» Recenzje » Nautilus #2: Mobilis in mobile

Nautilus #2: Mobilis in mobile


wersja do druku
Nautilus #2: Mobilis in mobile
W jaki sposób można pokonać dwa zwaśnione imperia, za sprawą których okupowany kraj nie może wybić się na niepodległość? Sprawdzoną metodą jest napuszczenie obu mocarstw przeciwko sobie i wykrwawienie ich w morderczej walce.

Tę bardzo prostą w teorii, lecz niezwykle skomplikowaną w praktyce prawdę zrozumiał kapitan Nemo, pałający oczywistą nienawiścią do ciemiężących jego ojczyznę Brytyjczyków. Dlatego też możliwość rozpętania globalnego konfliktu angażującego okupantów stała się dla niego szansą, by Indie po latach niewoli odzyskały niepodległość. Sęk w tym, że Kimball O’Hara zdecydowanie chciałby zapobiec światowemu konfliktowi, co jednocześnie pozwoliłoby mu oczyścić się z zarzutu zdrady. Czy kruchy sojusz Kimballa i Nemo przetrwa tak fundamentalną różnicę interesów?

Mobilis in mobile, czyli drugi tom Nautilusa, wprost podejmuje wątki zainicjowane w pierwszym tomie. Po ucieczce z rosyjskiego więzienia położonego w głębi Syberii oraz odnalezieniu sprytnie ukrytego Nautilusa, Kimball – częściej nazywany po prostu Kim – otrzymuje wsparcie ze strony Nemo w zakresie odnalezienia zawartości dokumentów, które bezpiecznie schowane w sejfie zatonęły wraz z okrętem będącym obiektem zamachu w Bombaju.

Jednak współpraca pomiędzy Kimem i Nemo zbudowana została na wyjątkowo kruchych podstawach i rozgrywka pomiędzy tymi dwiema postaciami jest główną osią fabularną Mobilis in mobile. Z jednej strony Kim robi wszystko co może, by nie ujawnić swojej prawdziwej tożsamości kapitanowi, obawiając się, że prawda o brytyjskich korzeniach zaprzepaściłaby szanse na dalszą współpracę. W tym celu wymyśla coraz to nowe wymówki mające uwiarygodnić rzekome działanie w imieniu francuskiego rządu. Z drugiej strony Nemo świetnie odgrywa swoją rolę, skutecznie kamuflując pełną wiedzę o rzeczywistym pochodzeniu Kima, co zresztą czyni z dwóch powodów. Na płaszczyźnie osobistej Nemo regularnie rzuca mu wyzwania mające na celu obudzenie jego hinduskiej tożsamości narodowej, jednak wzrok kapitana sięga dalej, zaś podejmowane przez niego inicjatywy mają doprowadzić do jednego: światowego konfliktu, wydarzenia dającego szansę na oswobodzenie Indii z brytyjskiej dominacji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Czytelnicy śledzą więc postępujący konflikt interesów, który w końcu musi doprowadzić do konfrontacji pomiędzy oboma panami. Żeby jednak nie było zbyt nudno, załoga Nautilusa musi stawić czoła dodatkowym, zewnętrznym zagrożeniom i, jak to w życiu bywa, wszystko dzieje się niemal równocześnie. W tym momencie trzeba przyznać, że scenarzysta Mathieu Mariolle świetnie poradził sobie z poprowadzeniem intrygi, zaś Mobilis in mobile jest zdecydowanie bardziej wciągające niż tom pierwszy – Teatr cieni.

Jeśli zaś chodzi o sam pojedynek bohaterów, to jednak Nemo prezentuje się znacznie bardziej interesująco: jest pewny siebie, tajemniczy, przenikliwy, a przede wszystkim szalenie charyzmatyczny. Kim wypada przy nim nieco jak przepełniony ideałami student, któremu wydaje się, że wodzi profesora za nos, mimo że to właśnie bardziej doświadczony z rywali stara się ukształtować charakter podopiecznego.

Ów pojedynek charakterów stanowi o przyjemności płynącej z lektury, bowiem sam wątek główny, czyli powstrzymanie katastrofalnego ogólnoświatowego konfliktu, wypada w najlepszym wypadku tak sobie: niczym nie razi, ale niczym też nie zachwyca, będąc tłem dla rywalizacji pomiędzy Kimem a Nemo.

Co prawda trudno zgadnąć, jak będzie wyglądał tom trzeci, to jednak pewnych rzeczy można domniemywać. Niewątpliwie Kim opowie się po jednej ze stron, lecz czy pozostanie wierny brytyjskiej koronie, czy raczej opowie się po stronie indyjskich pobratymców? To się okaże, podobnie jak to, czy Nemo uda się doprowadzić to wybuchu globalnego konfliktu, czy raczej przyjmie pojednawczą taktykę Kima.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Nautilus #2: Mobilis in mobile
Scenariusz: Mathieu Mariolle
Rysunki: Guénaël Grabowski
Seria: Nautilus
Wydawca: Lost In Time
Data wydania: 22 marca 2022
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 64
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788396295569
Cena: 59,99 zł
Tytuł oryginalny: Nautilus – Tome 2: Mobilis in mobile
Wydawca oryginału: Éditions Glenat



Czytaj również

Nautilus #1: Teatr cieni
Powrót kapitana Nemo
- recenzja
Droga miecza #3: Pożar umysłu
Godny finał serii
- recenzja
Droga miecza #2: Żar nauki
Sztuka wyboru drogi
- recenzja
Droga miecza #1: Popioły dzieciństwa
Przed wyruszeniem w drogę należy nałożyć sandały
- recenzja
Legenda o szkarłatnych obłokach
Wyprawa po wspomnienia
- recenzja
Kroniki Roncevaux
Pieśń o Rolandzie w formie komiksu
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.