» Recenzje » My Hero Academia. Akademia bohaterów #22-25

My Hero Academia. Akademia bohaterów #22-25


wersja do druku

My Villain Academia

Autor: Redakcja: Bartłomiej 'baczko' Łopatka

My Hero Academia. Akademia bohaterów #22-25
Już na początku serii dało się zauważyć, że autor My Hero Academia upodobał sobie tempo prowadzenia fabuły, w którym po każdym poważniejszym arcu przychodzi pora na lżejszy i mniej dramatyczny. Trend ten nie zmienia się w późniejszych tomach, gdzie nastoletni bohaterowie mają trochę czasu na trening, podczas gdy zło nie próżnuje i czeka na swój czas do działania…

Endeavour, nowy Numer Jeden w świecie superbohaterów, pokonał przysłanego przez Bractwo Złoczyńców High Enda, w związku z czym ład w społeczeństwie został utrzymany – przynajmniej na razie. Uczniowie UA nie zasypiają gruszek w popiele i skupiają się na rozwoju Darów, w czym ma im pomagaćseria ćwiczeń, podczas których podzielona na pięć zespołów klasa A mierzy się w walkach drużynowych przeciwko klasie B. Midoriya ma jednak powód do niepokoju – One For All zaczyna się dziwnie zachowywać. Tymczasem Bractwo Złoczyńców pod wodzą Shigarakiego nawiązuje kontakt z sojusznikami swego uwięzionego mistrza. Jednakże aby uzyskać ich pomoc, grupa musi się odpowiednio wykazać – a okazja ku temu nadarza się dość prędko…

Recenzowane tu tomiki Akademii Bohaterów kontynuują rozpoczęty w tomie dwudziestym pierwszym wątek łączonego treningu z klasą B, który może wywoływać mieszane odczucia zależnie od tego, jakie preferencje ma czytelnik odnośnie tempa prowadzenia fabuły. Historia tu zawarta spełnia swoją rolę, choć nie przypadnie zapewne do gustu tym, którzy pałają nienawiścią do wszelkiego rodzaju „wypełniaczy” w opowiadanej fabule. Jest ona niemal zupełnie oderwana od głównych motywów (pomijając kwestię wzrastającego w siłę Daru Midoriyi), co pozwala mangace na to, co chyba lubi najbardziej, czyli wprowadzenie wielu nowych, barwnych postaci, posługujących się niewidzianymi wcześniej umiejętnościami.

Choć część z nich pojawiła się już wcześniej, to dopiero teraz większość członków klasy B ma okazję wejść na scenę. Nie ma jednak co oczekiwać zbyt wiele: 75 % z nich to bohaterowie trzeciego planu, którzy bez wątpienia nie odegrają żadnej roli w przyszłości – prawdziwym celem tego arcu jest zapewnienie protagonistom z klasy A możliwości zaprezentowania własnych postępów, z czego korzystają między innymi Todoroki i Bakugo. Nie zawsze jednak Koheiowi Horikoshiemu udaje się odpowiednio przedstawić ewolucję postaci, a problem ten dotyka przede wszystkim właśnie Bakugo – jak był karykaturalny, tak dalej taki pozostaje, a wygłaszane przez pozostałych bohaterów komentarze o tym „jak bardzo się zmienił na lepsze” mogą wywołać co najwyżej niedowierzanie. Show, don’t tell, jak głosi znana zasada – niestety, tutaj jest zbyt wiele mówienia, zamiast pokazywania czegoś, co pozwoliłoby czytelnikom wyciągnąć własne wnioski. Same starcia są z kolei odpowiednio dynamiczne, zatem ich lektura potrafi przykuć uwagę czytelnika – nawet jeśli tak naprawdę niewiele z nich wynika.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Kompletna zmiana atmosfery następuje z kolei w następnym arcu, rozgrywającym się w tomach 23 – 25, w którym przez niemal dwadzieścia rozdziałów śledzimy losy nie Deku i spółki, ale Shigarakiego i towarzyszących mu złoczyńców, próbujących zdobyć wsparcie sojusznika All For One. Aby tego dokonać, muszą pokonać Armię Wyzwolenia Supermocy, rewolucjonistów, pragnących dokonać radykalnych zmian w społeczeństwie, w związku z czym otrzymujemy w tym wątku coś, czego do tej pory za bardzo nie uświadczyliśmy w fabule – wojny między dwoma konkurencyjnymi grupami antagonistów. Jak łatwo można odgadnąć, nikt tu nie przejmuje się za bardzo ograniczaniem liczby ofiar, zatem stajemy się tu świadkami destrukcji na wielką skalę.

