Murena. Cykl pierwszy: Matka
Połowa pierwszego wieku była okresem krzepnięcia nowego systemu władzy w państwie rzymskim. Kolejni pryncepsi obejmowali tron, chociaż ich władza jeszcze daleka była od absolutnej, zaś o dziedziczeniu i powoływaniu na tron nowych cezarów towarzyszyły intrygi pałacowe oraz spiski. Jedną z ofiar koterii stał się w roku 54 n.e. Klaudiusz, władca, którego tronu – jak i życia – pozbawiła małżonka, Agryppina Młodsza, kobieta ambitna, charyzmatyczna, myśląca o osadzeniu na szczycie swojego syna Nerona, w zamierzeniu będącego ledwie marionetką w jej rękach. Przeznaczenie wytyczyło jednak swoją ścieżkę historii.
Neron w ogólnej świadomości to wielki pechowiec. Jego reputację zszargał w dużej mierze nasz rodak, Henryk Sienkiewicz, który popuścił wodze fantazji w stopniu, jakiego pozazdrościć mógłby sam Tolkien. Zjawisko narastało przez blisko 100 lat, zaś Quo vadis zyskało absurdalny status źródła historycznego nie tylko w Polsce. Sytuację odmienił dopiero Michael Grant w roku 1970, bowiem to za sprawą jego opracowania Neron nastąpiła częściowa rehabilitacja tej barwnej postaci. Od tego czasu kolejni twórcy zaczęli wykazywać większą wstrzemięźliwość w osądach, czego najlepszym przykładem jest album Murena autorstwa znakomitego scenarzysty Jeana Dufaux.
Na omawiany tom składają się cztery komiksy, pierwotnie opublikowane jako osobne zeszyty na początku XXI wieku. Po ponad dwóch dekadach od premiery wydawnictwo Egmont zdecydowało się na reedycję cyklu w postaci wydań zbiorczych, przyoblekając je w twardą okładkę i dodając kilka grafik koncepcyjnych. W ten oto sposób czytelnicy dostali możliwość zapoznania się z tą znakomitą pod każdym względem serią. Nadmienię jeszcze, że publikacja akurat tych czterech zeszytów w jednym tomie nie jest przypadkowa; jest to bowiem podcykl Matka, opowiadający o dojściu Nerona do władzy oraz pierwszych latach panowania, gdy rolę dominującą ogrywała Agryppina Młodsza.
A dlaczego Murena, a nie Neron? W teorii jedną z głównych ról odgrywa Lucius Murena, przyjaciel Nerona, syn kochanki cesarza Rzymu, Klaudiusza. Młodzieniec wbrew swej woli zostaje wciągnięty w intrygi dworu cesarskiego. W praktyce tę fikcyjną postać oraz powiązany z nią wątek fabularny powinno się traktować czysto pretekstowo, pełni ona bowiem funkcję obserwatora niezwykłych wydarzeń, jednak pozostającego w cieniu i nie odgrywającego specjalnie istotnej roli na kartach powieści. W tym czasie na pierwszym planie rozgrywa się spektakl dwojga aktorów: Nerona i Agryppiny, zaś reszta postaci pozostaje w ich orbicie, nawet jeśli są to niezwykle ważne sylwetki cesarza Klaudiusza, jego syna Brytanika czy nauczycieli i opiekunów Nerona: filozofa Seneki oraz prefekta pretorian, Burrusa.
W tym miejscu na scenę wkracza artysta w swoim scenopisarskim fachu, czyli Jean Dufaux. Belgijski scenarzysta nie wybiera dróg na skróty, nie pozwala sobie na podążanie za utartymi wyobrażeniami na temat Nerona, zamiast tego oferując bardzo rozsądne podejście do tematu, z niewątpliwym oparciem się na współczesnych pracach historycznych, a być może i na źródłach w postaci prac Swetoniusza i Tacyta, chociaż w kilku scenach na potrzeby dramaturgii dodaje też coś od siebie. Każda taka zagrywka została skrupulatnie odnotowana w zakończeniu konkretnego zeszytu, dzięki czemu czytelnik ma klarowność odnośnie do faktów i wyobrażeń.
Ale to nie wszystko. Murena nie jest bynajmniej komiksowym przekładem rzymskich źródeł bądź też – na ten przykład – wspomnianej książki Neron autorstwa Granta. To świetna opowieść, rozbudowany dramat polityczno-rodzinny, zaś intryga wciąga od pierwszych stron i zostawia czytelnika w stanie najwyższego zainteresowania aż do ostatniego wypowiedzianego dymka. Warto nadmienić, że autor unika oceniania motywów kierujących bohaterami. Pokazuje wydarzenia tak, jak to odnotowali kronikarze i przebadali historycy, odsłania potencjalne powody takich, a nie innych decyzji, ale to na barkach czytelnika spoczywa wyrobienie sobie opinii o Neronie i jego matce.
Sam władca nie jest ani przesadnie demonizowany, ani też romantyzowany przez autora. Owszem, w głowie władcy pojawiają się szalone myśli, zwiastujące późniejsze wydarzenia opisane w kolejnych tomach – chociaż uprzedzając fakty napiszę, że nie należy wyciągać pochopnych wniosków – sam cesarz staje się też głównym elementem większości intryg. Z drugiej strony trudno nie dostrzec, iż poniekąd te działania były mu pisane, czy to z racji okoliczności objęcia władzy, czy też za sprawą kroków podejmowanych przez jego matkę, które – co może wydać się szokujące – chwilami były dość wrogie względem syna, któremu Agryppina wyznaczyła rolę marionetki.
Równie wspaniale jak historia prezentuje się oprawa artystyczna nieżyjącego już niestety Philippe'a Delaby'ego: precyzyjna, szczegółowa, świetnie oddająca nie tylko architekturę starożytnego Rzymu, ale przede wszystkim sylwetki jego mieszkańców. Stroje, broń, ozdoby, biżuteria – w każdym z tych elementów widać przygotowanie ilustratora i pietyzm w dbałości o detale. Delaby nie ustrzegł się jednak dwóch potknięć: scena finałowa dzieje się na wielkiej arenie, prawdopodobnie Koloseum, a przecież ten budynek wzniesiono już po śmierci Nerona. Również pokazana architektura miasta jest już nieco "popożarowa", czyli stricte kamienna. Przed tym wydarzeniem drewniane budowle były jednak czymś powszechnym. To jednak detale, których zwyczajnie się czepiam w tej chwili, a które nie przesłaniają maestrii artystycznej.
Jeśli ktoś lubi komiksy mocno osadzone w realiach historycznych, gdzie wydarzenia zostały potraktowane na serio, nie zaś jako pretekst do jakiejś opowiastki, wówczas Murena jest absolutnym must have. Podobnie fascynaci antyku rozpłyną się w pięknie i uroku ukazanego tu Rzymu. Ja jednak zachęcam wszystkich miłośników dobrych komiksów, bo omawiany cykl jest po prostu wybitny.
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Scenariusz: Jean Dufaux
Rysunki: Philippe Delaby
Seria: Murena
Wydawca: Egmont
Data wydania: 8 kwietnia 2026
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Liczba stron: 216
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328178502







