Ostatnie łowy Kravena

Powrót do przeszłości

Autor: Joanna 'Shadov' Walczak

Ostatnie łowy Kravena
Chociaż uniwersum Marvela jest ogromne i zamieszkiwane przez niezliczoną liczbę herosów, to jednak pewnych superbohaterów kojarzy każdy. Taką personą niezaprzeczalnie jest Spider-Man, który był od zawsze, obecnie jest i jeszcze długo będzie na czasie!

W ostatnich latach miłośnicy Petera Parkera mają wiele powodów do radości, zarówno jeśli chodzi o komiksy skierowane do młodego czytelnika (Marvel Komiks – Spider-Man), jak i te w których dorosły Peter Parker miał poważne problemy (Spider-Man Todd McFlarne). Tak samo na rynku znajdziemy kolekcję Ultimate Spider-Man, liczącą już osiem tomów, a także nową serię Epic Collection, której pierwszy tom Ostatnie łowy Kravena zbiera wybrane zeszyty z lat 1986 i 1987.

To w tym zbiorze znalazł się Amazing Spider-Man Annual #20-21, Spider-Man versus Wolverine, Amazing Spider-Man #289-294, Web of Spider-Man #29-32 i Peter Parker – Spectacular Spider-Man #131-132. Całość ustawiono chronologicznie, nadając tym samym ciągłość kolejnym wątkom. Wszystkie zebrane tu zeszyty prezentują długi i bardzo burzliwy okres w życiu Petera Parkera, od momentu kiedy walczy z Iron-Manem z przyszłości, poprzez szpiegowską awanturę w Berlinie, pożegnanie Nedda Ledsa, miłość do Mary Jane, aż do ciężkich potyczek z Kingpinem, Alisterem Alphonsem Smythem, a także Kravenem.

Ostatnie łowy Kravena rozpoczynają się opowieścią Amazing Spider-Man Annual #20, prezentującą zderzenie w 1986 roku (w komiksie czasy teraźniejsze) z Iron-Manem z 2015 roku (z przyszłości). Jednak nie jest to epizod wyjątkowo udany. Na tle kolejnych zeszytów wypada bardzo blado i mało atrakcyjnie. Zabrakło tu nieco większego spojrzenia na kwestię podróży w czasie, czy postać Iron Mana z przyszłości i nie jest to Tony Stark. Dopiero od Spider-Man versus Wolverine opowieść nabiera atrakcyjności. To tu Spider-Man zostaje uwikłany w grę Wolverine'a i najbardziej poszukiwanego szpiega w Europie, traci przyjaciela z redakcji oraz pogrąża się w rozpaczy. A to otwiera przysłowiową “puszkę Pandory” pełną problemów. 

Ale problemy Petera Parkera to nie tylko wrogowie i śmierć bliskich, to również cała paleta emocji związanych z Mary Jane, zawirowań rodzinnych i osobistych. Łączenie tak życia Spider-Mana z życiem młodego, zakochanego chłopaka to duże wyzwanie. Właśnie dlatego też historie ze Pajęczakiem z lat 80-tych były tak dobre i ciekawe. Bowiem Spider-Man przedstawiany był jako młody chłopak. który ze względu na swój dar musiał szybko dojrzeć emocjonalnie. Nie mógł pozwalać sobie na błędy, a jeśli już się zdążyły to wyciągał z nich naukę na przyszłość. Poza tym bardzo mocno wiązał swoje relacje Mary Jane i w wielu sprawach osobiste wybory dyktował jej dobrem.

Największą perełką są jednak ostatnie, wieńczące ten zbiór zeszyty. Ostatnie łowy Kravena to emocjonująca karuzela przez myśli zarówno Petera Parkera, jak i jego najgroźniejszego wroga – Kravena. W pewien sposób to historia prezentująca obłęd Kravena i zatracanie się w swoich szalonych wizjach, a także pogoni za egoistycznymi pobudkami udowodnienia sobie wyższości nad innymi, tu Spider-Manem. Ale to też z drugiej strony przemiana i podróż Petera Parkera, zderzenie z osobistymi lękami. Pozostaje więc doskonałym zwieńczeniem przygód młodego chłopaka z Nowego Jorku, bowiem to w niej widać siłę charakteru i niezłomność bohatera, którą osiągnął dzięki doświadczeniu.

Co ważne, zasługą takiego stanu rzeczy jest dobra współpraca poszczególnych scenarzystów, którzy uzupełniają się wzajemnie. Owszem widać tu czy tam nieco toporną narrację, wyjaśniającą rzeczy wręcz oczywiste. Przy czym trzeba pamiętać że zebrane tu historie pochodzą z lat 80-tych. Ale nie jest to rzecz, która w jakikolwiek sposób wpłynęłaby na odbiór całości. Historie w Epic Collection są proste i nie poruszają zagrożenia na poziomie “kosmicznych najeźdźców”. Oscylują w sferze Nowego Jorku i najbliższego otoczenia Spider-Mana. Peter Parker zmaga się zarówno z bólem po starcie bliskich, uczuciami do Mary Jane, jak i swoimi obowiązkami. Z lepszym lub gorszym skutkiem łączy świat superbohaterski z prywatnym życiem.

Widząc komiksy z lat 80-tych każdy może wyobrazić sobie pewne ograniczenia rysunkowe dla tamtego okresu. W Epic Collection nie królują komputerowe palety barw. Jest mniej cieni i szczegółów, ale bardziej widać ruch bohaterów. Spider-Man jest dynamiczny, podobnie jak jego walki, sposób poruszania się, czyli “latania” na pajęczynach. Oczywiście prawdziwe perełki znajdują się na końcu. Ostatnie łowy Kravena są pełne soczystych kolorów, niezwykłych kontrastów świetnie oddających deszczowe zakamarki oraz nocne światło.

Jeżeli chodzi o dodatki to w albumie czeka kilkanaście gazetowych pasków, których historia prezentuje alternatywne przygotowania do ślubu Petera Parkera z Mary Jane. Oczywiście nie zapomniano o okładkach. Niemniej te stanowią jedynie pauzy między poszczególnymi opowieściami. Wśród nich znajdziemy jednak dwie okładki dla wydania Spider-Man Annual #21: ŚlubEpic Collection. Ostatnie łowy Kravena to kolejna świetna pozycja ze Spider-Manem dostępna na naszym rynku. Obok Tooda McFarlane’a, Ultimate Spider-Man jest obowiązkowy.