» Recenzje » Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #07-09

Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #07-09


wersja do druku

Polowania na demony ciąg dalszy

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska, Marcin 'Karriari' Martyniuk

Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #07-09
Kimetsu no Yaiba, anime-fenomen, które podbiło serca widzów na całym świecie, powróciło kilka tygodni temu na ekrany telewizorów. W ramach drugiego sezonu wyemitowano też odcinki opowiadające historię przedstawioną w filmie kinowym Mugen Train. Jest to zatem dobry moment, by omówić kolejne tomy mangi, które są właśnie adaptowane w ramach nowej serii – czy fabuła wypada ciekawiej niż do tej pory?

Po starciu z demonami zamieszkującymi Górę Natagumo, Tanjirō, Inosuke i Zenitsu następne tygodnie spędzają w bazie łowców, trenując i przygotowując się do kolejnych misji. Na następne zadanie nie trzeba długo czekać – mają zbadać Wieczny Pociąg, z którego zniknęło już podejrzanie wielu pasażerów. Jako że sprawa jest poważna, zajmować się nią będzie też Filar Płomienia, Kyoujurou Rengoku, czyli jeden z najsilniejszych łowców w całej organizacji – nie znaczy to jednak, że wszystko pójdzie łatwo, bowiem młodzi zabójcy demonów stają przed wyzwaniem, którego nie da się przezwyciężyć tylko siłą…

Wątek poświęcony Wiecznemu Pociągowi zajmuje nieco ponad połowę rozdziałów w recenzowanych tu tomikach Miecza Zabójcy Demonów i trzeba przyznać, że łatwo można zrozumieć, czemu posłużył on za bazę dla wspomnianego wyżej filmu kinowego. W przypadku serii skupiającej się na widowiskowych walkach ważne jest nie tylko to, kto walczy, ale też to, w jakich okolicznościach rozgrywają się przedstawiane wydarzenia, aby uniknąć wrażenia powtarzalności, co nie jest łatwe. Tutaj otrzymujemy zmagania o uratowanie przed demonami pasażerów jadącego pociągu i mamy okazję obserwować ataki skierowane wobec samych jaźni śpiących protagonistów, co pozwala na sekwencje nieco bardziej interesujące niż te pokazane do tej pory. 

Warte pochwały jest też to, że Gotouge nie marnuje czasu na zbędne zapychacze, dzięki czemu akcja posuwa się do przodu w zaskakująco żwawym jak na standardy gatunku tempie – dość odświeżające jest doświadczenie wątku, który nie jest rozciągany na kilka tomów. Nie znaczy to jednak, że sposób opowiadania przez nią historii jest pozbawiony niedociągnięć – tych niestety w dalszym ciągu można parę znaleźć. Trochę zbyt często następuje tu odchodzenie od zasady "show, don't tell", co przejawia się poprzez wszechwiedzącego narratora tłumaczącego czytelnikom motywacje postaci oraz pewne kwestie fabularne, co gryzie się z generalnie dynamicznym tempem akcji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Mamy tu też do czynienia ze zwrotem akcji, który nie został wcześniej w żaden sposób zapowiedziany, choćby za pośrednictwem subtelnych nawiązań, przez co można odnieść wrażenie, że doszło tu do odgórnej ingerencji edytora, nakazującego wstawienie nieplanowanego wcześniej elementu do fabularnej konstrukcji mangi. Nie jest to problematycznie samo w sobie, jako że sceny dotyczące opisywanej przeze mnie sytuacji są w stanie wywołać spore wrażenie w czytelnikach za sprawą patosu z nią związanego, ale też można założyć, że do tego samego rezultatu dało się doprowadzić w bardziej elegancki scenariuszowo sposób. 

W dziewiątym tomie Miecza Zabójcy Demonów rozpoczyna się następny rozbudowany fabularnie wątek, jakim jest infiltracja dzielnicy uciech pod dowództwem Tengena Uzuiego, Filara Dźwięku, mająca na celu odnalezienie wysłanych przez niego wcześniej na przeszpiegi żon (tak, ma ich trzy), które zaginęły podczas prób zdobycia informacji o grasujących tam demonach. Choć na razie zaprezentowano tu przede wszystkim wprowadzenie do osadzonej tam akcji, to już teraz ma się poczucie, że będzie to kolejna dobrze poprowadzona sekwencja rozdziałów. Lokacja, w której rozgrywają się wydarzenia, zauważalnie się różni od wcześniej ukazywanych czytelnikom miejsc, wplatany przez Gotouge na karty mangi humor przestał drażnić, a zaczął faktycznie śmieszyć, fajnie jest móc obserwować rozwój relacji między trójką głównych bohaterów, a i sam Tengen jest dość barwną postacią, kontrastującą swą osobowością z wcześniej przedstawionym nam Filarem, Rengoku.

Muszę uczciwie przyznać, że recenzowane tu tomiki są o poziom lepsze w porównaniu do omawianych w poprzednich tekstach – jest to moment, w którym Miecz zabójcy demonów – Kimetsu no Yaiba faktycznie zaczyna cechować się jakością, za którą seria jest tak bardzo lubiana przez fanów. Mam spore nadzieje wobec kolejnych części opowiadanej tu historii – pozostaje tylko czekać na następne tomy. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Tytuł: Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba. Tom 7
Scenariusz: Koyoharu Gotouge
Rysunki: Koyoharu Gotouge
Wydawca: Waneko
Data wydania: 18 marca 2021
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-816-5
Cena: 21 zł

Tytuł: Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba. Tom 8
Scenariusz: Koyoharu Gotouge
Rysunki: Koyoharu Gotouge
Wydawca: Waneko
Data wydania: 18 maja 2021
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-817-2
Cena: 21 zł
 

a gdzie 9?

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba
Scenariusz: Koyoharu Gotouge
Rysunki: Koyoharu Gotouge
Wydawca: Waneko
Data wydania: 19 lipca 2021
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-818-9
Cena: 21 zł



Czytaj również

Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #04-06
Więcej akcji, więcej łowców, więcej demonów
- recenzja
Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #01-03
Niezłe dobrego początki?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.