» Recenzje » Lucky Luke #42: Siedem opowieści o Lucky Luke'u

Lucky Luke #42: Siedem opowieści o Lucky Luke'u


wersja do druku

Kowboj w formie krótkiej

Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Lucky Luke #42: Siedem opowieści o Lucky Luke'u
Lucky Luke wielokrotnie musiał stawiać czoła złożonym intrygom lub niebezpiecznym bandytom. Od czasu do czasu jednak kowboj pochylał się też nad zadaniami o zdecydowanie mniejszym kalibrze, o czym opowiada album Siedem opowieści o Lucky Luke’u.

Jak sam tytuł wskazuje, w jego skład wchodzi siedem krótkich, bo sześciostronicowych, niezależnych historyjek. Aby oddać cześć kwestiom bibliograficznym, dodać należy, że album był czterdziestym drugim w serii i ujrzał światło dzienne w roku 1974 dzięki współpracy wybitnego duetu Goscinny – Morris.

Krótkie opowiastki to zawsze szansa, ale i wyzwanie, zwłaszcza dla scenarzystów, którzy z jednej strony otrzymują możliwość, by zaproponować różnorodne historyjki, z drugiej jednak limit stron narzuca szybką konsumpcję pomysłu, zmuszając do natychmiastowej puenty.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku niniejszego albumu, kiedy to kowboj musi chociażby poniańczyć nieznośnego dzieciaka w drodze do dentysty, wziąć wcielić się w rolę jurora w lokalnym konkursie piękności czy pomóc fatalnemu strzelcowi, nie potrafiącemu trafić nawet w blisko położony cel. Rozstrzał pomysłów jest spory i wychodzi to komiksowi na dobre, żaden bowiem nie powtarza się na przestrzeni 44 stron.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Opowiastki są jednak nie tylko unikalne oraz krótkie, ale też świetnie zwieńczone, nie przeciągnięte, a za to spuentowane. Niemniej ważne jest też to, że każdorazowo uczciwie bawią, bowiem Goscinny postawił nacisk na humorystyczny aspekt komiksu. Wtóruje mu w tym Morris, będący w szczytowej formie. Jego ilustracje są nie tylko wyraziste i szczegółowe, ale też wpasowują się treść opowiadań podkreślając ich lekkość i żartobliwość.

Ważne jest też to, by nie doszukiwać się ukrytych treści w albumie, bo ich zwyczajnie nie ma. Jest za to dowód, że Goscinny potrafił świetnie pisać nie tylko pełnoformatowe scenariusze, ale też bardzo płynnie poruszał się w formie naprawdę krótkiej. Dla miłośników przygód kowboja Siedem opowieści o Lucky Luke’u jest niewątpliwie pozycją obowiązkową.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Lucky Luke #42: Siedem opowieści o Lucky Luke'u
Scenariusz: René Goscinny
Rysunki: Morris
Seria: Lucky Luke
Wydawca: Egmont
Data wydania: 6 marca 2024
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz, Marek Puszczewicz
Liczba stron: 48
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328167650



Czytaj również

Lucky Luke #40: Wielki książę
Nieszczęśliwy przewodnik
- recenzja
Lucky Luke #25: Miasto duchów
Troszkę zabawnie a troszkę na serio
- recenzja
Lucky Luke #23: Daltonowie wciąż uciekają
Goscinny bez ikry
- recenzja
Lucky Luke #41: Spadek dla Bzika
Kto bogatemu zabroni?
- recenzja
Lucky Luke #21: Góry Czarne
Historia kolonizacji Wyoming
- recenzja
Lucky Luke #22: Daltonowie i zamieć
Wyprawa do Kanady bez pazura
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.