» Recenzje » New X-Men #1: Z jak Zagłada

New X-Men #1: Z jak Zagłada


wersja do druku

Morrison i X-Men, czy coś może pójść nie tak?

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska

New X-Men #1: Z jak Zagłada
Chociaż X-Men należą do świata Marvela, to najczęściej funkcjonują jako osobny twór, pełen politycznych problemów, prześladowań i ciągłej walki z coraz silniejszymi wrogami. Homo sapiens superior nie mają łatwo, a pod ręką Granta Morrisona jeszcze bardziej dostają w kość.

Szkocki twórca z powodzeniem i sukcesem tworzy superbohaterskie historie zarówno w szeregach Marvela, jak i DC. Znający jego dzieła fani wiedzą, że często bardzo niekonwencjonalnie podchodzi do przygód herosów. Przykładów jego podejścia na naszym rynku nie brakuje, począwszy od abstrakcyjnego Doom Patrol, przez dziwacznego Miraclemana, po takie perełki jak Batman. Gotyk. Nie inaczej jest z jego serią New X-Men, która przygody mutantów wprowadziła na nowe tory, naprawdę interesujące, chociaż zagmatwane. Scenarzysta łączy to, co było, z nieznanymi do tej pory problemami.

New X-Men #1: Z jak Zagłada od Mucha Comics zawiera rozdziały oryginalnie pochodzących z New X-Men #114-121 oraz New X-Men Annual #1. Seria New X-Men rozpoczyna się od #114 zeszytu i jest kontynuacją serii X-Men. Przy czym zeszyt #114, to pierwsza część ze scenariuszem Morrisona. W Polsce część tych zeszytów zdążyła się już ukazać w innych albumach, m.in. nakładem Axel Springer Polska:

a także w Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela:

Historia skupia się na Scotcie Summersie, Jean Grey, Hanku McCoyu, Loganie, Emmie Frost i Charlesie Xavierze, czyli czołowych członkach Instytutu Nauk Wyższych Xaviera. Czasowo znajdujemy się w chwilowo spokojnym okresie dla mutantów. Walki z Magneto zostały zakończone, a sam złoczyńca spędza życie na odbudowie wyspy Genosha. Niemniej jest to też okres, kiedy większość starych mutantów przechodzi ponowną aktywację genu X, pogłębiając swoje zdolności, z kolei na świecie rodzi się coraz więcej nowych Homo sapiens superior. Gdy Instytut Xaviera stara się opanować sytuację ze zwiększającą się liczebnością mutantów, w cieniu pojawia się nowy wróg, który niespodziewanie zabija 16 milionów nosicieli genu X.

Z jak Zagłada należy do pozycji dość intensywnych fabularnie, co jest zasługą zmian wprowadzonych przez Morrison. Jego X-Meni są bardziej hermetyczni, zmilitaryzowani i brutalni, co zaowocowało kilkoma dobrymi pomysłami oraz ciekawymi zwrotami akcji. Niemniej w cieniu toczących się intryg nie brakuje osobistych problemów: kolejni bohaterowie są zamknięci w sobie, podziały aż nadto widoczne, a wrogowi wydają się wręcz monstrualnie potężni. Scenarzysta, chcąc dodać coś nowego, pozwolił mutantom pójść na przód jeśli chodzi o kontakty ze zwykłymi ludźmi, równocześnie tworzy silnych antagonistów. Na tym jednak zmiany Morrisona się nie kończą.

Obnaża mutantów przed ludźmi jeszcze bardziej podsycając napięte emocje. Świat dowiaduje się, że Charles Xavier, do tej pory znany jedynie jako ekspert do spraw mutantów, również sam jest mutantem. Morrisonowi jednak ogłoszenie prawdy służy jako fundament do budowania politycznie negatywnego podłoża pod istnienie mutantów. Powstają masowe ruchy chcące ich eksterminacji, pojawiają się hieny pragnące uszczknąć coś dla siebie w powstających chaosie. Cieszy, że scenarzysta położył tak duży nacisk na polityczne zawirowania pomiędzy zwykłymi ludźmi a mutantami, bowiem tego często w komiksach z X-Menami brakuje.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Niestety, dla nowego czytelnika zabraknie połączenia pomiędzy sceną polityczną oraz toczącymi się sprawami o prawa mutantów a problemami X-Menów i dość poważnym zagrożeniem. W tym ostatnim przypadku Morrison bardzo ostrożnie odkrywa karty, więc do samego końca nie wiemy, z czym mierzą się X-Meni. Dla stałego czytelnika nie jest nowością, że mutanci jak zwykle walczą na dwóch frontach i zmagają się jeszcze z osobistymi problemami.  Do tego scenarzysta przeplata z tym wszystkim wątki z przeszłości bohaterów, z tego też względu lektura będzie bardziej atrakcyjna dla weteranów.  Niektóre z nawiązań są dobrze znane, jak relacja Scotta Summersa z Jean Grey, która zawsze przewija się wszędzie tam, gdzie dwójka bohaterów łączy siły. Pojawi się też nawiązanie do Imperium Shi’Ar, wyspy Genosha, azylu dla mutantów stworzonego przez Magneto czy Mrocznej Phoenix.

Bohaterowie, w tym tak sztandarowe postaci jak Cyclops czy Jean Gray, są pobieżnie przedstawieni. Tym gorzej to wygląda, że poza głównymi wydarzeniami pojawiają się ciągle odniesienia do ich bliższej relacji. Na szczęście sytuację nieco ratują Wolverine i Beast, którym Morrison "rozluźnił" dialogi i przemyślenia, a którzy najbardziej przypominają kreacje ze starych dobrych X-Menów. 

Album jest też mieszanką rysunkową. Przy zeszytach zebranych w albumie pracowało czterech ilustratorów: Frank Quitely, Leinil Francis Yu, Igor Kordey oraz Ethan van Sciver i chociaż wszyscy (poza New X-Men Annual #1) w miarę podobnie kreślili bohaterów, tak różnice są dostrzegalne. Quitely postawił na mniej szczegółowe plansze, podczas gdy Ethan van Sciver i Igor Kordey bardzo solidnie podeszli do tematu. Wszyscy jednak dobrze oddali charakter i klimat historii Morrisona, zarówno jeśli chodzi o emocje bohaterów, jak i potyczki.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

New X-Men #1: Z jak Zagłada jest pozycją ciekawą, wnosząca dużo świeżości w pewne aspekty życia mutantów wśród zwyczajnych ludzi. Pozostanie nie najłatwiejszą dla nowego czytelnika, warto jednak dać jej szansę. Z kolei miłośnikom X-Menów polecam z czystym sumieniem. Morrison świetnie odnajduje się na tym podwórku i pozostaje mieć nadzieję, że poprzeczkę utrzyma.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: New X-Men #1: Z jak Zagłada
Scenariusz: Grant Morrison
Rysunki: Frank Quitely, Leinil Francis Yu, Ethan Van Sciver, Igor Kordey
Seria: New X-Men, Uniwersum Marvel Comics
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 18 grudnia 2019
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 248
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788365938824
Cena: 99,00 zł
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Kraj wydania oryginału: Stany Zjednoczone



Czytaj również

Nieśmiertelny Iron Fist #2: Siedem stolic nieba
Wracając na stare śmieci
- recenzja
Astonishing X-Men #1
Bycie mutantem nie dla wszystkich
- recenzja
Hrabstwo Harrow (wyd. zbiorcze) #3: Węże
Nie takie hrabstwo straszne
- recenzja
Wolverine (wyd. zbiorcze) #1
Brutalność z fabułą
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.