Marvel Now! The Amazing Spider-Man (wyd. zbiorcze) #1: Szczęście Parkera

Witaj Nowy Jorku

Autor: Joanna 'Shadov' Walczak

Marvel Now! The Amazing Spider-Man (wyd. zbiorcze) #1: Szczęście Parkera
Peter Parker odzyskał to, co skradł mu Otto Octavius. Nic jednak nie jest takie, jak było. Własna firma, nowa dziewczyna i podejrzliwi Avengersi to tylko niektóre problemy, z jakimi musi borykać się po pokonaniu przeciwnika. W dodatku odkrywa coś, co zmieni jego życie. Nowa seria – Amazing Spider-Man – ma mocne wejście, ale czy to wystarczy, aby zyskać przychylność fanów?

Czytelnik zapewne uśmiechnie się na samą myśl o pokręconych przygodach Petera Parkera. I słusznie. Pierwsza część albumu to głównie drobne, humorystyczne zapychacze, jak niegroźne potyczki z przestępcami owocujące zabawnymi sytuacjami i odrobina niedomówień w kontaktach z przyjaciółmi oraz współpracownikami. Do tego dojdzie kilka mniejszych i większych problemów, jakie towarzyszą pogodzeniu codziennego życia z rolą superbohatera. Pająk w pierwszej kolejności stara się uporządkować sprawy towarzyskie, ciągnące się za nim od czasu wydarzeń opisanych w serii The Superior Spider-Man, gdzie za sprawą Ottona heros był postrzegany bardziej jako tyran niż miły "Spider-Man z sąsiedztwa". Najważniejsza będzie tutaj konfrontacja z Anną Marią Marconi, dziewczyną Ottona, która w obliczu nowych informacji przyjmuje interesującą postawę. W Szczęściu Parkera jest jedną z lepiej nakreślonych postaci. Bez niej historia byłaby uboższa o wiele humorystycznych scen. Jakby tego było mało, wracają dawni wrogowie, jeszcze bardziej wkurzeni na naszego bohatera niż dotychczas, a mowa między innymi o Kobiecie-Kot. Śledzimy jej knowania, kiedy zaślepiona zemstą posuwa się do kilku niezbyt przyjemnych dla Pająka zagrywek. Kocica nie kończy jednak swoich przygód w tym albumie i z pewnością nieraz ją jeszcze spotkamy. Chociaż ta część opowieści prezentuje się niezgorzej, to na długo w pamięci nie zostanie. Znacznie lepiej jest na dalszych stronach, gdy Peter odkrywa kandydata na nowego superbohatera o bardzo skomplikowanej przeszłości. 

Druga cześć komiksu prezentuje już opowieść, na jaką czekali czytelnicy. Jest szybko, niebezpiecznie, a momentami także namiętnie. Kiedy Parker poznaje Silk, historia nabiera rumieńców. Nie jest to jednak relacja romantyczna, a raczej oparta na przypływach dzikiego pożądania. Dan Slott nie szczędzi czytelnikowi efektownych, pełnych rozmachu scen, zwłaszcza teraz, gdy na arenie mamy dwójkę superbohaterów. 

Amazing Spider-Man, mimo że kontynuuje przygody Petera Parkera z serii The Superior Spider-Man, nie wymaga od czytelnika znajomości poprzednich albumów. Jak zwykle Don Slott i Christos Gage prowadzą opowieść na tyle spójnie, że trudno zgubić się w nowym wątku, a zarazem dość łatwo odnaleźć kilka nawiązań do sytuacji z przeszłości. Scenarzyści w pewnym momencie robią to w sposób wręcz kiczowaty, gdy Spider-Man wyznaje przed całym Nowym Jorkiem prawdę o Otto Octaviusie.

Rysunki Humberto Ramosa, mimo że dość dobrze oddają charakter i przygody naszego Pająkowatego superbohatera, to przedstawiają go lekko karykaturalnie. Sylwetka ma kanciaste kształty, podobnie jak delikatnie zbyt mocno uwydatnia mięśnie. Momentami Spider-Man ma zaburzone proporcje i wygina się nienaturalnie. Dla odmiany świetnie została ukazana Kobieta-kot. Wyraźne, zaokrąglone kształty i lateksowy kostium dodają jej uroku i kobiecości. Graficznie najsłabiej prezentuje się rozdział Rozpalić dawną iskrę z rysunkami Javiera Rodrigueza. Jego styl odbiega od pozostałych prac Humberto Ramosa. Stosuje nie tylko mniej wyraźną kreskę, ale również o wiele bardziej przejaskrawiona jest kolorostyka.

Warto wspomnieć, że na końcu albumu czeka na nas mały dodatek w postaci krótkiej opowieści Jak działa mój sprzęt ze scenariuszem Joe Caramagna i rysunkami Chrisa Eliopoulos. W niej protagonista opowie o swoich "zabawkach" oraz życiu superherosa w Nowym Jorku. Jest to przypomnienie dla czytelników, którzy nie stykają się zbyt często ze Spider-Manem. 

Pierwszy album z serii Amazing Spider-Man, chociaż ciekawy, zdecydowanie nie wybija się ponad poprzedni cykl, The Superior Spider-Man. Na razie, pojawienie się Silk wprowadza zamęt w życie Parkera, ale fabularnie wszystko przedstawiono dość pobieżnie. Niemniej czeka na nas kilka smaczków, jak nawiązanie do przygód Avengersów w Grzechu pierworodnym. Pozostaje jedynie czekać na nadchodzący nowy album z serii Amazing, który będzie wstępem do Spider-Versum.