotyka UFO
- recenzja
Maska Fudo. Wydanie zbiorcze
O przejściu na mroczną stronę mocy słów kilka
- recenzja
Buffalo Runner
Żyć na Dzikim Zachodzie i pozostać człowiekiem
- recenzja
Blue Note. Ostatnie dni prohibicji
Mroczne sekrety Nowego Jorku
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.