» Teksty » Artykuły » Orbital: Nomadowie

Orbital: Nomadowie


wersja do druku

Wojna światów, odsłona n-1

Autor: Redakcja: Mały Dan, Matylda 'Melanto' Zatorska

Orbital: Nomadowie
Wojna ludzi i Sandżarrów minęła, a obie rasy pragną oficjalnie zawrzeć pokój na Ziemi w Kuala Lumpur. Waga ceremonii jest niebagatelna, więc wszystko musi pójść zgodnie z planem i bez najmniejszych niepokojów. Kolejna misja Caleba i Mezoke byłaby jednak zbyt łatwa, gdyby zabezpieczenie dyplomatów przebiegło bezproblemowo. W tym samym czasie na wodach Malezji pojawiają się przedstawiciele międzygalaktycznej rasy nomadów - Rapahunów, którzy bynajmniej nie słyną z zamiłowania do pokoju i stagnacji.

Realia komiksowej serii Orbital dość mocno przypominają to, co fani fantastyki znają już chociażby ze świata Star Wars. Kosmos wcale nie jest tak wielki i odludny, jak mogłoby się wydawać, a ludzkość nawiązuje kontakty dyplomatyczne z przedstawicielami innych ras, wyciągając z tego obopólne korzyści. W Nomadach wspomniane jest to w sferze rekultywacji morskiej fauny za sprawą zdobyczy technologicznych pozyskanych właśnie w ten sposób. Polityka to jednak twór niezmienny w całym Wszechświecie – irytujący, trudny i drażliwy. Co najlepiej pokazują perypetie bohaterów Orbitala.

Z jednej strony na ponad pięćdziesięciu stronach komiksu ma miejsce wiele wydarzeń, pewne kwestie związane z poprzednimi dwoma tomami Orbitala zostają wyjaśnione (między innymi dokładniejsze pochodzenie Mezoke), a twórcy dokładnie przedstawiają tytułową rasę tajemniczych nomadów, uważanych za prymitywnych kanibali, którzy okazują się jednak kierować całkiem rozwiniętą filozofią tego, co robią. Ale to… właściwie tyle. Bo z jednej strony Orbital oferuje sporo dynamicznej akcji, z drugiej – z tejże nie wynika niemal nic. A to jest dość nietypowym połączeniem. Dobre chęci były, podobnie jak pomysły, ale trudno nie odnieść wrażenia, że autorom - Sylvainowi Runbergowi i Serge'owi Pelle - brakowało inwencji w ich odpowiednim wykorzystaniu.

Styl graficzny komiksu reprezentuje sobą coś, co można nazwać "nurtem futurystycznym". Większość plansz przedstawiona została w barwach brudnych, charakterystycznych dla betonowych dżungli przyszłości: szarościach, sepii i ponurych odcieniach bardziej podstawowych kolorów. Nawet terenom z pozoru dziewiczym, których na terenie Malezji przyszłości mimo wszystko nie brakuje, się oberwało: to bardziej groteskowe karykatury roślinności, jaką znamy z rzeczywistego świata. Same rysunki natomiast są w pewien sposób rozmazane, a ich autor nie przykładał większej wagi do szczegółów, takich jak na przykład anatomia postaci, co w połączeniu ze wspomnianą wcześniej kolorystyką dało całkiem ciekawy efekt. W kilku słowach należy też wspomnieć, że Orbital wydawany jest w formacie europejskim, co wielu czytelników z zacięciem kolekcjonerskim z pewnością doceni.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Mimo iż graficznie Nomadowie prezentują się – podobnie jak oba poprzednie tomy serii – nad wyraz przyjemnie i futurystycznie, to fabularnie jest już gorzej. Niestety, trzeci tom Orbitala to pięknie pomalowana wydmuszka – ładnie wyglądająca, ale nie oferująca niczego poza pustą przestrzenią. Co jest zresztą niemałym paradoksem, bo w komiksie dzieje się całkiem sporo. Jednak bez osadzenia tych wydarzeń w całości cyklu opowieść jawi się raczej jako poboczny epizod, niemający większego wpływu na dotychczasową historię. A szkoda, bo potencjału w komiksie nadal leży sporo. Tylko tym razem nikt nie zechciał się po niego schylić.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Orbital #03: Nomadowie
Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunki: Serge Pelle
Seria: Orbital
Wydawca: Taurus Media
Liczba stron: 54
Format: 21,5x29 cm
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788360298916
Cena: 37,00
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Data wydania oryginału: 2009

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.