» Maszin #2

Maszin #2

Dodał: Maciej 'Repek' Reputakowski

Maszin #2
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Maszin #2 - Poltergeist patronem
Tytuł: Maszin #2
Wydawca: TKA
Data wydania: marzec 2007
Liczba stron: 48
Format: A4
Oprawa: miękka, czarno-biała
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały

%DANE%

Pierwszy numer zina Maszin ukazał się latem 2006 roku i zebrał bardzo pozytywne opinie. W marcu 2007 do naszych rąk trafił drugi numer tego prowadzonego przez Mikołaja 'Tkachoza' Tkacza pisma. A co się w nim znajduje? O tym pisze sam pomysłodawca...

"Okoliczności, jakie towarzyszyły powstawaniu nowego numeru Maszina są podobnie pogmatwane i zagadkowe jak te, które niosą ze sobą nierozwikłane sprawy z jakimi mierzą się najtęższe detektywistyczne umysły. Kilka sław owej dziedziny spotykamy na kartach zina.

Syn Poirota rozważa, na ile jest skoligacony z mitologicznym herosem. Nieślubne dziecko Raymonda Chandlera zagadki rozwiązuje od ręki, jednak jego nowy informator może okazać się mało pomocny. Drogi Watson i jego przyjaciel Holmes dostają srogą odprawę od psa Baskerville’ów. W innych opowieściach Sherlock solo odkrywa uroki innych trunków (i używek), poza znaną już gruntownie herbatką. Poznamy też skrywane dotychczas metody, jakimi Pierre Vurnax zmiękcza opornych świadków (doprawdy, nie przebiera w środkach!).

Niektóre zagadki pozostaną jednak nierozwikłane. Historia przedstawiona przez młodszego z braci Surma pozwala sobie uświadomić, jak często poszukiwaczom poszlak trudno jest ustalić prawdę na własny temat. W podobnie filozofizujących okolicach prowadza się bohater u Szawła. Detektyw wkracza w przestrzenie opowieści o Najwydestyluchniejszym - również on ma spore problemy z odnalezieniem ostatecznego sensu tego komiksu.

Chociaż nie wszystkie sprawy zostają rozwiązane, to lektura nowego numeru dostarcza wiele satysfakcji - 46 stron prac twórców, których działalność warto śledzić."


Zamówienia można składać pod tym adresem.
Tagi: Maszin | Maszin #2 | Mikołaj Tkacz


Czytaj również

Nieznany Geniusz
Nieznany Geniusz poznany
- recenzja
Maszin #1
Widziałam maszyny cień
S/N
Antologia jakich mało
- recenzja
V MFKK Ligatura 2014
Festiwal o smaku jabłkowym
- recenzja
Maszin 78
Przodowniku, pamiętaj! Załóż relaksy przed czytaniem!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.