James Islington, Cień utraconego świata
» Recenzje » Poczta

Poczta


wersja do druku

Lektura obowiązkowa dla Wilqa

Autor: Redakcja: Mały Dan

Poczta
Wydawnictwo Widnokrąg zwróciło na siebie uwagę komiksowego świata publikacją dwóch prac duetu Surma/Rzecznik: 88/89 oraz Rejs. Świat komiksowy zwrócił uwagę na dziecięce książki ilustrowane poprzez publikacje Kultury Gniewu wydawane pod szyldem Krótkie Gatki oraz komiksy Centrali ogłaszane w ramach imprintu Centralka czy też omówienie fenomenu picture booków w Zeszytach Komiksowych. A czy świat komiksowy będzie zainteresowany ilustrowanymi pracami małżeństwa Themersonów - Stefana (tekst) i Franciszki (rysunki)?  

W Narodzinach liter, które określone zostały jako concept book, autorzy zmyślnie połączyli słowo i obraz w znaczeniową całość, opowiadając o narodzinach alfabetu i pisma oraz streszczają poniekąd dzieje kształtowania się komunikacji międzyludzkiej i wymiany myśli pod postacią zyskujących abstrakcyjny wymiar znaków-liter. W Poczcie natomiast skupili się na opowiedzeniu historii prób komunikowania na odległość, które udoskonalane przez lata doprowadziły do wynalazków takich jak telefon, telegraf, alfabet Morse'a, czy też do przyspieszenia przesyłania korespondencji listowej (poprzez nowocześniejsze i szybsze środki transportu na usługach poczt).

Poczta jest dla Themersonów w pewnym sensie punktem dojścia i uświadamia strategiczną istotność tej placówki. Oczywiście Themersonowie pisali i rysowali zachłyśnięci możliwościami poczty i szybkiego przesyłania informacji anno domini 1932. Z tego też powodu książka Poczta, opublikowana dziś, jest z jednej strony ciekawym dokumentem, z drugiej dowodem na to, jak szybko rozwija się ludzkość, a z trzeciej strony jest podwójnie humorystyczna - bo tak ją pomyśleli autorzy, a sposób przedstawienia tego, co odeszło do lamusa, dodatkowo wprowadza nas w dobry humor.

Wydawca zadbał o to, żeby do zawartości Poczty odniósł się specjalista, Artur Janicki z Instytutu Telekomunikacji Politechniki Warszawskiej, który w kilku lekkich słowach wyjaśnia jak ma się sytuacja dziś, wspominając oczywiście o potężnej sile rażenia internetu. Wydawca zadbał również o to, żeby wytłumaczyć kilka słów, które wyszły już z użycia w słowniczku umieszczonych na samym końcu książki. Edytorsko powtórzono zabieg z Narodzin liter, czyli oryginalną książeczkę, z oryginalną okładką, umieszczono w twardej oprawie o takiej samej grafice, ale bez daty oryginalnego wydania i z logiem wydawcy na czwartej stronie okładki.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Poczta posiada zróżnicowane narracje - wierszowane, przygodowe czy też instruktażowe - które w sposób zabawny i wciągający przedstawiają sposób działania telegrafu, telefonu, sens alfabetu Morse'a czy też niebezpieczeństwa niechlujnego adresowania listów. Mniejszy nacisk położono natomiast na wzajemne uzupełnianie się kodu wizualnego i werbalnego w stylu komiksowym, co sprawia, że rysunki są ilustracjami fragmentów tekstu, a nie częścią integralną zwartego języka wypowiedzi jak ma to miejsce właśnie w komiksie.

Powtórzmy z recenzji Narodzin liter, iż Themersonowie byli artystami niezwykłymi, których dzieło Widnokrąg słusznie postanowił spopularyzować wśród niczego nie podejrzewających młodych i starszych czytelników. Ich prace oprócz możliwości obcowania z wyważonym humorem są ślicznym doświadczeniem estetycznym, które dla stylizacyjnego efektu vintage próbuje się dziś stosować bardzo często np. w reklamie. Czasami z kiepskim skutkiem, jakby dorosły udawał rysujące dziecko. A przecież takiego ładunku wyobraźni nie da się podrobić. Również opolski Wilq i jego niedorozwinięci koledzy powinni przestać robić sobie żarty z Poczty Polskiej.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta



Czytaj również

Rejs + Narodziny liter
Widnokrąg rozszerza horyzonty

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.