» Recenzje » Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #04-06

Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #04-06


wersja do druku

Więcej akcji, więcej łowców, więcej demonów

Autor: Redakcja: Agata 'aninreh' Włodarczyk, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #04-06
Mangi shounen jakie są, każdy widzinastoletni bohaterowie, nacisk na starcia z obdarzonymi magicznymi mocami wrogami oraz, w większości przypadków, niezbyt trafiony humor. Czy dziełu autorstwa Koyoharu Gotouge udaje się w kolejnych tomach wyrwać z ograniczeń gatunku?

Kimetsu no Yaiba z całą pewnością nie traci popularności na świecie, na co wpływa zapewne brak dostępności filmu kinowego stanowiącego kontynuację anime, potęgujący niecierpliwość fanów wyczekujących premiery tej produkcji w swoich krajach. Tymczasem w Polsce ukazały się już tomy, w których przedstawiono całość historii opowiedzianej w pierwszym sezonie anime – czy Miecz Zabójcy Demonów wznosi się w związku z tym na wyższe poziomy jakości, skoro wprowadzenie w świat przedstawiony mamy za sobą? Nie do końca.

Po pokonaniu zamieszkujących posiadłość demonów, podróżujący razem Tanjirō i Zenitsu napotykają Inosukego, agresywnego chłopaka noszącego głowę dzika niczym hełm, a przy tym także Zabójcę Demonów. Rzecz w tym, iż w nosie ma misje i zasady, a zależy mu przede wszystkim na pokonywaniu silnych przeciwników, więc w sumie na jedno wychodzi, skoro sama jego natura kieruje go w stronę kolejnych ludożerców. Powiększona o jego osobę gromadka wyrusza wspólnie na Górę Natagumo, gdzie kryje się grupa pajęczych demonów, chwytająca w pułapki każdego, kto się tam zapuści – Tanjirō będzie musiał zmierzyć się z największym dla siebie do tej pory wyzwaniem i nie chodzi tu bynajmniej o współpracę z nie do końca zrównoważonymi emocjonalnie kompanami…

Bardzo wygodnie się złożyło w kontekście recenzowania tomików 4-6, iż zawiera on prawie idealny podział na wstęp (zakończenie wątku z poprzedniego tomu i zlecenie kolejnej misji bohaterom), rozwinięcie (przygoda na Górze Natagumo) i zakończenie (w którym protagoniści wreszcie mają okazję trochę odpocząć, przygotowując się do kolejnego zadania). Najwięcej czasu poświęcono, jak łatwo można odgadnąć, na środkową część opisanej wyżej intrygi, co zajmuje prawie dwa tomy mangi. Choć jest to najdłuższy do tej pory przedstawiony w mandze wątek, nie znaczy to jednak, iż jest bardziej niż do tej pory skomplikowana.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Gotouge póki co dalej trzyma się dość sztywno charakterystycznych dla gatunku schematów, co oznacza, że w omawianych tomach zobaczymy serię walk z demonami, podczas których nasi dzielni bohaterowie stają się coraz bardziej poobijani i dopiero na końcu uda im się wydobyć z siebie nieznane wcześniej pokłady determinacji, by ostatecznie zwyciężyć. Zwrotów akcji tu nie uświadczymy i chociaż takie klisze cechują się pewnego rodzaju urokiem, to należy liczyć się z tym, że lektura Miecza Zabójcy Demonów raczej nas niczym nie zaskoczy.  

Sami bohaterowie natomiast, pomijając Tanjirō, którego chwaliłem w poprzedniej recenzji, nie wyróżniają się zbytnio na plus. Nezuko w tomach 4–6 jest dość zmarginalizowana, więc nie można na jej temat nic więcej napisać. Dwaj pozostali protagoniści, czyli Zenitsu i Inosuke, są tak bardzo ekscentryczni (pierwszy to rozhisteryzowany płaczek, który kompetencję okazuje tylko wtedy, gdy śpi, a drugi – opętany żądzą walki maniak), że ciężko jest się do nich przywiązać. Co rozczarowuje o tyle, że można było tego dość łatwo uniknąć – wystarczyło po prostu aż w tak mocnym stopniu nie podkreślać ich „humorystycznych” cech charakteru, jako że i tak gagi nie są zbyt zabawne i manga wiele by nie straciła na ich usunięciu. Oczywiście już teraz widać podstawy tego, w jakim kierunku w przyszłości zostaną rozwinięte ich charaktery, lecz nie zmienia to faktu, że nie wywołują dobrego pierwszego wrażenia.

Podobnie rzecz się ma z Filarami, czyli najważniejszymi członkami zrzeszającej Zabójców Demonów organizacji, którzy zostali na razie jedynie przedstawieni czytelnikom, pokazali po jednej cesze osobowości każdy i równie prędko się zmyli, aby fabuła mogła ponownie zacząć koncentrować się na głównych postaciach. Więcej czasu Gotouge poświęciła tylko Tomioce, którego poznaliśmy już na samym początku serii, oraz Shinobu, wyróżniającą się pozytywnie na tle kompanów tym, że sprawia wrażenie postaci odrobinę bardziej skomplikowanej, co w zasadzie nie jest takie trudne. Boli też to, że w dalszym ciągu światotwórstwo prezentowane na kartach mangi jest tak znikome, że w zasadzie prawie go nie ma – nawet kiedy akcja zwalnia i otrzymujemy trochę ekspozycji, to nasza wiedza na temat świata przedstawionego nie jest pogłębiana, bo autorka koncentruje się tylko na tym, co bezpośrednio dotyczy protagonistów, zamiast próbować poszerzać skalę opowiadanej historii.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Póki co, Miecz Zabójcy Demonów – Kimetsu no Yaiba nie wybija się za bardzo ponad przeciętność, przynajmniej jeśli chodzi o swoją oryginalną formę. O ile w anime niedostatki fabuły były równoważone wysokim budżetem oraz wynikającą z niego świetną oprawią audiowizualną, tak manga, pozbawiona tego rodzaju dodatków, musi bronić się tymi elementami, które nie wypadają jeszcze tak dobrze, jak można by tego oczekiwać po tak popularnej serii. Jestem skłonny założyć, że im dalej w fabułę, tym lepsze wrażenia będzie wzbudzała ta historia, jako że postawiono tu już podstawy pod rozwój intrygi oraz poszczególnych bohaterów, ale aby się o tym przekonać, trzeba będzie jeszcze trochę poczekać – prawdopodobnie nie jest to manga, która od samego początku prezentuje się od swej najlepszej strony.

Tytuł: Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba: tom 4
Scenariusz: Koyoharu Gotouge
Rysunki: Koyoharu Gotouge
Wydawca: Waneko
Data wydania: 30 września 2020
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-813-4
Cena: 21 zł


Tytuł: Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba: tom 5
Scenariusz: Koyoharu Gotouge
Rysunki: Koyoharu Gotouge
Wydawca: Waneko
Data wydania: 18 listopada 2020
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-814-1
Cena: 21 zł

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba
Scenariusz: Koyoharu Gotouge
Rysunki: Koyoharu Gotouge
Wydawca: Waneko
Data wydania: 18 stycznia 2021
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 978-83-8096-815-8
Cena: 21 zł



Czytaj również

Miecz zabójcy demonów - Kimetsu no Yaiba #01-03
Niezłe dobrego początki?
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.