Jest to najmroczniejszy do tej pory fragment opowiadanej przez autora historii, nie tylko ze względu na skalę zniszczeń oraz rozlewu krwi, ale też z powodu tego, czego dowiadujemy się o przeszłości samego Shigarakiego, który kreowany jest tu na arcywroga całego społeczeństwa opartego na superbohaterstwie – retrospekcja ta robi ogromne wrażenie. Są tu tylko dwa problemy: po pierwsze, za łatwo przychodzą mu sukcesy, które zdają się czasem wręcz lądować mu na kolanach przy niewielkim wysiłku własnym (co boli tym bardziej, że znacznie bardziej charyzmatycznym antagonistą jest chociażby wprowadzony tu przywódca Armii Wyzwolenia, który staje mu na drodze), przez co nie bardzo można uwierzyć w jego rozwój.

Co gorsza, wyniki starć między podkomendnymi obu frakcji są zdecydowanie zbyt przewidywalne ze względu na to, że na karty mangi wkrada się zauważalna powtarzalność. Schemat „postać jest w tarapatach, zaprezentowana zostaje retrospekcja z jej smutnej przeszłości, po czym wydobywa z siebie nigdy wcześniej niewidzianą zdolność” pojawia się tu nie raz, nie dwa, ale trzy razy pod rząd, co nie wypada dobrze. Efekt jest taki, że pogłębione zostaje wspomniane wyżej wrażenie, iż przedstawione tu zwycięstwa nie wynikają z logiki, tylko widzimisię mangaki, aby intryga mogła pójść w odpowiednim kierunku, co nigdy nie jest dobrym sygnałem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

To, w jakim kierunku podąża fabuła My Hero Academia sugeruje, iż Horikoshi zbliża się coraz bardziej do kolejnego przełomowego momentu w intrydze, porównywalnego z utratą mocy przez All Mighta, zatem być może mamy tu do czynienia z ostatnim na dłuższy czas etapem historii, w którym uczniowie UA mogą po prostu chodzić do szkoły jak na nastolatków przystało, zamiast walczyć na śmierć i życie. Na horyzoncie zbierają się czarne chmury – pozostaje tylko zobaczyć, w jakim stylu mangaka przejdzie do kolejnego aktu Akademii Bohaterów.

Tytuł: My Hero Academia. Akademia bohaterów #22
Scenariusz: Kohei Horikoshi
Rysunki: Kohei Horikoshi
Wydawca: Waneko
Data wydania: 14 września 2020
Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-872-1
Cena: 21,99 zł


Tytuł: My Hero Academia. Akademia bohaterów: tom 23
Scenariusz: Kohei Horikoshi
Rysunki: Kohei Horikoshi
Wydawca: Waneko
Data wydania: 2 listopada 2020
Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-873-8
Cena: 21,99 zł

Tytuł: My Hero Academia. Akademia bohaterów: tom 24
Scenariusz: Kohei Horikoshi
Rysunki: Kohei Horikoshi
Wydawca: Waneko
Data wydania: 15 grudnia 2020
Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-874-5
Cena: 21,99 zł

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: My Hero Academia. Akademia bohaterów: tom 25
Scenariusz: Kohei Horikoshi
Rysunki: Kohei Horikoshi
Wydawca: Waneko
Data wydania: 1 lutego 2021
Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-875-2
Cena: 21,99 zł



Czytaj również

My Hero Academia. Akademia bohaterów #19-21
Moment na rozluźnienie i znów do akcji
- recenzja
My Hero Academia. Akademia bohaterów #04-08
Szkolne i pozaszkolne perypetie młodych herosów
- recenzja
My Hero Academia. Akademia bohaterów #01-03
Wschodni superbohaterowie w zachodnim stylu
- recenzja
My Hero Academia. Akademia bohaterów #14-18
Staże w superbohaterskim wydaniu
- recenzja
My Hero Academia. Akademia bohaterów #09-13
Koniec początku
- recenzja
Vigilante - My Hero Academia Illegals #6-9
Bohaterowie starzy i nowi
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.